Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
no ejjjj mamstud - Ty tez masz piękne obrazki w domku - braterska miłość do malutkiej siostrzyczki, ich wspólne zabawy, no i braterskie imponowanie malej damie... Zawsze marzyłam o starszym bracie ale Rodzice nie chcieli przyjac zamowienia...
ojjj Kochanie:---( proszę - zostaw przeszłość głeboko w serduchu - najważniejsze są te dwie istotki blisko Ciebie!!! One żyją, kochają Cię całym serduszkiem i potrzebują bezgranicznie!!! Tego sie trzymaj i tym żyj
Wiecie.....to jest silniejksze odemnie.....naprawde.....nie wiem jak ja przezyje srode...chyba wszystkie paznokcie z nrwow poobgryzam.....
w czwartek mamy byc w szpitalu na 8.00....maja przyjac Amelie na oddzial....dostaniemy pokoj dla siebie z lozkiem dla mnie.....co mnie zdziwilo to nawet telewizor tam jest i umywalk......dwa fotele jak ktos przyjdzie...no i sporo mniejsca...nie taka klitka ....Przemek bedzie ze mna no i Ala tez.....
Dokladnie nie wiem o ktorej bedzie operacja bo powiedzieli nam ze to zalezy ile zajma przygotowani......
a no i jeszcze jedno....my nie mamy samochodu.....wiec powiedzieli nam ze do domu odwiezie nas taksowka ( jacych ochotnicy......taksowkarze) za darmo...powiedzialam ze my raczej nie zaplacimy bo taxi z Leicaster kosztowalo by nas okolo 100funto, a pociag 30.....same rozumiecie....a oni na to ze nie ma sprawy....
Operacja bedzie trwala okolo 1.20 minut.....
normalnie mam gesia skorke jak to pisze i gulale w gardle....:-(
No i dziekuje.....fajnie ze foteczka Wam sie podoba.....a jezeli chodzi o zabawki ...to rzeczywiscie ..moze lezec kilka a one i tak sie zawsze jedna interesuja...
Jolu z tego co piszesz to wydaje mi się, że traficie do super szpitala, na pewno jest tam dobra opieka! Gdy ja trafiłam do szpitala z Andrzejkiem dostałam pokoik wielkości wc, dla Małego metalowe okropne łóżeczko, a dla mnie taboret, zero okna i siedziałam tak na tym taborecie kilka dni i płakałam :-(
Jolu - z samego opisu tego co na Was czeka- także uważam, że i opieka i wsparcie medyczne bedzie wzorowe!!!
mamstud - mam nadzieje, ze Cie nie uraziłam (za nic w świecie bym tego nie chciała). Twoj za to opis pobytu Andrzejka w szpitalu = trauma... Polska rzeczywistość.. Polskie warunki - karygodne!!!
Aga_k_m no coś Ty! Wiem, że czasem smęcę i trzeba mnie na ziemię sprowadzić. A pobyt w szpitalu to rzeczywiście trauma, Andrzej miał wtedy prawie dwa lata, a ja to do tej pory pamiętam....
Chciałam wrzucić zdjęcia z mieszkanka ale kabla to aparatu nie mogę znaleźć, widziała któraś?? :-)