reklama

Mamy majowe 2009

Witam was kochane u nas w domu szpital jestem chora Kamil zaraził się ode mnie goraczkuje już od wczoraj non stop 39 stopni byłam z nim w szpitalu przepisali mu antybiotyk ale mu go nie podałam bo uważam że pochopnie został mu on przepisany
Jestem załamana bo na święta nas tak zebrało mój M też teraz mówi że coś żle się czuje cholera nie wiem co to za grypsko nas dopadło
Nie nadrabiam was bo nie mam siły szkoda...
Pozdrawiam was
Madziu zdrówka Tobie i Kamisiowi.Szkoda,ze Was dopadło akurat teraz,ale mam nadzieję ,ze do świąt będzie ok.Trzymajcie sie cieplutko.
 
reklama
My już po masażu, M wracał akurat z lotniska i nas zabrał do domku. Z przychodni się idzie pół godziny i jakoś mi się w tym śniegu nie chciało :sorry:
Obok przychodni otworzyli nowy Carrefour express, zrobiłam zakupy, wpakowałam do wózka, do torby i okazało się że nie można płacić kartą :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Normalnie myślałam że rozniosę towarzystwo. Musiałam wszystko powyjmować i lecieć do bankomatu :crazy: Ale się zeźliłam :crazy:


Witam was kochane u nas w domu szpital jestem chora Kamil zaraził się ode mnie goraczkuje już od wczoraj non stop 39 stopni byłam z nim w szpitalu przepisali mu antybiotyk ale mu go nie podałam bo uważam że pochopnie został mu on przepisany
Jestem załamana bo na święta nas tak zebrało mój M też teraz mówi że coś żle się czuje cholera nie wiem co to za grypsko nas dopadło
Nie nadrabiam was bo nie mam siły szkoda...
Pozdrawiam was

oj, współczuję.
Ja też bym raczej odpuściła antybiotyk, ale ja to wiadomo :sorry:
Kurujcie się i wydobrzejcie na Święta :tak:



i mam coś dla Was na śniadanie!
Częstujcie się!

ps. to jest mega drożdżówka z toffi, miał wyjśc przekładaniec, ale ciasto się rozmyśliło...

OŁ ŁAŁ !!!!!!!!!
Tsarina ... Ty zawsze tak??? :szok::szok::szok:
Czy od niedawna?
Jestem pełna podziwu :tak: Jak Ty potrafisz tak ładnie zapętłać to ciasto?
Czyżbyś odnalazła swoją kulinarną pasję?
Schabik też niczego sobie, wszamałabym taki z wielką chęcią :tak:
Pozwolisz że skosztuję? :tak:
A z czego toffi?
 
A mnie się płakać chce... Właśnie Sławek dzwonił, że jeszcze ma się jechać załadować i do Niemiec... Myślałam, że już zostanie... Mamy robić tą nieszczęsną Wigilię, a ja mam właściwie tylko ziemniaki w domu... Nie ma ryby, rzeczy do zrobienia ciasta, kapusty, grochu, no poprostu prawie nic... Mieszkanie wygląda jakby tajfun przeszedł, choinak i ozdoby gdzieś głęboko w pawlaczu... Po prostu chciałabym teraz zasnąć i obudzić się najlepiej w niedzielę...
 
A mnie się płakać chce... Właśnie Sławek dzwonił, że jeszcze ma się jechać załadować i do Niemiec... Myślałam, że już zostanie... Mamy robić tą nieszczęsną Wigilię, a ja mam właściwie tylko ziemniaki w domu... Nie ma ryby, rzeczy do zrobienia ciasta, kapusty, grochu, no poprostu prawie nic... Mieszkanie wygląda jakby tajfun przeszedł, choinak i ozdoby gdzieś głęboko w pawlaczu... Po prostu chciałabym teraz zasnąć i obudzić się najlepiej w niedzielę...

O jejku Marzenko to faktycznie kiepsko
glaszcze.gif
, niewyobrażam sobie jak masz sobie z tym radę dać sama??!!:szok::szok::no::no:. A mama nie da rady ci pomóc?

Och najfajniej to by było wiecie jak na filmach, skrzyknać się tak w 10 mam majowych, wpadłybyśmy jak tajfun do Marzenki, podzieliły się robotą i w 1 dzień wszytsko byłoby zrobione na błysk!!
 

OŁ ŁAŁ !!!!!!!!!
Tsarina ... Ty zawsze tak??? :szok::szok::szok:
Czy od niedawna?
Jestem pełna podziwu :tak: Jak Ty potrafisz tak ładnie zapętłać to ciasto?
Czyżbyś odnalazła swoją kulinarną pasję?
Schabik też niczego sobie, wszamałabym taki z wielką chęcią :tak:
Pozwolisz że skosztuję? :tak:
A z czego toffi?


śmiej się śmiej, to Twoja wina, że mi tak odbiło! Twoja i tej drugiej z Bolesławca!:tak::tak::tak::tak: Musiałyście wkleic linka na bloog tej złej kobiety? Raz spróbowałam i teraz gapią sie na mnie te smętne oczy męża, sióstr, mamy, babci.. nawet Izy! (bo dałam jej nieco spróbować... :zawstydzona/y:)... chlip chlip... i kurcze, pokochałam całym moim serce pieczenie i inne zabawy kulinarne... mam przekopane... ale w gruncie rzeczy, to muszę podziękować:tak::tak:... toffi to nic innego jak masa kajmakowa krówkowa, prosto z puszki:eek: ((Bakaland- żeby reklamy nie było)aż tak dobra jeszcze nie jestem, żeby sama toffi robić:-p

a przekładaniec robi się banalnie, robisz roladę z ciasta i nacinasz ją tak, jakbyś chciała ciastka robić, ale nie przekrawasz do końca, potem jedno z tych nacięć przekładasz na drugą trone rolady, a jedno zostawiasz i tak na zmianę... nie umiem wytłumaczyć, narysuje!


