reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Jesli o mnie chodzi to ja pojechałam do szpitala o 2 w nocy jak skurcze miałam co 6min a rozwarcie jak sie okazalo na 4palce
Córcie urodziłam o 7.10 :-)

I teraz też planuje tak pojechac - jeśli da radę
Najwygodniejszą dla mnie pozycją w trakcie skurczy było na pieska (na czworaka)
I lepiej I fazę porodu przeczekać w domu gdzie możesz się męczyć w pozycji dla Ciebie wygodnej :tak::-)
 
confi- no wlasnie nam polozna mowila ze to jak narkotyk dziala i ze czasami po tym lekudzieci dostaja mniej punktow apgara sa wiotkie moga miec problemy z oddychaniem
 
dzień dobry majoweczki:-)

co do porodu to pewnie ja tradycyjnie spanikuję i po 3 skurczach pojadę na izbę przyjęć:zawstydzona/y: z natury jestem niecierpliwa i łatwo mi przewidzieć, że jak już mnie złapie to wszystko zrobię w ekspresowym tępie by jak najszybciej znaleźć się w szpitalu... w moim przypadku opanowanie i spokój to marzenie...:sorry:
chciałąbym tak przetrzymać ile się da w domku a do szpitala na sam koniec przyjechać...:sorry:

ja mam w portfelu przyszykowane pieniążki na ewentualne znieczulenie...choć chcialabym uniknąć zzo. Zobaczę jak będę znosić te bóle...trochę jestem na tym punkcie przewrażliwiona bo jak moja mama rodzią brata to bóle miała mocne przez 24 godz i w momencie bóli partych już całkowicie opadła z sił i braciszka wyciągali z niej !!! jakimiś kleszczami:baffled:

dziś miałam ostatnią wizytę w laboratorium ochh jak dobrze, że koniec tego kłucia...

kurcze coś ostatnio bociany się lenią :sorry: u kwietniówek cisza i u nas też a przecież już niektóre majówki mogą spokojnie rodzić....och coś czuję, że to taka cisza przed burzą...;-)
 
confi- no wlasnie nam polozna mowila ze to jak narkotyk dziala i ze czasami po tym lekudzieci dostaja mniej punktow apgara sa wiotkie moga miec problemy z oddychaniem
wolę tego uniknąć ... szkoda naszych maluszków...a ból porodowy choć czasem straszny jest jedynym u człowieka bólem fizjologicznym więc nie ma możliwości byśmy nie dały rady go znieść :tak:
nie będę sobie ułatwiać niczego kosztem mojego synka...boszsz pisząc to uświadomiłam sobie jak bardzo chciałabym trzymac go już w ramionach...aż się wzruszyłam :-)
 
czyli trzeba uświadomić mężów, że jeżeli z grymasem na twarzy w środku nocy idziemy do kapieli, to znaczy, że rodzimy:-)

a jak nam grymas w kapieli nie znika, to już mogą wszczynać panikę i biegać po domu:-D

ja wiem, że mój będzie panikował, wyklinał świat i wogóle. Tylko, że to był mój plan, a ktos z nas miał byc tym rozsądnym:rofl2:
 
ula_28 dokładnie...jak się dzieci sypna to nie nadążymy z gratulacjami :-D

a mnie ciekawi jedna rzecz...który majowy chłopaczek będzie pierwszy na świecie...bo jak na razie same dziewuszki :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry