barmanka79
Deus Dona Me Vi
mamamatysia, nie zazdroszczę
:-
-( a najgorsze jest to że nie wiadomo jak pomóc naszym maluszkom 
monika, synek wcześniej czy później dogoni inne dzieci ;-) najważniejsze że wszystko z nim ok, rośnie, przybiera na wadze...
aneteczka, oczywiście masz rację z tym "ograniczonym zaufaniem" do lekarzy
ja też mam taką spacerówkę której nie mogę obrócić przodem do siebie :-( i na początku było mi baaaardzo ciężko że nie widzę synka :-
-( tym bardziej że strasznie się ślini i trzeba co trochę do niego zaglądać i podcierać 
z tą krostką po gruźlicy niestety nie pomogę, bo u nas jest znamie, więc nie miałam potrzeby pytać o to..
m&m, biedactwo trzymaj się dzielnie. ściskam mocno :*******
:-
monika, synek wcześniej czy później dogoni inne dzieci ;-) najważniejsze że wszystko z nim ok, rośnie, przybiera na wadze...
aneteczka, oczywiście masz rację z tym "ograniczonym zaufaniem" do lekarzy

ja też mam taką spacerówkę której nie mogę obrócić przodem do siebie :-( i na początku było mi baaaardzo ciężko że nie widzę synka :-

z tą krostką po gruźlicy niestety nie pomogę, bo u nas jest znamie, więc nie miałam potrzeby pytać o to..
m&m, biedactwo trzymaj się dzielnie. ściskam mocno :*******
Ciekawe od czego zależy czas ich wychodzenia bo naszych znajomych córka ma prawie 9 mies i ani jednego zęba 

może wstanie o 4??
.Mąż ma taką pracę, że cały czas jest narażony na kontakt z wirusami a i Mati ze szkoły przynosi paskudztwa.Zastanawiam się czy nie zaszczepic go na grypę.Może jakoś lżej przetrwamy te jesienne pluchy.
potem były Tesco(prezent) i to samo.Poradziliśmy sobie wietrząc tyłeczek i smarując na przemian Clotrimazolum i kremem "Bambino".
.