A mnie się płakać chce... Właśnie Sławek dzwonił, że jeszcze ma się jechać załadować i do Niemiec... Myślałam, że już zostanie... Mamy robić tą nieszczęsną Wigilię, a ja mam właściwie tylko ziemniaki w domu... Nie ma ryby, rzeczy do zrobienia ciasta, kapusty, grochu, no poprostu prawie nic... Mieszkanie wygląda jakby tajfun przeszedł, choinak i ozdoby gdzieś głęboko w pawlaczu... Po prostu chciałabym teraz zasnąć i obudzić się najlepiej w niedzielę...

O jejku Marzenko to faktycznie kiepsko
glaszcze.gif
, niewyobrażam sobie jak masz sobie z tym radę dać sama??!!:szok::szok::no::no:. A mama nie da rady ci pomóc?

Och najfajniej to by było wiecie jak na filmach, skrzyknać się tak w 10 mam majowych, wpadłybyśmy jak tajfun do Marzenki, podzieliły się robotą i w 1 dzień wszytsko byłoby zrobione na błysk!!

to by była super sprawa! i Wynając taką dużą przyczepę jak w tym programie o budowaniu domów w tydzień to byśmy jeżdziły po calej Polsce i za granicę też i sprzątały solidarnie sobie w domkach!

tylko, że ja pewnie na wieść, że mam mieć gości posprzątałabym wcześniej:eek:
 

Załączniki

  • robienie cista.jpg
    robienie cista.jpg
    6,8 KB · Wyświetleń: 43
nie umiem wytłumaczyć, narysuje!

:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: Tsarina!!! Jesteś niemożliwa :-D:-D:-D zleciałam z kanapy i zbieram kolana, barki i łokcie (rozsypały się) :wink::wink::wink:
Ale zrozumiałam sztukę robienia przekładańca także z samego opisu :tak:
Jak to się tak poprzekłada, to potem się już tego nie kroi? Tylko odłamuje te bułeczki co powstały? Tak?
Jeszcze linka możesz podrzucić do samego przepisu :tak:
A w ogóle to ktory z pieczonych do tej pory specjałów uważasz był najlepszy? Pytam bo jak już mam coś robić, to chcę to najlepsze :sorry::zawstydzona/y:
I ja się wcale z Ciebie nie śmieję, podziwiam, podziwiam droga ma :tak:

Marrzenko :-(:-(:-( ojej, współczuję Wam. Ale może dzięki temu rach ciach się obrobicie i będzie dużo sprawniej niż gdyby Sławek był w domu ? Trzeba myśleć pozytywnie :happy:
 
:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: Tsarina!!! Jesteś niemożliwa :-D:-D:-D zleciałam z kanapy i zbieram kolana, barki i łokcie (rozsypały się) :wink::wink::wink:
Ale zrozumiałam sztukę robienia przekładańca także z samego opisu :tak:
Jak to się tak poprzekłada, to potem się już tego nie kroi? Tylko odłamuje te bułeczki co powstały? Tak?
Jeszcze linka możesz podrzucić do samego przepisu :tak:
A w ogóle to ktory z pieczonych do tej pory specjałów uważasz był najlepszy? Pytam bo jak już mam coś robić, to chcę to najlepsze :sorry::zawstydzona/y:
I ja się wcale z Ciebie nie śmieję, podziwiam, podziwiam droga ma :tak:

oj, bo nie wiedziałam, czy zrozumiałe to będzie.. i polecam z marmoladą... z serem też dobre, ale smak masy to jeszcze nie ten... i te buleczki to się odrywa... tylko, że ja to z przepisu na małe drożdżówki robiłam i przy dużym trzeba inaczej piec:tak::tak::tak:

a przepis jest tam gdzie wszystko się zaczeło u dorotus...
 
reklama
Jestem,odmarzam,wcinam fasolke po ...mojemu.My po wizycie u lekarza.Okazało sie,że Filip przeszedł infekcje gardła bezobjawowo:eek:. Teraz mamy piękną alergię prawdopodobnie banan( a tak mu smakował:-().
A mnie się płakać chce... Właśnie Sławek dzwonił, że jeszcze ma się jechać załadować i do Niemiec... Myślałam, że już zostanie... Mamy robić tą nieszczęsną Wigilię, a ja mam właściwie tylko ziemniaki w domu... Nie ma ryby, rzeczy do zrobienia ciasta, kapusty, grochu, no poprostu prawie nic... Mieszkanie wygląda jakby tajfun przeszedł, choinak i ozdoby gdzieś głęboko w pawlaczu... Po prostu chciałabym teraz zasnąć i obudzić się najlepiej w niedzielę...
Oj bidulo,gdybym miała jak dojechać tobym przyjachała pomóc.Bo prócz gotowania wszystko zrobione(jeszcze tylko przebrać pościel ale to moment)
Zostało tylko pieczenie szynki,keksa i kokosanek.Zupy zrobie w srode wieczorem,kapustę też,ryby gotowe tylko panierować i usażyć ale to działka Adasia:-).No i mój ukochany kompot z suszu tylko na samą Wigilie zostanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry