Witam sie wieczorkiem...:-)
Widze ze klub AA juz obraduje.....

...to i ja sie dolaczam z kubkiem goracej czokolady....;-)
U mnie dzis niestety nie bylo Mikolaja.....

..ale za to fajnie spedzilismy dzionek...maz dzis ma wolne a ja nie pamietam kiedy on mial ostatnio wolne w niedziele ....

Zjedlismy razem sniadanko...powyglupialismy sie z dziewczynami a pozniej wyskoczylismy na zakupki.....

...no i miedzy innymi kupilismy choinke....
Po powrocie troszke popichcilam dla dziewczyn....( zaraz wlasnie zbieram sie do napisania przepisow w odpowiednim miejscu) ..potem kapanko a teraz cala moja trojeczka spi a ja sobie wlasnie przysiadlam i czytam co tam u was....
A wczoraj wieczorkiem bylam sobie w kuchni ( dziewczyny zostawilam w lozeczku oblozone zabawkami) no i w pewnym momencie slysze bardzo glosny smiech .....pobieglam do pokoju a tam Alicja normalnie sie poklada ze smiechu...za kazdym razem kiedy Ameli sie ruszyla lub do niej usmiechnela to ta w rechot.....


..nosz poplakalam sie ze smiechu.....chwycilam tez komorke i nagralam filmik...szkoda tylko ze tak pozno pomyslalam bo juz tak sie nie smiala mocno jak na poczatku.....

..teraz kombinuje jak go wstawic zebyscie zobaczyly mojego wesolka....
No a z tych smutnych wiadomosci to mama do mnie zadzwonila ze moja babcia zlamala sobie noge..:-

-(
Mama z moim bratem odwiedzili ja wczoraj bo to imieninki Barbary ..moja mama zawiozla jej ramke ze zdjeciem dziewczynek i az podobno sie poplakala bo to jej pierwsze prawnusie....po powrocie do domku dostala telefon ( nie uplynelo 20minut) ze wlasnie jedzie karetka do babci .....
co sie okazalo chciala sie umyc i poslizgnela sie w brodziku..niestety zlamanie otwarte i duzo krwi stracila....juz jest po operacji...:-

-

-(
Lece teraz zmiksowac nastepna porcje jedzonka dla dziewczyn ( kurczak po prowansalsku) i zaraz wracam do Was....