No dobra,
jeszcze raz, swoją drogą to zauważyłyście że ZAWSZE jak wcina posta to takiego super długiego!!!!
Aga, co do mieszkania i zabierania rzeczy z dolnych półek. U mnie konieczna była totalna reorganizacja. W przypadku Mikołaja (bo teraz nie mamy prawie nic na niskościach). Wszytsko szło w ruch, co mu tylko w oko wpadło, szuflady i drzwiczki - to była dla niego tylko dodatkowa zabawa a nie pzeszkoda. Wszędzie muisały być blokady, wszytsko na połkach musiało zniknąc. Jego ulubione miejsce to byly: stojak z płytami!!! (w efekcie musieliśmy zamontowac wiszące póleczki na cd, a stojak na strych) i szafki w kuchni - mieliśmy prawie wszytskie na dole - żadnych wiszących - więc możecie się domyślić mojego zadowolnia.

Najbardziej lubił wyciągać przyprawy.
także z mojego doświadczenia : dziecko = przearanżowanie mieszkania.
Aga_k_m. ja też bym nie podala antybiotyku! bosz no co za maskara tak od razu z tym wyskakiwać!!!! Zdrówka życzę.
U nas ciąg dalszy zajonu, a jeszcze poweim wam że dziś zaczął sie u nas remont łazienki.



a co do kupowania, to kupilam juz dla moich rodziców z okazji zbliżających się dni babci i dziadka, preznet od Mikolaja i Mai (bo marzy im się podróż do okola świata na emeryturze):
a sobie bym chciala kupić:

