witam Was kobietki......
Barmanko.....dziekuje za pamiec i troske...

...nie ma to jak internetowe kolezanki na ktore zawsze mozna liczyc....
Otoz u nas jesli chodzi o goraczkie to juz jest ok....nie wiem nadal co to bylo za swinstwo.....wczoraj mielismy jeszcze isc raz do lekarza ale goraczki juz nie bylo takiej wysokiej wiec nie poszlismy....a antybiotyk dzis juz dalam ostatni raz bo mysle ze nie bede tej mojej dzieciny faszerowac takim swinstwem, zamiast tego podaje jej brobiotyki ktore kupilam dla niemowlat w Polsce no i teraz sie przydaly....
Dzis jednak mala obudzila sie z wysypka...na calej glowce i teraz takze zaczelo sie pojawiac na pleckach i brzusiu....no i teraz nie wiem czy to po tej goraczce czy po tym jak wczoraj podalam im sloiczek z warzywkami gdzie w skladzie byl seler...

Ach zawsze cos....a do tego wszystkiego strasznie brzydkie kupki....
Alicja narazie ok...ale za to mnie zaczelo brac przeziebienie....wczoraj juz mialam goraczkie, a dzis czuje sie jakby mnie ktos lopata pookladalk....:-

no:...wszystkie miesnie i kosci mnie bola...a jeszcze do tego doszlo to ze w ciagu ostatniego tygodnia znow schudlam kilogram.....no i mysle ze to przez tabletki ktore biore od trzech tygodni i od tego czasu tak waga mi spada....maz juz zaczyna sie martwic...
Confi....przepiekne kwiatki...masz kobitko talent..

. My tez podczas pobytu w Polsce bylismy na weselu i tesciowa dzwonila do nas zaraz po dwoch godzinkach....niestety alicja miala swoj atak placzu....tesc po nas przyjechal ale jak ja uspokoilismy i usnela to spowrotem nas odwiozl..no ale wesele bylo w tym samej miejscowosci ktorej mieszkamy.......
Moniqsan....duuuuuuzo szczescia.....foteczki super no i wygladalas przepieknie tego dnia....
