reklama

Mamy majowe 2009

moniqsan- nosz.... a prosze Cię bardzo jest prawie 23:40...ale masz:-p:-p:-p, hehe ;-)
Tak jak pisałam kiedys - jest to fotka z początkowego znoszenia wszystkiego na ławę (moj M podejrzliwie patrzyl jak brałam aparat:laugh2:)- ale najważniejsze już jest - founde i bagietka i moje winko (brakuje warzywek w kawałkach - do founde, salatki z pomidorów, i %M) :-D:-D:-D
 

Załączniki

  • DSC02312.JPG
    DSC02312.JPG
    53,6 KB · Wyświetleń: 45
reklama
aga, ty jędzo :-p:-p ty i ten twój jęzor - ale podobno Agnieszki tak mają :rofl2::rofl2:


tiaaa - takie właśnie jesteśmy!!! a ja rodowita "wodniczka" - to już w ogóle... Ale dobrze mi z tym jedzowaniem - nie dam sobie w kaszę napluć ;-) (no może poza bliskimi:zawstydzona/y:)

lece po drugiego drineczka :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

wiesz co - chyba Ci potowarzyszę - lecę po karmi, chociaż.... i ja mam Gin w lodówce ( z moich przedciążowych czasów) no i cola tez jest... Tylko nigdy nie piłam tego w takim połączeniu (zawsze był schwepss i limonka badz cytrynka) - dobre?? dziecię spi, mleko w lodowce mam, wiec... co mi tam ;-):tak::-D Zapijemy te smuty :tak::tak::tak:
 
Agakm
No baaaa, teraz to mogę Ci w dupkę naklepać! :rofl2:
Aleeee :-p:-p:-p :-p:-p:-p :-p:-p:-p normalnie język mi wypadł na blat :-p:-p:-p
Normalnie jak bym teraz wzięła ten widełczyk, jak bym sobię tę bagietkę nabiła, jakbym sobie ją w tej ambrozji zanurzyła ..... mmmmmmmmmm
Najgorsze że właśnie kończę pifko i moje soki żołądkowe wołają o jakieś kalorie :rolleyes:
To teraz zamieścić musisz przepis w dziale wiadomojakim :tak:

Mniam
 
moniqsan - wiesz co... to moj M tworzyl tą kolację... ja tylko białego winka dolewalam po kryjomu do gara, hehe... no i galke na koniec starłam... Musze jego wypytac o wszelkie proporcje.. Albo może niech moj M sie udzieli w watku wiadomojakim;-)
 
Tylko ja bym do zdjęcia potrawy zabrała tę łychę z naczynia :yes::yes::yes:

(no co :-p, musiałam sobie jakoś ulżyć :-p:-p:-p)

Też uwielbiam gin z tonikiem i cytrusem, ale tylko bombaya - stałe zamowienie u meza na bezcłówce :tak:
Inne giny mi przez gardło nie przechodzą :sorry: Nie rzem taka burżujka, po prostu smak mi nie podchodzi ... a bombay ... mmmm Niestety swojego sprzed ciążowych czasów zdąrzyłam po trochu już wykończyć :frown:
 
hahaha- a ja grzeszę Kochana...
normalnie zrobilam sobie Lubuski z Colą... Nawet nawet... jednak z tonikiem jest o niebo lepsiejsze... Nie próbowałam jeszcze tego połaczenia z trawą cytrynową, hmmm... Kurcze... zaraz tak się nakręcę, że rano nietomna z przepicia będę, hihi..
 
aga, a ty wiesz że ja nigdy founde nie jadłam :zawstydzona/y::zawstydzona/y: bardzo mi się podoba jak to wszystko wygląda :tak:
no właśnie z cola pije bo mąż całego tonika wytrąbił :eek: więc jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :laugh2:

moniqsan, po piwku to tak właśnie jest cholercia - że się jeść chce... :sorry: ja właśnie mam Bombaya :rofl2:

 
reklama
Nina - ale przeciez My też karmimy cyckiem:-D:tak::-D. Jeżeli masz odciągniete mleczko, albo Kasia Ci się nie przebudza za czesto na jedzenie - to ... przyłaczaj sie do nas. Lekki drimk z pewnością Ci nie zaszkodzi (to samo z pifkiem, i winkiem)

aaaa - zapomnialam się pochwalić - moja mała dzisiaj zjadła kaszkę!!! I to z 200 ml!!!
musiałam ją zrobić w swoim kubku (Ona czesto chwyta go jak cos piję) i na poczatku sama z4 lyżki zjadlam, a pozniej ona "zatrybila" w 100% co do czego sluzy i jakie to dobre!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry