moje drogie,
u mnie chyba w koncu zaczyna sie cos dziac!!:-)
wlasnie wrocilam z malego spacerku, czulam sie nieco niekomfortowo, jak sprawdzilam w lazience co sie dzieje, to przyczyne znalazlam dosyc szybko.
Mianowicie, wlasnie odszedl mi ten czop sluzowy!
Szczerze mówiac, spodziewalam sie czegos mniejszego.
W nocy mialam tez troche bóli. Teraz tez czuje takie skurcze, jakby miesiaczkowe, tylko bardziej klujace, jednakze sa calkowicie nieregularne. Wczoraj jak mnie badala polozna, to mialam 1 cm rozwarcia, chyba dzis juz sie powiekszylo.
Chyba juz czas najwyzszy, przypomne, ze termin mialam na wtorek.
Nie wiecie jak to jest z tym czasem, tzn, ile mniej wiecej zostalo do porodu, jak czop odejdzie?