moniqsan
Fanka BB :)
Czeeeeść :-)
Melduje się przespana mamcia
Dziś wstałyśmy z Lilią o 11:50
Wstała po całej nocy o 8:45, wzięłam do łóżka, dałam cyca, pogadała trochę, ja w tym czasie zmrużyłam oko, jak otworzyłam to już z powrotem spała
Nawet jej nie przewinęłam 

Na szczęście pielucha była w dostatecznym stanie 
Ej no! Dlaczego mojego kombinezoniku (notabene takiego samego jak ankzoc) nikt nie pochwalił? Buuu
Jolu, my kupiliśmy działkę w 2006 roku. Nawet nie wiem jakie są teraz ceny, ale jakby miała podwoić swoją to kurczę, nieźle by było
Co do ubranek - cudowne
Uwielbiam tę firmę. Niechże wejdą z ciuszkami do nas też. Nie wiedziałam o opcji joung girls, zajrzę 
Aga bojku, ale kiszka
Serdecznie Ci współczuję. Ja bym wyniosła się z domu po tym wszystkim w te pędy. I zostawiłabym jeszcze tacie kartkę z wypisanymi Waszymi usługami typu to ocieplenie, jeszcze bym wyliczyła średni koszt tych uczynków 
Ja mam taki charakter że bardzo szybko się nakręcam na tego typu akcje. Jak miałam 16 lat wyprowadzałam się (oczywiście tylko we własnej glowie) z domu kilkanaście razy (rodzice byli przeciwni mojemu związkowi z K. i w domu dłuuugo była ciężka niezdrowa atmosfera) i kto wie czy nie zrobiłabym tego, gdybym taką możliwość miała. Dziś to stare dzieje, rodzice pogodzili się w końcu po jakimś czasie z sytuacją, potem zaczęli akceptować, a dziś (od kilku lat) jest super. W sumie im się nie dziwię - 16letnia córka związała się z 10 lat starszym gościem do tego jej nauczycielem. ALe wtedy tego nie rozumiałam.
W Twoim przypadku jednak, chyba znienawidziłabym własnych rodziców... No i ta adoracja Twojej siostry ... Ehhh, przykre
nina
Ja Ci nie pomogę. Niestety nie mam doświadczenia. Moje dziecko śpi średnio od 21 do 7, czasem do 8. Jak zdarzy się, że przebudzi się w nocy to dostaje smoka i od razu w kilka sekund zasypia z jednoczesnym jego wyplunięciem.
Może powinnaś go czymś zapychać na noc. Jakąś kaszką? Może się nie najada? A może sam rytm dnia ma na to wpływ. Jak wyśpi się w ciągu dnia to potem w nocy tyle nie potrzebuje? Hmmm....
Melduje się przespana mamcia

Dziś wstałyśmy z Lilią o 11:50

Wstała po całej nocy o 8:45, wzięłam do łóżka, dałam cyca, pogadała trochę, ja w tym czasie zmrużyłam oko, jak otworzyłam to już z powrotem spała
Nawet jej nie przewinęłam 

Na szczęście pielucha była w dostatecznym stanie 
Ej no! Dlaczego mojego kombinezoniku (notabene takiego samego jak ankzoc) nikt nie pochwalił? Buuu

Jolu, my kupiliśmy działkę w 2006 roku. Nawet nie wiem jakie są teraz ceny, ale jakby miała podwoić swoją to kurczę, nieźle by było

Co do ubranek - cudowne
Uwielbiam tę firmę. Niechże wejdą z ciuszkami do nas też. Nie wiedziałam o opcji joung girls, zajrzę 
Aga bojku, ale kiszka
Serdecznie Ci współczuję. Ja bym wyniosła się z domu po tym wszystkim w te pędy. I zostawiłabym jeszcze tacie kartkę z wypisanymi Waszymi usługami typu to ocieplenie, jeszcze bym wyliczyła średni koszt tych uczynków 
Ja mam taki charakter że bardzo szybko się nakręcam na tego typu akcje. Jak miałam 16 lat wyprowadzałam się (oczywiście tylko we własnej glowie) z domu kilkanaście razy (rodzice byli przeciwni mojemu związkowi z K. i w domu dłuuugo była ciężka niezdrowa atmosfera) i kto wie czy nie zrobiłabym tego, gdybym taką możliwość miała. Dziś to stare dzieje, rodzice pogodzili się w końcu po jakimś czasie z sytuacją, potem zaczęli akceptować, a dziś (od kilku lat) jest super. W sumie im się nie dziwię - 16letnia córka związała się z 10 lat starszym gościem do tego jej nauczycielem. ALe wtedy tego nie rozumiałam.
W Twoim przypadku jednak, chyba znienawidziłabym własnych rodziców... No i ta adoracja Twojej siostry ... Ehhh, przykre
nina
Ja Ci nie pomogę. Niestety nie mam doświadczenia. Moje dziecko śpi średnio od 21 do 7, czasem do 8. Jak zdarzy się, że przebudzi się w nocy to dostaje smoka i od razu w kilka sekund zasypia z jednoczesnym jego wyplunięciem.
Może powinnaś go czymś zapychać na noc. Jakąś kaszką? Może się nie najada? A może sam rytm dnia ma na to wpływ. Jak wyśpi się w ciągu dnia to potem w nocy tyle nie potrzebuje? Hmmm....





. Przyznam szczerze, że ta sytuacja nas tak boli, że aż się nabijamy z niej teraz (z argumentów Taty i Mamy, z *******, ktorymi sie broni siostra..). Oczywiście ja nie jestem bez winy - cały czas to zaznaczam - wiecznie porównuję postawę moich rodziców do mnie i do siostry... przez tą postawe nie sprzatam (a w sumie nic by mi się nie stalo, gdybym raz na jakiś czas im pomogła). Tyle, że ja naprawdę narobilam się już w tym domu (przez 23 lata), a ciągle słyszę, że nic im nie pomoglam, takze odechciewa mi się dobrych uczynków..