aga_k_m
maj '09 - Jagódkowa mama
mamstud - no to super stawka za taką opiekę. No i fajnie, że ta Pani zacznie Was wcześniej odwiedzać aby się "zaprzyjaźnić" z Gabunią i poznać wszystkie Wasze rytuały
AgA - ja też bym przetestowała opięke tej Pani nad Twoja Zosieńką
:-). Wiesz.. nie ma sensu się teraz zamartwiać, po kilku dniach będziesz wiedziala co i jak, czy ta Pani daje sobie rade z dwójeczką, i czy Twój Mąż podoła z dalszą opieką.
Twój Tygrys też potrzebuje odpoczynku, a całodzienna opieka mogłaby byc dla niego cudownym przeżyciem, bądź tez z lekka depresyjnym stanem (szczegolnie w momentach, w których czegoś nie będzie w stanie zrobić). Warto skorzystać z pomocy:-) Trzymam kciuki za pełne powodzenie
:-):-):-)
AgA - ja też bym przetestowała opięke tej Pani nad Twoja Zosieńką
:-). Wiesz.. nie ma sensu się teraz zamartwiać, po kilku dniach będziesz wiedziala co i jak, czy ta Pani daje sobie rade z dwójeczką, i czy Twój Mąż podoła z dalszą opieką. Twój Tygrys też potrzebuje odpoczynku, a całodzienna opieka mogłaby byc dla niego cudownym przeżyciem, bądź tez z lekka depresyjnym stanem (szczegolnie w momentach, w których czegoś nie będzie w stanie zrobić). Warto skorzystać z pomocy:-) Trzymam kciuki za pełne powodzenie
:-):-):-)
Ja od rana tj od 10 walcze z moim dzieckiem a raczej z plozeniem go spac ponad 2 godziny go usypialam i nic ciagly placz
zasnal dopiero jak dostal czopek 
zrobiłam kaszkę dla synka, on miał nakarmić, najpierw narzekał że kaszka za rzadka i że tym czymś nie da się karmić, potem rzucił łyżeczką i powiedział że on nie ma dziś cierpliwości i żebym ja nakarmiła.. 


).
.. Przecież karmienie nie odbywa się "na czas" - trzeba pogadać, poświrować - wtedy lepiej smakuje.. Dla mojego pierwsze (jego) karmienie to była tragedia - bo Jagodzia pobrudziła jego koszulkę.. ehh - na szczęście wyrósł z tego i teraz jakoś te karmienia wygladają. 


