isabela
Majowe mamy'09
Mogę się Wam wypłakać, wykrzyczeć, wyżalić??:-wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y:
No przeciez po to tu jestesmy!!!!!!!!!!!! (tuli i slucha)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mogę się Wam wypłakać, wykrzyczeć, wyżalić??:-wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y:
Mogę się Wam wypłakać, wykrzyczeć, wyżalić??:-wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y::-
wściekła/y:
więc czemu ja mam to robić. Pomijając fakt, ze mam w portwelu z 1,50zl, bo cala kase wziął mój T...
I poszłam tam tylko po to, by posłuchać, ze muszę czekać i ze ma picie?

Czy oni wszyscy myślą, ze mam energii za dwóch, skoro jestem w pewnym sensie w 2 osobach???


Wnerwiona na maxa wróciłam do domu, gdzie brat zaczął tą gadkę o cukrze i psie... Myślałam, ze oszaleję!!!









z bratem to ja sie nigdy nie dogadam... A On slowa PRZEPRASZAM nie zna... Nie rozumiem jak go rodzice wychowali... do 15 roku zycia byl ok, ale odkad poszedl do LO, koledzy go strasznie zmienili... i do tej pory jest coraz gorzej... a jak bylam ostatnio to tak przegial, ze az wykreslilam go z kandydata na swiadka do ślubu.Imagination, wspolczuje kochana. Swiat facetow... Sprobuj porozmawiac z mezem, powiedz mu moze o tym wszystkim. W koncu w ciazy potrzebujesz glownie odpoczynku i spokoju. Stres to najgorsze w ciazy! Opowiedz mu jak sie czujesz, moze niech "ustawi" takze Twojego brata? On jakas ksiezniczka, nie moze sam kupic chleba i cukru? Powiedz mu, ze jest dorosly i niech sam o siebie zadba. Moze masz jakas przyjaciolke, albo kobiete w rodzinie, my to rozumiemy najlepiej. W kazdym razie rozumiem Cie kochana i tule mocno. Trzymam kciuki bys sie z nimi dogadala![]()
Muszę przyjeżdżać do domu. Mój T bywa tutaj bardzo rzadko, ja częściej z uwagi na badania i ginka, bo to tutaj mam prowadzoną ciążę.Imagination- ciężka sprawa...Mężczyznom rzeczywiście czasami się wydaje, że w ciąży nadal wszystko możesz robić, wszędzie chodzić, dzwigać i generalnie masz nerwy ze stali. Myślę, że powinnaś porozmawiać z bratem, może uda się na spokojnie a jak nie to może na jakiś czas ogranicz wizyty w domu. Skoro kosztują Cię one tyle nerwów i stresu to może warto spasować. Może to też da bratu do myślenia. A w jakim on jest wieku? Bo może nic nie wie na temat zmian zachodzących w psychice i emocjach kobiety ciężarnej....A swojego mężczyznę to powinnaś przyprowadzić do porządku. Wytłumacz mu co czujesz, że nie masz siły teraz ganiać bez potrzeby, ze reagujesz na wszystko bardziej emocjonalnie i nerwowo i nawet pierdólki są w stanie wyprowadzić Cię z równowagi.
Pamiętaj że teraz spokój jest dla Ciebie najważniejszy tak więc zrób z panami porządek. Trzymam kciuki.
