reklama

Mamy majowe 2009

reklama
No ja się do klepania postów dziś nie dołączę więc o jedną mniej bedzie :-D

Brzydulka się skończyła...a ja lecę do pracy ...trzymajcie się kobitki. Miłego dnia :***

ps...własnie spojrzałam w lustro...aaaaaaaaaaaa mam dwie brody :szok::szok::szok:
niech ten poród już nadejdzie bo doła łapię :confused2:
 
nooo widzę, że bocian przestał się lenić i pomału zaczyna się:-D

kokoszka- trzymam kciuki :tak:

mamamatysia- napisz nam co u Ciebie, czy nocne skurcze zakończyły się na porodówce?

prinsesstopic- dzielna jesteś :tak: trzymaj tak dalej :-D pewnie niebawem będziesz już oficjalnie mamusią ....tylko zazdrościć

a mnie wczoraj coś złapało, że normalnie ruszać się nie mogłam ale to raczej skurcze nie były... jak się położyłam to wstać nie mogłam i tylko wołałam mojego m.: otwórz, zamknij okno, wyrzuć kota z wózka itp... :baffled:

już się nie mogę doczekać poniedziałku (chyba pierwszy raz w życiu:rofl2:) W pponiedziałek mam wizytę u gina i w końcu pozwoli mi odstawić wszystkie leki :tak: więc może coś się ruszy hihih. Już zamówiłam herbatkę z liści malin, a w niedzielę planuję porządki ...


co do koszuli na porodówkę, to ja biorę nocną mojej mamy i planuję ją wyrzucić zaraz po porodzie aby się z nią nie wozić... ale zwykłe koszulki są także ok. Też sie zastanawiałam nad pozyczeniem jakiejś od m. ale on mi żadnej swojej nie pozwoli wyrzycić ...:baffled:

confi- Ty masz dwie brody!!!! a ja cała jestem podwójna !!! :-D

antaneczka- drowiej nam szybciutko!!! z tego co wiem i tak przeziębienie jest najgorsze przy cc ... po takiej operacji kichnąć sobie to jak wbić nóż w brzuch :tak:
 
reklama
dzień dobry kochane:-)

nie było mnie od wtorku i Wy jesteście nienormalne:eek::-D:laugh2:
nawet nie wiem ile stron do nadrobienia...chyba ponad 30...
wczoraj na chwilkę zaglądnęłam, ale nie miałam czasu więc nawet nic nie pisałam...a dzisiaj tak tylko po macoszemu przeleciałam Wasze posty...żeby być częściowo w temacie:rofl2:
Boshe niektóre z Was pisały, że im się nudzi...a mnie wiecznie brakuje wolnego czasu:eek:

Od wczoraj łapie mnie jakieś przeziębienie..zaczęło mi się lać z nosa i gardło pobolewa:angry::crazy: ale z lodów nie zrezygnuję!!!:-)

a teraz to co dla mnie najwazniejsze:-)
we wtorek byłam u gina..a więc:-)

Malutka rozwija się prawidłowo, ale się nie obróciła:eek: kolejną wizytę mam 12 maja i jeśli do tego czasu się nie odwróci to około 15 maja będę miała CC:sorry:
Lekarz nie rozumie czemu ten mój mały uparciuszek nie chce przybrać pozycji ,,na nietoperza";-) bo łożysko mam dobrze umiejscowione...a ona sobie leży od chyba dwudziestego któregoś tygodnia w poprzek..pewnie jej tak wygodnie:-p
a w moim przypadku powiedział że daje jej tak 30% szans na to że się odwróci bo jest stosunkowo duża do mojego brzuszka tzn powiedział że jest tak duża że wypełnia całą jamę macicy i będzie jej ciężko zrobić fikołka:-p
ja mu powiedziałam że przecież wiem że są dzieciaczki które przed samym porodem się obracają..a on mi na to że niby tak, ale ja powinnam raczej skupić się na tym że to będzie cesarka....i zaznaczył że właśnie tak to jest, te co chcą rodzić naturalnie to mają cesarki i na odwrót:baffled:
powiem Wam że już mi wszystko jedno (choć wcześniej bardzo chciałam naturlnie) byle by malutka była zdrowa

a i jeśli chodzi o jej wagę to w 36 tc ważyła 2800:-) mój malutki klopsik:-)

pamiętam właśnie jak z kokoszką pisałyśmy że pewnie się nasze szkraby poodwracają a tu dupa:baffled:

no to się rozpisałam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry