och,ciezaroweczki,zadko tu zagladam ale musze sie wyzalic...

jutro ide na wizyte kontrolna do lekarza i jemu tez sie wygadam

zaczely mi sie straszne skurcze,nieregularne,kilka razy w ciagu doby....a jak zlapia to az sie z bolu zwijam!ostatnio szlam na zakupy a M zostal z mala w domu i taki mnie gigant zlapal,ze az sie zatrzymalam,skulilam i zlapalam tablicy ogloszeniowej!zaraz babka podleciala i pyta czy rodze!a ja ze jeszcze nie ale juz jestem blisko chyba


ludziska oczywiscie zaciekawieni co sie dzieje na maxa

mysle,ze to te braxtona-hicks'a ale juz takie mocne?!zadnych dziwnych uplawow ani innych oznak

z Nika takich skurczy nie mialam

ostatni miesiac byl przepelniony stresami na maxa,bo sie przeprowadzalismy i problem z mieszkaniem byl okropny i z kasa i wogole z wszystkim i zastanawiam sie czy to nie przyspieszy akcji calej

czy ktoras ma takie mocne skurcze?takie malutkie mam tez i to czesto,tj kilkanascie na dzien az!podobno w kolejnych ciazach mocniej sie je odczowa,ale kurde to juz chyba przesada!
