reklama

Mamy majowe 2009

reklama
A klubu dziś nie ma? Czy może jeszcze kąpiecie dzieci? Bo moje maleństwo już śpi, a mama przyszła na spotkanie i chyba nikogo nie ma...
 
Dobry wieczór Majóweczki!

oj, Confi jak ja dobrze znam to, o czym piszesz! Normalnie jak bym o sobie czytała sprzed kilku lat... Mieszkałam z małym Andrzejkiem i jego ojcem na 11 piętrze boku, mieliśmy kawalerkę 17m2, kuchnię, a raczej norę i okropną łazienkę. Wynajmowaliśmy bo nie było nas stać na kupno albo na coś lepszego. Pan D pracował, ja studiowałam, pracowałam dorywczo, sama dźwigałam to wszystko. Na każdą prośbę żeby mi pomógł reagował jedną odpowiedzią - ja pracuje przecież! Doszły do tego jego problemy z alkoholem, potem zmienił pracę na taką, że nie było go z nami miesiącami.... Rozstaliśmy się jak Andrzej miał 1,5 roku... Gdy teraz to wspominam to nie wiem sama jak wytrzymałam tak długo w tej klicie, z nim....
W każdym razie mam nadzieję, że Wy jakoś sobie to wszystko poukładacie, przecież macie Damianka! A ja już wiem - niestety - jakie konsekwencje dla dziecka niesie za sobą rozstanie rodziców....

*Aga* trzymaj się, przecież nie robisz Małej nic złego! Pomyśl sobie co ja czułam, gdy trzymałam Gabę 2 razy dziennie do zastrzyku, bosz jak ona się wyrywała. Wiem, że dacie radę!

Malgoss dużo zdrówka!

tikanis ale Ty się masz z tym swoim zazdrośnikiem! Pacnij go w łeb! :-) A Kubuś śliczny jak zwykle.

M@dzia ogarnij się z robotą i wracaj do nas, tęsknimy!! :-)

moniqsan to świetnie, że na masażyku już dziś lepiej. A torcika poproszę kawałek, ok? :-)

monika zostaw M i chodź do nas! Mąż nie zając....

Dziękuję wszystkim kochane za życzenia dla Gabusi! Przekazałam! :-)

Dzieci śpią, ja na BB, a M prasuje, życie jest piękne! :-)Jutro idę na kontrolę z Gabą do laryngologa, mam nadzieję, że będzie dobrze bo kolejnych zastrzyków nie zniesiemy.... A przy okazji zaliczymy pierwszy spacer od piątku :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry