reklama

Mamy majowe 2009

Sluchajcie.... Polozna powiedziala, ze kobiety jako ssaki sa tak wyposazone, ze NIE MOGA NIE KARMIC! Trzeba tylko odpowiednio o to zadbac po porodzie.
I ja jako wielka wielbicielka medycyny i biologii popieram to! Przeciez to nasza naturalna zdolnosc! Kiedys nie bylo odzywek, sztucznych mlek...No i krow tez kiedys nie bylo :-D
Barmanka i Confi napewno bedziecie mialy mleko! Polozna mowila, ze czasem moze sie pojawic dopiero jak bubu wyskoczy z brzucha.
Napisalam mezowi sms'a a ten odpisal "To teraz jestes teraz taka krowa milka?!" Swinia! Nabija sie ze mnie!

Ide do sklepu po klej, bo sie okazalo ze stary nam zasechl na amen i nie bedzie motylkow.
 
reklama
confi - ja mam tak samo :-(
nawet ostatnio jak byłam na wizycie to lekarka ścisnęła mi sutka i kropla, dwie popłynęła - ale teraz sobie ściskam i nic :no:
powiem szczerze że mam lekkie obawy czy potem będę miała mleczko :-( :-(

ale przeczytałam wypowiedź Słonka więc mam jednak jakąś nadzieję że już niedługo i u mnie pojawi się się siara :-) - czego również Confi i tobie życzę
jeśli te skrzepiki to dobry znak to ja juz się nie martwię ;)
mleczko predzej czy później pewnie sie pojawi , mnie niepokoiło tylko to ,ze wy juz macie a ja jeszcze nie :-p

a co do mycia okien, ja mam łożysko na ścianie lewej...i nie wiem czy to dobrze zcy źle. W każdym razie jak mnie będzie to okno wkurzać to umyję a jak nie to zasunę rolety i tyle :-p

mnie porody nie obrzydzają w ogóle...przecież to naturalne. Ostatnio tez oglądałam jakis film z porodu i nie zrobiło to na mnie wrażenia. W ogóle zauważyłam ze wcale się nie stresuje porodem, nie denerwuję się i podchodze do tego bardzo na luzie. Przecież i tak mnie to nie ominie więc zawczasu przygotowałam się psychicznie . mam nadzieje ze taka postawa ułatwi mi pobyt w szpitalu . moja mama jest jakby to powiedzieć zachwycona tą postawą. Wczoraj tak mnie przytuliła i powiedziała ,ze jest dumna z tego jaka jestem przyszła mamą... wzruszyłam się :happy:
 
hej
Sklonkoonline ale byly mamki.......jak szlachcianki nie mialy mleka to braly mamki ze wsi by wykarmily ich dzieci;-)
Moja mama np.karmila tez mojego kuzyna bo miala tyyyyyyle mleka a ciocia z kolei miala malutko.....mama mowi ze jest jego mama mleczna:laugh2:...
Tez bardzo chce karmic ale sa przypadki ze brak mleka nawet u zdrowych ssakow:-(....
ale badz,my dobrej mysli kochane!!!!!!!
buziaki
 
mnie to obrzydza, ale tak jak pisza niektore z was w ogole o tym nie mysle nie przejmuje sie i nie nastawiam na nic! Bo wiem, ze to mnie nie ominie i co ma byc to bedzie, nie ma co się nakrecac :-)
 
hej
dziewczyny tez podzielam zdanie niektorych z was ze to jest niezbyt piekny a taki widok ...a naturalna rzecz....ogladalm duzo filmow z porodow na utubie tez w wodzie....te sa jeszcze nie najgorsze...mysle...ale pocieszam sie ze co nasze to nasze ...obrzydzaja nas widok innych kobiet ale wlasny dzidzius w krwi i widok samej krwi to co innego mysle!!!!!poza tym faktycznie nie widzimy co tam sie dzieje na dole i to plus.....ale slyszalam ze mozna poprosic polozna zeby podstawila lusterko aby mozna bylo zobaczyc wychodzaca głowke!!!.......zastanawiam sie czy bede chciala ale chyba tak;-)
Zycze samych pozytywnych mysli!!!!!
 
Witam wiosennie:-):-):-)!

