Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
- to od krzywego leżenia, jak śpię z Szymonkiem:-(.
) zamawiał mi masaże
- mamy takiego sprawdzonego masażyste-specjaliste od kregosłupa - to mi duzo pomogło.
.



.
), a następnie rękoma mnie i M szukać...no i ryk gotowy. Poza tym żre...żre całą noc
boję się o jej wagę

No, ale co mam zrobić jak Ona świruje z otwartym dziobem i szuka cycka... Niestety smoczki u nas nie przeszły:-(, więc poza cycem nie mam jej nic innego do wsadzenia do buzi (na noc, bo w dzien sobie świetnie radzimy
).


Zreszta wyczytalam ostatnio ze dzieci cycusiowe jak zblizaja sie do pol roku to wlasnie jedza czesciej w nocy zeby mleczko zmienilo sie zgodnie z ich potrzebami,i moze to trwac do 7 a nawet 8 miesiaca.A o wage Malej sie nie boj,jak zacznie biegac wszystko spali ,nawet nie zauwazysz kiedy.
!!!Przepraszam, już chyba wczoraj wyłączym komputer i nie doczytałam. Natasza śpi na wznak. Kiedyś spała na boku, ale teraz nawet jak ją spróbuję położyć na bok to Ona i tak zaraz jest na pleckachMarzena - a w jakiej pozycji Natasza spi??? tzn na wznak czy boczku?
A ostatnio jak byliśmy na usg bioderek to ortopeda mówił, żeby nie kłaść na boku dziecka
A dlaczego to nie wiem... Nie dopytywałam, bo Mała i tak na boku spać nie chce. Ale trochę to dziwne, bo inni lekarze znowu zazwyczaj mówią, żeby kłaść dziecko na boku - a już w szczególności jak się nie odbije. A u nas ostatnio bardzo ciężko o odbicie. Na szczęście Młoda śpi na plecach, ale głowe ma zawsze w bok!!!
. Ja bym nie dała rady. A co studiujesz?
:-) mua dla wszystkich :*****
twoje życzenia już sobie skopiowałam do Marcelkowego folderu
takie śliczne są.... piękne....
ale podejrzewam że zrobi tak jak któraś już pisała - pójdzie kupić sobie nowe i nic go to nie nauczy 
butelkę z wodą trzymam w podgrzewaczy, potem szybciutko robię mleko. czasem próbuje go oszukać i wcześniej daje sama wodą - czasem się uda, czasem nie
. po karmieniu nie trzymam go do odbicia, chyba że przez przypadek bekniemu się jak przenoszę go z naszego łóżka do jego łóżeczka. a na noc jak go karmię to często zasypia mi przy jedzeniu i odbić go już nie zdąże. za to w ciągu dnia bekaniem nadrabia wieczór i noc 
trzymany na kolanach (nawet mimo tego że nie jadł już od około godziny) potrafi bekać raz za razem 





już jestem posrana na samą myśl o ryku w gabinecie 
