reklama

Mamy majowe 2009

Witam wszystkie Mamusie po pięknym weekendzie:-)

Paula,
przykro mi z powodu Twojej Babci..... :-(
Moja ukochana Babcia odeszła już 1,5 roku temu, a ja jeszcze teraz, jak o tym myslę, to mam łzy w oczach. Kochałam ją jak mamę... Ale wiesz, mam takie ładne jej zdjęcie, jak sobie siedzi z laseczką na pięknej, stylowej ławeczce i tak sobie wyobrażam, że teraz dalej siedzi na tej ławeczce, w Niebie i patrzy sobie spokojnie na nas...

U mnie rozpoczął się dziś 35. tydzień:happy:. mam wrażenie, że brzuszek troche się juz opuścił, co zreszta zauważyła tez moja koleżanka, która była ze swoją rodzinką u nas na odwiedzinach przez weekend:happy:.
A od 2 nocy czuję tak przez 2-3 godziny bóle- jak na miesiączkę - to pewnie są te skurcze przepowiadające?:eek: Tez tak macie?


 
reklama
Malgoss nie chcę Cię straszyć ale te skurcze przepowiadające są bezbolesne i mój gin cały czas mi powtarza że dopóki nie boli mnie brzuszek to wszystko jest ok....ja mam skurcze praktycznie od 20 tc ..przyzwyczaiłam się do nich tym bardziej że właśnie nie bolą..owszem jest to nieprzyjemne uczucie...ale wiem że niczym to nie grozi..więc jestem spokojna....gdyby Cię dalej bolał brzuch to może lepiej skontaktuj się ze swoim ginem...ja bym tak przynjamniej zrobiła..
pozdrawiam
 
Nina,
dziękuję. faktycznie, masz rację. Skórcze przepowiadajace tak nie bolą.
Ale jestem już właśnie po konsultacji telefonicznej. te bóle to po weekendzie, w którym za bardzo się forsowałam, a miałam się oszczędzać. Na szczęście dziś dużo wypoczywałam i mam nadzieje, że w nocy będzie ok. jak nie, jadę jutro do lekarza..
 
Tikanis te obrazki są cudne! Chyba Cię skopiuję.Właśnie czegoś takiego szukam. Proste to i ładne.

Ninko na kiedy masz termin bo ja też rodzę w Tychach może się spotkamy:-)

A tak w ogóle to wróciłam z zakupów, buty upolowałam i teraz już mogę odetchnąć:rofl2:.
 
Dziekuje kochane mamusie!!!
Jakos sie trzymam dzis jest juz troszke lepiej.... wiem ze to tak szybko nie minie....
Staram sie juz az tak nie zamartwiac bo teraz mam dzidzie w brzuszku i ona tez z pewnoscia odczuwa moj bol.... wiem ze dla niej musze byc silna....

Jutro mam badanie USG co do wagi i wielkosci brzuszka... bo tak jak pisalam wczesniej moj brzuszek jest zamalutki jak na wiek ciazy.... troszke sie tym martwie.... ale mysle ze wszystko bedzie ok.... corcia jest dalej aktywna.... jedynie moze byc dosc malutka... ale nie chce juz myslec o niczym zlym bo mam dosc... jestem juz zbyt slaba....
 
hello majóweczki !!!

a ja dziś zaliczyłam "odwiedziny" w swojej pracy (musiałam wprowadzić mojego "zmiennika" w procedury przetargowe - w czwartek moja Firma startuje w przetargu, no i chłopaczek jakoś sobie nie radził..). W sumie nie powinnam się tam pojawiać - bo po: 1) Firma znajduje się 40 km od mojego miejsca zamieszkania (i to po takich wybojach, że hej (wytrzęsło mną na maxa)!!!
2) już uzgodniłam z szefami, że po macierzyńskim nie wracam do Firmy,
ale oczywiście pojechałam :-( a na dodatek zostałam poproszona o to aby przyjechać w środę i sprawdzić, czy koleś oby napewno sobie poradził:angry: ehhh..

tsarina - gratuluję podjęcia tak "drastycznej" decyzji :-D Mi też marzy się jakaś zmiana - powrót do grzywki, albo ścięcie (ale nie na aż tak krótko - może do ramion by starczyło), albo zmiana kolorku, albo pasemka...ehhh - dużo by się chciało - ale mąż mi to z łebka wybija - i chyba dobrze, bo nie poradziłabym sobie z późniejszą pielęgnacją włosów (po porodzie). Dlatego przed porodem jedynie delikatnie podrównam włosy:sorry:

slonko, barmanka - trzymam za Was kciuki na dzisiejszych wizytach u lekarzy :happy:

mamamatysia - ale zazdroszczę Ci tego SPA... :-D
 
marzena dokładnie Tychy:-) tyle że jak się tam w końcu nie wybiorę to będę rodzić u mnie...a wolałabym nie:-)
A taki zły masz szpital u siebie? A skoro decydujesz się na poród w innym mieście to może wiesz, czy w tym mieście, w którym będziesz rodziła musisz zgłosić dziecko w urzędzie czy tam gdzie jesteś zameldowana?
A w tych Tychach to zrobicie chyba jakąś impreze na porodówce!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry