• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Mamy majowe 2009

Tsarina jesteś REWELACYJNA!!! Tylko wiesz, że już nas rozpuściłaś i teraz będziemy oczekaiwały więcej i więcej i lepiej i lepiej!?!

marzena, a gdzie ty pracujesz? bo chyba nie doczytałam :zawstydzona/y:
Ja w szkole. Ale to szkoła dla dorosłych, więc zajęcia odbywają się wieczorowo i zaocznie. No i stąd moja niedzielna praca:wściekła/y: Ale w tym semestrze to już ostatni zjazd weekendowy. I do końca stycznia piątki, soboty i niedziele wolne!!!

Kathinka witaj!!!
Widzicie taka kulturalna jestem, że jeszcze się nie przywitałam...
 
reklama
Dzień dobry dziewczynki:laugh2:

Filipku - wszystkiego najlepszego dla Ciebie i Twojej Mamusi:-):-)

Tsarina - normalnie postawiłabym Tobie pomnik:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:

Tikanis- oj, naprawde, nie wiem sama , co poradzić...jakiś czas temu Szymonek też budził się co godzinę, więc zaczęłam mu dawać na noc butelkę Bebiko ( wczesniej tylko moje mleczko) i tak: na poczatku wypijał tylko trochę ok 60 ml, potem stopniowo coraz więcej, teraz wypija 150 - 180 ml i nieraz jeszcze chce się przytulic do cycusia:sorry:. I tak spał 3 godziny, a potem znowu się zaczął budzić częściej, to się z nim kładłam i stopniowo przesypiał coraz dłużej ( albo miałam takie wrażenie, bo nie musiałam się aż tak mocno wybudzać, żeby mu dać mleczko:eek:). Wydaje mi się, że dzieci nie są głodne w nocy, tylko potrzebuja się przytulić:eek:.
Teraz np. jak byłam 2 noce w szpitalu, to Szymonek spał z tatusiem i jadł tylko raz w nocy!:tak: Staram się go teraz odzwyczaic od mojego mleczka w nocy i robic tak jak juz pisały dziewczyny: stopniowo zmniejszać ilość mleka proszku, a ilość wody
zostawiać ta samą. Zobaczymy. generalnie nie ma reguły i każde dziecko jest inne:confused2:

Marzenko - no właśnie, co Ty robisz w pracy?:shocked2:
 
Witajcie Kochane :-):-):-)

Kasiu i Filipku - Wszystkiego najlepszego!!! i tych upragnionych (co by dluzej nie męczyły) - ząbków - buziole - Ciocia Aga i Jagódka

A ja miałam wczoraj jakis "potłuczony" dzionek...
Pytałyscie o torcik truflowy - mniammmm - szkoda tylko, ze zbieralam go z podłogi (ponad polowa)...wiec probowałam go jak był jeszcze troszkę ciepły..
Otóż jak już praktycznie przestygł w piekarniku, zaczęłam myśleć nad dekoracją... konfitura już przygotowana..ja za torcik, a torcik myk mi na podłogę - tylko cześć zdołałam uratować:-(:-(:-( ... Ale z czystym sumieniem polecam WAM (confi, Malgoss):tak::tak::tak:

w międzyczasie Jagoda po raz drugi wylała na mnie kawę..

No i o 17:00 przyszli znajomi - zabawili do 23:00, a ich 3 letnia córa zerżnęła się w łóżeczku Jagody :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:(dobrze, że prześcieradelko bylo z tą "gumą" od spodu i materac ocalał)..
moj M przeholował z alkoholem, wiec niedość, że musiałam wszystko przygotowac pod gości, to sprzątanie tez należalo do mnie... No i wietrzenie pokoju do 00:00...ehhhh

Mam też już plany na Sylwestra - znajomi wbijają się do nas:tak::-D
Tyle z wczorajszego dnia...

A dzisiejszy dzionek już lepszy - Mikołaj nawiedził Jagódkę - dostała już 2 paki (od moich Rodziców i Siostry) - ale o dziwo opakowania były fajniejsze od zawartości :-D:-D:-D
 
Aguś to miałaś świetny wczorajszy dzień:tak::tak::tak:!!! Może zastanów się lepiej jeszcze nad tym sylwestrem:tak::tak::tak: To Ci sami co wczoraj przyjdą???
 
dzień dobry i ja się witam...FILIPKU I KASIU WSZYSTKIEGO NAJ , DUŻO RADOŚCI i W MIARĘ MOŻLIWOŚCI BEZBOLESNEGO ZĄBKOWANIA ORAZ PRZESPANYCH NOCEK. BUZIAKI - CIOCIA CONFI I DAMIANEK :happy::happy::happy:

Tsarina, dzięki Ci za ten meldunek , poprawiłas mi humor z rana :-D:-D:-D

Malgoss no własnie jak się czujesz...mam nadzieje ze uda Ci się pobyć trochę na basenie. daj znać :tak:

Tikanis kurczę, strasznie Ci współczuję tych nocnych pobudek, powiem Ci tak. ja bym wzięła go do siebie do łóżka...on poczuje się bezpiecznie przy Tobie a TY w razie czego masz pod ręką pierś...jakby marudził to podajesz i masz przynajmniej troszkę snu...u nas to działa i nie wpływa na zasypianie Damiana we własnym łóżeczku :tak:

aga_k_m kurde...nie zazdroszczę takich znajomych :confused2:nie lubię ludzi którzy nie szanują cudzej własności i nie zwracają uwagi na to co w gościnie robi ich pociecha. Ja jakiś czas temu spotkałam się z kolezankami z dawnych lat i jedna z nich tez miała 2,5 letnią córką która uparła się by siedzieć w Damiana foteliku :eek: ...samo siedzenie to pikuś ale ona jadła jakieś lody, na zmianę z czekoladą i wycierała brudna łapska w tapicerkę, nie mówiąc już o tym ze w trakcie siedzenia w wf oteliku zrobiła kupę w pieluchę...(2.5 letnie dziecko), na szczeście nic nie przeciekło,ale po tym zdarzeniu poprosiłam koleżankę by jakoś zdyscyplinowała córkę bo ta zniszczy mi fotelik który na razie jeszcze się nam przyda ( o cenie maxi cosi w ogóle nie wspominałam)...ta prawie się obraziła ale posłuchała. Jednak później ciężko mi się patrzyło jak mała podchodziła do wielkiego telewizora gospodyni spotkania i tymi brudnymi łapami plaskała w ekran...a jej mama tylko krzyczała do koleżanki" Lucyna trzymaj swój telewizor bo się przewróci na Nikolę" :eek::eek::eek:
raczej szybko takiego spotkania nie powtórzę .

Barmanko...oj biedna...takie koszmary. Teraz widzisz e na noc trzeba oglądac same pozytywne obrazy :-);-)
 
a tak w ogóle to która oglądała wczoraj finał "mam talent"?
Jakby coś to właśnie zaczęła się powtórka ;-)
mnie się podobał werdykt tym razem , bo wygrał fajny człowiek, bez zadęcia i patosu ...no i na prawdę utalentowany :tak:
Jednak najmocniej zaskoczył mnie Alexander Martinez :-D ale dał czadu co?
 
witam i za chwilke znikam:-)

sernik truflowy jak pisalam wczoraj z zewnatrz wyglada tak jak na fotce,a wsrodku jakos inaczej taki mokry moze przez to ze nie dalam likieru i godzkiej czekolady bo zapomnialam kupic ale mialam mleczna.moje chlopaki jak przyszli z basenu to pol tego sernika zjedli :szok:oliver mnie zaskoczyl bo zbytnio nie przepada za plackami.jeszcze dzis zostalo do kawki.

powiem wam,ze jak ja bylam mala to na mikolaja dostawalalismy ino slodycze zadnych wiekszach prezentow i tak samo robie moim dzieciom.

wspominalyscie ze z pracy rodzicow paczi sie dostawalo u mnie tez tak bylo,a jaka radocha.

dzisiejsze dzieci sa inne maja prawie wszystko to co chca i jestem ciekawa czy beda za 20lat pamietac jak to bylo za dziecka,swieta prezenty itd...a my to sie cieszylismy ze wszystkiego co sie dostalo,pamietam jak dostalam moja pierwsza barbi:-)jak to bylo fajnie.
 
reklama
a tak w ogóle to która oglądała wczoraj finał "mam talent"?
Jakby coś to właśnie zaczęła się powtórka ;-)
mnie się podobał werdykt tym razem , bo wygrał fajny człowiek, bez zadęcia i patosu ...no i na prawdę utalentowany :tak:
Jednak najmocniej zaskoczył mnie Alexander Martinez :-D ale dał czadu co?

dokładnie!!! Cieszę się, że wygrał Wyrostek!!! Bracia Legun, to tylko wyćwiczone, wyuczone glosy... Jak sami powiedzieli - na co dzień wolą hipp-hop, czyli dzialają na zasadzie "włącz i wyłącz się". Wyrostek potrafi na akordeonie połączyć wszystkie style.. Bach w jego wykonaniu to bylo coś!!!

a Alexander - bosski!!! I utwór i postać ;-):-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry