reklama

Mamy majowe 2009

imagination śliczny ten Twoj chłopiec!

ja myślałam, że dziś to ten dzień... bóle, skurcze, biegałam do toalety, nawet wymiotowałam... apotem się okazało, że to przez brzoskwinie... i to nie dziś jest ten dzień... wniosek?

dziecko to nie brzoskwinia:-):-D:szok:

anzoc trzymam kciuki!
 
reklama
tsarina Biedna.... Mnie wlasnie tez zaczal zoladek bolec, ale to juz moja wlasna glupota. Zrobilam surowke na obiad i probowalam jej, a teraz popilam sobie czekolady z surowym mlekiem. AUĆ!

imagination Tylko pozazdroscic. Ja tez juz bym chciala na spacerek! I zobaczyc jak to maz kapie Julke, bo przeciez tak duzo zapamietal ze SZR ;-) Hiehie....

aga_k_m Czytasz w moich myslach. Zrobilam juz te chlebki i wlasnie lecialam napisac Wam, ze sa pyszne i ze poprostu musicie je zjesc! O matko jedyno! Chyba jutro tez je zrobie!
Zamieszcze zaraz przepis.

AgA wlasnie w zlosci to juz mialam im rzucic, ze pieluchy! Tylko z tego co ja wiem one chca kupic cos co zostanie na dluzej....
Co do socjologii, to nie bedzie tak zle. Chyba ;-) Na licencjacie tez mialam socjologie, ale tam jakos sie przeslizgnelam, chyba byla praca na zaliczenie. Tu Pani jest bardziej ambitna i robi test na zaliczenie.

Zaraz maz wroci i skocze chyba zjesc obiadek. Zrobilam chinszczyzne z ryzem i suroweczka.
Mniam.,... Glodna jestem, a na KTG mialam isc nie po jedzeniu bo Julka znow bedzie wariowac.... Hm... Zjem i odczekam troche. Teraz niby nie jestem po jedzeniu a i tak robi co chce w moim brzuchu. Co ja poradze, ze mam dziecko aktywne? Co niby mam jej zrobic?
Pf.....
Ide wrzucic przepis i poczekam grzecznie na meza. Pewnie wroce jutro dopiero.

Papatki!
 
tadaaaaaaa WIELKI POWRÓT i totalne rozczarowanie! Wprawdzie połozna z która byłam umowiona przyjęła mnie bardzo miło, zrobiła mi KTG i nie zgadadniecie, na poczatku totalny brak skurczy- normalnie az nie mogłam uwierzyc, małej tetno skuper, do piero po jakims czasie zaczelo sie rozkrecac i pokazaly sie skurcze, po skonczonym KTG mialam isc do ordynatora na wizyte i co się okazało, ze ordynatorowi cos wypadło i przyszedl za niego najwiekszy papudrak, stary pierdoła w naszym szpitalu- ktory zobaczył wydruk i powiedział, no sa skurcze, ale to jeszcze nie to i badz tu człowieku mądry, przeszkodziłam mu w ogladaniu tv, wiec strał się jak najszybciej mnie jak najszybciej pozbyć i tak wygladało moja wizyta- jestem normalnie taka zła:wściekła/y:, ze brak mi slow- tak czekałam na ta wizytę i ze wreszcie ktos cos mi powie konkretnego a tu co:no:
ja pierdziele doła łapie na maxa!!!! mam już dośc tej ciązy, tych skurczy, bóli i tego wszytskiego :angry::angry::angry: sorki, ale musiałam się wyżalić :-(:-(:-(
 
ankzoc biedactwo !!! chyba jestes najbardziej meczaca sie majoweczka !!! jesli dobrze pamietam to Ty meczysz sie z tymi skurczami od swiat ??? Trzymam kciuki, glowa do gory, wiem jak Ci ciezko ale jak to juz ktos napisal wiecznie sie w ciazy nie chodzi, jeszcze troszeczke !!!!!!
 
malinka009- tak dobrze pamietasz- czuje sie jak jakas ofiara losu naprawde, wszystkie pocieszam , a teraz sama mam doła na maxa i czuje sie wkonczona
 
Ankzoc o żesz w mordę...:-( Ja już trzymałam kciuki, myślałam, że do nas tu nie wrócisz, tzn 2w1...a tu taki numer Ci wywinęli. Domniemam, że trafiłaś na Zielińskiego, tak? Qrka, nie wiem jak Cię pocieszyć, bidulko :-( Ja byłam dziś tradycyjnie na tętnie i pani położna zrobiła mi KTG bo tętno małemu skakało, włączała się ta melodyjka i w ogóle nie było za fanie. No i też mi wyszły tak jak Tobie skurcze po 100, brzuch sie spinał, ale dla mnie było to bezbolesne. Przyszedł Kozłowski zerknąć na wykresy i oczywiście wg nich nic sie nie dzieje. Tzn nic niepokojącego, no i każą czekać :wściekła/y: Także jak widzisz, taka polityka :baffled: Ja jestem już 4 dzień po terminie i też to nie ma znaczenia...Wrrwrwrww.
 
tak to juz jest, kazdy potrzebuje wsparcia. Meczace sa takie skurcze tym bardziej ze trwaja tak dlugo... pociesz sie faktem ze porod pojdzie szybciej. A radosc z posiadania malenstwa wszystko Ci wynagrodzi i bedziesz nie raz wspominac jaka ta koncowka ciazy byla ciezka. Podziwiam Twoja cierpliwosc i w ogole ze dopiero teraz sie zalisz... Silna babka jestes !!!!!!
 
aga- nawet nie zbadali ginekologicznie, a wizyty juz nie mam u swojego gina! takze pozostaje mi czekac

TIILI- dokładnie zgadałaś!!! Wiesz co mi połozna jedynie powiedziała, ze u nas tak jest, ze jak mija ci termin to codziennie mamy chodzic na tetno do przychodni a w weekendy do spzitala, a jak juz bedzie 10 dni po terminie to zgłosic sie do szpitala. Wiesz co juz mam naprawde dosc, widze ze u ciebie tak samo jak u mnie sa skurcze ktore do niczego nie prowadza, a szkoda gadac, bo tylko czlowiek sie denerwuje

malinka- dzieki kochana :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ankzoc no widzisz kochana, jedziemy na tym samym wózku :-( Ja już powoli dni odliczam do tych 10 po terminie, ale między Bogiem a prawdą to wolałabym zacząć rodzić sama z siebie niż zdać się na nasze szpitalne "atrakcje" :zawstydzona/y: Chyba zaraz będzie u nas burza...a ponoć wtedy się sporo dzieciaczków rodzi :-p A nóż widelec, nas też popędzi ? :confused:;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry