Malinka, Barmanka, mamstud dzięki za pocieszonka. Barmanka dzięki za uściski.:-)
Monika dołączam się do Barmanki, mądrze napisała kobieta! Dobrze że wszystko ok z Maluszkiem a cała reszta przyjdzie w swoim czasie.
Tikanis, mi się też wydaje po twoim opisie że to odparzenie, nie?
U mnie dzisiaj dzień jak codzień, zwykłej matki i "pani domu". hi hi hi.:-);-)
odprowadzić i odebrać Starszaka z zerówki, zakupy, spacer, gotowanie obiadu (mężuś mnie pochwalił

), naprawianie "sokoła milenium" [hi hi hi no mówię wam super akcja, na placu zabaw, Mikołaja kolega upuścił taki spory (czyt. wielki) statek kosmiczny z gwiezdnych wojen - jak zostałam szybko uświadomiona, no i jak już go upuścił to statek rozpadł się na jakieś 8-10 części! chłopiec próbował trzymać fason i z zaciśniętymi ustami, prawie płacząc próbował to poskładać, ale to trudna sprawa była, więc podeszłam mu pomóc - kurczaki, pierwszy raz widze coś takiego, nie wiem gdzie silnik ma być, gdzie jakaś antena, ale próbuje - chłopiec czeka jak na zbawienie. Udało się, a co! Zachwyt, zdumienie (że mi się udało) i szczęście w oczach i słowach tego chłopca - no mówie wam - bezcenne!!! hi hi hi



], potem już tylko
zmiana dętki w oponie 

, kolacja, mycie i spanie. hi hi hi, a podobno bycie mamą obniża sprawność intelektualną kobiet.