Ale z Was ranne ptaszki;-);-)!
Widzę, że dużo tematów zostało poruszonych:happy:.
O porodzie myslę codziennie, ale dzięki położnej ze szkoły rodzenia i dzięki wizycie na bloku porodowym już nie panikuję:tak:. mnie akurat wizyta tam uspokoiła. Nie myslę nawet o tym, jaki będzie widok z drugiej strony, bo przecież ja nie będe tego widzieć, mój M. też nie ( to ważne, żeby facet tam nie zaglądał;-) - tak powiedziała położna), a lekarze i pielęgniarki sa tak oswojeni z tym widokiem, jak my z klawiatura od komputera:-D:-D i nie ma co sie przejmować, oni tego tak nie traktują jak my.
Nie wiem, jak będzie, nie nastawiam sie też , że będzie łatwo, ale nie wymyslam scenariuszy, jak będzie, bo każdy poród jest inny. I zwykle, jak martwie się na zapas, to okazuje się potem, że zupełnie niepotrzebnie. A to pewnie tak, jak wszyscy...
najwazniejsze, że mój M. będzie przy mnie - dla mnie wystarczy jego obecność i już jestem spokojna:tak:.


 
A co do mycia okien, to ja na pewno odpuszczam - tez słyszałam, że nie wolno, a poza tym skoro mam się oszczędzać, to sie oszczędzam. Tez od dłuższego czasu mam skurcze:-(.
I nie martwcie się Dziewczyny, że nie będziecie miały pokarmu - to miedzy innymi też sprawa nastawienia i myslenia - jak mówi nasza położna - pokarm powstaje w głowie, a nie w cyckach:-D:-D:-D.
Gratuluję wszystkich pozytywnych wiadomości:happy: i życzę powodzenia przed kolejnymi wizytami u lekarza. ja ide na USG w piatek - mój mały juz miesiac temu był ułożony główką w dół - to juz się chyba teraz nie przekręcił ( 34.t.)
No i na koniec... nie czytam i nie oglądam nic, co mówi o ludzkich tragediach - oczywiście bardzo współczuję ludziom, sama zreszta znam osobiście kilka kobiet, które straciły swoje dzieci:-(, ale moje zamartwianie sie w tym momencie nic nie da, a nawet może zaszkodzić. Nie ma co sie nakrecać. nasze mamy urodziły nas i jakie ładne jestesmy:laugh2::rofl2::-D i zdrowe:-D:rofl2::laugh2: - a na pewno tak samo sie martwiły, albo może nawet bardziej, bo nie było takich mozliwości badań, jak dzis my mamy:happy:.
 
confi ja mam takie podejście jak Ty w ogóle się nie przejmuję i zamartwiam porodem...Tobie mam powiedziała taki komplement a mnie mój lekarz...czułam się bardzo dumna:-)
Ja juz okno umyłam teraz tylko poodkurzam i mogę odpoczywać...choć słonko daje mi takiego powera że nie chcę siedzieć bezczynnie:-)
 
confi ja mam takie podejście jak Ty w ogóle się nie przejmuję i zamartwiam porodem...Tobie mam powiedziała taki komplement a mnie mój lekarz...czułam się bardzo dumna:-)
Ja juz okno umyłam teraz tylko poodkurzam i mogę odpoczywać...choć słonko daje mi takiego powera że nie chcę siedzieć bezczynnie:-)
takie komplementy bardzo podnoszą na duchu prawda?
Prześlij mi prosze trochę twojego zapału do sprzątania ...mam tyle do zrobienia a nie mogę się zebrać ....

Pochwalę się moimi "dziećmi" na to kwitnienie czekałam prawie rok :) Moje kwiatki przeszły ze mną dwie przeprowadzki i tak na prawde dopiero się zaaklimatyzowały i odwdzięczają się teraz :-)
wszystkie zdjęcia sa autorstwa mojego M , mistrza zbliżeń :tak:
Picasa Web Albums - Aśka - moje storczyki
 
reklama
Czesc kobitki! Widze, ze miliony tematow dzisiaj:tak::-D U nas rowniez slonko swieci i cieplutko, wszystko pootwierane jak sie nalezy:tak::-) Co do porodu, to nie mysle na ten temat, bedzie co bedzie, pierwszy przezylam to i drugi tez, jakby co to biore znieczulenie lub niech mnie tna:tak:;-). Odnosnie siary, to rowniez jej nie mam i te co jeszcze nie maja niech sie absolutnie nie przejmuja, bo nie wszystkie kobiety maja ja przed porodem. Wiec dziewczynki bez stresu, wszystkie bedziemy mialy szanse karmic, jedne krocej inne dluzej. Z ta iloscia mleka w piersiach to sie rowniez zgadzam ze stwierdzeniem, ze nie wszystkie z nas beda mialy jego nadmiar. W pierwszej ciazy mialam duze cycki a mleka jak na lekarstwo:baffled: do tego dzieciak sie buntowal przy przystawianiu i w sumie nie karmilam a jedynie odciagalam i to tez tylko 3 miesiace. Na pocieszenie przez cale trzy lata Eryk chorowal tylko dwa razy, pomimo, ze juz od poltora roku chodzi do zlobka:tak::-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry