reklama

Mamy majowe 2009

reklama
i ja się witam :-)
serniczek i kawusia zapodana...
teraz nadrabiam wasze posty. a tak wogóle to wy chyba na bezsenność cierpicie.. bo jak można już 5 strona nabazgrolić :eek:

dziś mam szkołe rodzenia. potem ma przyjść jedna koleżanka, a po południu kolejna koleżanka z pracy :-) więc dzionek plotkarsko - towarzyski się zapowiada ;-)
choć szczerze przyznam że na wizytę tej pierwszej już nie mam ochoty bo wczoraj mnie zdrażniła :baffled: na moją propozycje przyjścia do mnie na kawkę i sernik zapytała się cyt "a czy sernik by do niej nie przyszedł" :crazy: i co jeszcze? talerzyki swoje też mam zabrać :crazy:
 
a ja tak z innej beczki
bo chcę sobie u kosmetyczki poprzyczepiać kępki sztucznych rzęs...i tak się zastanawiam czy jest sens przed porodem czy zafundować sobie tą przyjemnośc już po wszystkim...
co myślicie:baffled:??
 
a ja tak z innej beczki
bo chcę sobie u kosmetyczki poprzyczepiać kępki sztucznych rzęs...i tak się zastanawiam czy jest sens przed porodem czy zafundować sobie tą przyjemnośc już po wszystkim...
co myślicie:baffled:??
Ja bym chyba zrobiła po. Będzie na poprawę samopoczucia. A ile to ma niby wytrzymać?
 
Nina proponuje po.... :tak:
podczas porodu twoja twarz będzie bardzo spocona. mąż czy położona - osoba która będzie ci przecierała twarz, nie będzie zwracać uwagi na twoje rzęski :no: więc szkoda kaski teraz...
a tak mi się przypomniało że ja na swoje wesele też miałam rzęsy doczepiane, ale taką jakąś nową metodą - do każdej pojedynczej mojej rzęsy był doczepiany jeden sztuczny :-) nasiedziałam się (a raczej należałam) w gabinecie tyle godz że łoo matko, kaski też wydałam.. Ale efekt o matko!! :-) :rofl2: trzymały się dosyć długo, po weselu byliśmy jeszcze na tydz na wakacjach ;-)
 
choć szczerze przyznam że na wizytę tej pierwszej już nie mam ochoty bo wczoraj mnie zdrażniła :baffled: na moją propozycje przyjścia do mnie na kawkę i sernik zapytała się cyt "a czy sernik by do niej nie przyszedł" :crazy: i co jeszcze? talerzyki swoje też mam zabrać :crazy:
Ja też maiałam taką koleżankę, do ktorej tylko ja chodziłam. A ona nawet jak już wpadła do mnie to ją krzesło w tyłek parzyło, bo po pół godzinie zawsze coś wymyślała, że musi już iść. Ale, żeby Ci teraz pod koniec ciąży tak gadała to już przegięcie...
 
macie rację zdecyduję się po:-)

marzena
ostatnio miałam ponad dwa tygodnie

dlatego chcę sobie zrobić bo jak będzie malutka to nie będę musiała sobie głowy zawracać malowaniem rzęs a będę ładnie wyglądać:-)
 
No ja też już z różnymi rzeczami kombinuje po porodzie. Ostatnio myślałam o żelu na paznokciach u stóp. Zobaczymy, na razie to mi musi opuchlzna zejść, żebym na głupi pedicure poszła. A ile ta przyjemność kosztuje?
 
reklama
nam to każdej z osobna (po ciąży) przydał by się wyjazd do spa i zregenerowanie i doprowadzenie do ,,porządku" całego ciała...ja nigdy w żadnym spa nie byłam (robię sobie sama w domu:tak:) ale może kiedyś....ehh na pewno jest fajnie:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry