florencja
Fanka BB :)
moniqsan jak to co zrobisz?Bedziesz karmic dalej
ja karmilam Monike 2lata,Anie tez 2lata nawet jak bylam juz w ciazy z Krzysiem
dla mnie karmienie dziecka piersia to prawdziwa przyjemnosc,
a przede wszystkim wygoda,wygoda i jeszcze raz wygoda
.jesli chodzi o dokarmianie dzieci to z kazdym dzieckiem jest inaczej Monika np jadla juz od 3-go miesiaca i nigdy nie gotowalam jej nic osobno
jadla z jednego gara ze tak powiem razem z nami i byla zawsze zdrowa i jest do tej pory........Ania natomiast jest skazowa i do 1,5roku byla tylko na piersi po prostu nie chciala nic jesc i ja jej nie zmuszalam teraz ma 3latka i nie ma jakis wiekszych problemow zywieniowych takze uwazam ze cyc to najlepsza sprawa i zaliczam sie do mam ktore namawiaja do jak najdlozszego karmienia piersia
ja karmilam Monike 2lata,Anie tez 2lata nawet jak bylam juz w ciazy z Krzysiem
dla mnie karmienie dziecka piersia to prawdziwa przyjemnosc,
a przede wszystkim wygoda,wygoda i jeszcze raz wygoda
.jesli chodzi o dokarmianie dzieci to z kazdym dzieckiem jest inaczej Monika np jadla juz od 3-go miesiaca i nigdy nie gotowalam jej nic osobno
jadla z jednego gara ze tak powiem razem z nami i byla zawsze zdrowa i jest do tej pory........Ania natomiast jest skazowa i do 1,5roku byla tylko na piersi po prostu nie chciala nic jesc i ja jej nie zmuszalam teraz ma 3latka i nie ma jakis wiekszych problemow zywieniowych takze uwazam ze cyc to najlepsza sprawa i zaliczam sie do mam ktore namawiaja do jak najdlozszego karmienia piersia

przykre gdy te osoby są pupilkami szefa..coś o tym wiem niestety...
Jeśli chodzi o ząbkowanie - mój szkrab ślini się i masuje dziąsełka zabawkami od chyba miesiąca..albo i dłużej.. ale na razie ząbków nie widzę.. czasem jak się bardziej złości i widzę, że zabawka "nie daje rady" smaruję dziąsełka maścią bobodent.
Nie podawałaś zupełnie nić poza tym??? Ani glutenu, ani warzyw, owoców???
Córka nie miała anemii 

Może powinniśmy gdzieś z mężem wyjechać ??? Gdzieś w góry, pospacerować, ogrzać się grzańcem i po prostu pobyć ze sobą. Najlepiej gdyby ktoś przygarnął Liliankę, bo od kiedy jest z nami jeszcze nigdy nie byliśmy ze sobą sami bez niej :-
Ehhh

U mnie w domu też nie przesadzano z lekami..antybiotyk w razie konieczności ale był. Natomiast mój mąż to inna bajka..mówię czasem na niego lekoman..bo na każdą bolączkę bierze lek..i to od razu dwie tabletki bo on wie (!) że jedna na pewno nie zadziała..