reklama

Mamy majowe 2009

reklama
hej dziewczyny, moj komp ostro nawala i moge znikanac na pare dni, zamiast Waszych postow widze same krzaczki i dziwactwa takie...a wogole, to wczoraj byl pierwszy snieg Izy Mirki, nie osc ze pierwszy raz go widziala, to na dodatek, bo mialysmy wizyte u dr, to musialysmy wyjsc z domu, Iza go poczula na buzce i nawet nieco zjadla! Tak jej posmakowal, ze caly czas miala buzke otwarta i wystawiony jezyk!
 
Dzień dobry Majóweczki, nadal jedzonkiem kusicie, kusicielki wy! :-)
Jolu zazdroszczę kolacji przy świecach, eh rozczochrane myśli mnie teraz naszły :-)

Bohaciefka Gaba też ulewała okropnie, na szczęśćie jakoś samo minęło :-)

U mnie syfu ciąg dalszy. Przyjeżdża teściowa żeby się małą zająć to może mi szybciej pójdzie.

Miłego dnia kochane.

A Barmanka to chyba wymiękła jak zobaczyła ile musi nadrabiać bo coś jej nie ma.. :-)
 
Witam mamuski.
Odetchnęłam z ulgąwidząc,że od wczorajszego wieczorka niewiele postów przybyło.Wczoraj mnie scięło odezwała się moja"choroba zawodowa" ,każdy gwałtowniejszy ruch "rzuca mnie na kolana".Najgorsze jest to,jak wytłumaczyć 5 miesięcznemu dziecku, że mama nie może go wziąć na ręce :-(.Do tego pożarłam się z moim M a jak jestem zła to muszę sprzątać a nie mogę sprzątać bo ledwo się ruszam:no: .Do tego jeszcze musimy dzisiaj jechać po krzesełko do karmienia i szelki do wózka bo to co wyczynia od wczoraj Filip przyprawia mnie o palpitacje serca .No i w lodówce nadal tylko światło,co prawda mi przy diecie to nie przeszkadza ale moi mężczyźni odchudzać się nie maja zamiaru.A wiadomo "głodny facet to zły facet"Co do jedzenia to ja przy Was nic nie zrzucę bo wciąż o jedzeniu nawijacie a ja aż ślinię laptopa:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
M&m's-Sprawdźcie dokładnie loty bo duzo zostało zawieszonych ze względu na pogodę u nas.Córka znajomej już drugi dzień koczuje na lotnisku w Hiszpanii.
No i szczęśliwej podróży.Ubierzcie się ciepło bo u nas normalnie masakra.
Jolu-Kolacji pozazdrościć. Chyba sama się dzisiaj "znieczulę" butelką wina.
Mamstud-Kochana Twój bałagan akurat na mój dzisiejszy humor.Chętnie bym pomogła sprzątać ale: 1-za duża odległość:-(:-(:-(: 2-kaleka ze mnie:growl:.
Mam nadzieję, że szybko się z tym uporacie jak mała będzie pod opieką babci i skrobniesz do nas jak znajdziesz chwilę.

Ciekawe gdzie nasza Barmanka???
 
helloo Kochane:-):-):-)

dzisiaj u mnie plucha - lekki snieżek z deszczem - marzenie każdej matki chcącej wyjść na spacer:wściekła/y:

Cholery Wy jedne - nabijacie się z mojej Kochanej barmanki - a mi jej szkoda - jej "Miączysław Wielki" vel Marcelek - nie zawsze pozwala na dłuższe posiadówki, a tu tyle stronek do nadrobienia... a na dodatek ciągle dochodzą nowe:szok::-D

Ciekawe jak poukładała sobie sprawy z szefem??

moniqsan - koniecznie wypróbuję Twoj przepisik. Ja kocham tuńczyka, więc zapewne pokocham też i to danie:tak::-)
Ja tez mam delikatne smakowo podniebienie - nie powiem lubię ostre potrawy, ale wyczulona jestem na ich skład (m.in. mięso - 7 lat byłam wegetarianką, a teraz to ruszę dania mięsne, ktore sama sobie zrobię. Jem ryby, drób (ale tylko filety kuraka, kaczka np. ODPADA, a z wedlin to jakies delikatne bez czerwonych pręg polędwice indycze), schabowe jem od ubiegłorocznych świąt Bożego Narodzenia (zmusiłam się dla Bobo w brzuszku - bo każdy na mnie krzyczał, że za mało tego mięska w moim życiu) i tyle... Żadnej wieprzowiny, żadne mielone.. tyle - mi wystarcza :tak::-D

Jola - no Kochana i ja zazdroszczę tak romantycznego wieczorku;-):-D

mamstud - powodzenia w przeprowadzce:tak::-) wracaj do nas szybciutko

tsarina - wspolczuje problemow z kompem :-( a co do Izy Mirki - hehehe - Kochana Ty porzadnie nakarm dziecie zanim wyjdziesz z domku-a nie Mała Bidulka chodzi z otwarta buzią i czeka aż cos jej z nieba skapnie ;-):-D:-D:-D oczywiście żartuję - moja jeszcze nie doświadczyła śniegu.. ale spokojnie - jeszcze ma czas...

bohaciefko - no i ja czesto musze przebierac Jagódkę.. Teraz wyczuliła się mocno na mleko modyfikowane (wprowadziłam jej w piatek Bebilon 1, i.. wczoraj była druga proba zakończona kilkurazową fontanną - a zjadła ok. 50 ml). Wracam do Enfamilu - nie lubiała go - ale chyba musi polubieć..

No a ja powoli przygotowuję się do tego konkursu o stanowisko urzędnicze. Dzisiaj kolezanka załatwi mi zaświadczenie z uczelni o zdobyciu tytułu mgr (rozdanie dyplomu w grudniu). Tylko nie wiem czy jej sie uda, bo o 8:29 dostalam sms-a, że w jej autobus do Wrocławia wjechała cysterna :szok::-( nic się na szczęście nikomu nie stało. A 30 minut później podstawili jej nowy autokar... Przy takich emocjach nie wiem czy będzie pamiętała co ma pozałatwiać - ja na jej miejscu chyba bym powróciła do domku:-(
 
Witam wszystkie mamusie w ten ulewny dzien. Zreszta w szczecinie pada juz 5 dobe dzien i noc praktycznie bez przerwy, co zreszta spowodowalo ze mamy zalane nasze piekne miasto, Odra wylewa sie na ulice a konca deszczu raczej nie widac :-( U nas na szczescie troche lepiej obeszlo sie bez szpitala maly Wktorek wraca do formy okazalo sie ze dostal uczulenia na lek z grupy sulfonamidow ( zupelnie jak jego mamusia ) wiec teraz cierpliwie czekamy na ustapienie wszystkich objawow :tak: Widze ze mam baaaaaaardzo duzo do nadrobienia od wczoraj...... zycze milego dzionka
 
owca - cieszę się, że szpital okazał się zbedny w Waszym przypadku. Troszkę stronek wczoraj przybyło - więc nadrabiaj szybciutko :tak::-)
Współczuję Ci bardzo tego co się dzieje w Twoim mieście.. Żenujące jest to, że Odra tyle razy wylewała, a mimo wszystko nie zabezpieczono dostatecznie jej brzegów, wałów, itp.. (mój konik zawodowy;-)). A nasze Kochane Państwo wydaje kase na jakies bzdurne kampanie (zresztą sa przeciez pieniązki w Unii)... ehhh
 
reklama
Calkiem szybko poszlo mi to czytanie, tak swietnie sie Was czyta ze idzie bardzo szybciutko :-) Jesli chodzi o zabezbieczanie walow powodziowych to oczywiscie zaczeto je umacniac jak juz woda wylala w niektorych miejscach:szok: Moja mama normalnie jedzie do pracy ok 45 min a dzis jechala chyba ze 3 h:szok:. A teraz pytanie z innej beczki do mam ktore sciagaja mleczko dla smykow : wczoraj wieczorem sciagalam mleko a okazalo sie ze jest jakies dziwne nie ma takiego koloru jak zwykle tylko lekko zielonkawe:szok:, strasznie mnie to przerazilo i wylalam wszystko do zlewu. Wiecie czemu tak sie moze dziac ???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry