aga_k_m
maj '09 - Jagódkowa mama
Jola - a co do Ali - Jagoda jest identyczna. W dzien przez cały czas tylko ja jestem do jej dyspozycji, wiec jezeli obudzi sie a ja akurat robie obiad to ... drżyjcie narody!!! Albo jak lezy w leżaczku a ja nie moge akurat wziąźć jej na rece - lament na całego!!! No i oczywiscie - tylko ja i M jesteśmy cacy. Wczoraj przez cały pobyt u Teściów nie pozwoliła się dotknąć Teściowi - biedak, tak bardzo chciał ją wziąźć na ręce, pobawić się z nią - a Ona jak go tylko lokalizowała w swojej bliskości - darła się na całego.... W ogóle - Ona najpierw zaczyna się drzeć, a za chwile gubi się w swoich zamierzeniach i ..cieszy
- to mnie rozwala
...
Płacz - nie rzadko zdarza się u nas sytuacja gdy zaczyna ryczeć, za chwilę robi się sina na maxa, buzia otwarta, oczy zamnięte... i po chwili RYK (normalnie jak noworodek...)

- to mnie rozwala
... Płacz - nie rzadko zdarza się u nas sytuacja gdy zaczyna ryczeć, za chwilę robi się sina na maxa, buzia otwarta, oczy zamnięte... i po chwili RYK (normalnie jak noworodek...)

:-):-):-)