mama Niki
Ewelina
witam kochane
Mamamatysia-prosze sobie nie robić kłopotu,m zobowiązał się ze mną jechać to pojedzie a potem wrócimy do domciu autkiem,super,ze możemy przyjechać a niechcielibyśmy wpędzać cię w zakłopotanie.Normalnie coraz bardziej nie moge się doczekać spotkania
Kurcze widzisz ja nawet nie sprawdzałam przed praniem nowych ubrań Niki czy w kieszeni spodni coś jest,poco to pchają do dziecięcych kieszeni
No to znów przeszliście moment grozy i stresu:-(oby już wiecej u was nie bylo zmartwień z tym diabelskim wynalazkiem,ja ostatnio znalazłam ową torebke z granulatem w torbie ,której przewoze rzeczy Niki jak się gdzieś wybieram.Trzymam kciukasy za wyniki Fifiego-napewno bedą dobre
Marzenko-jak u was?jak samopoczucie Nataszki?mam nadzieje że jest ok
Barmanko wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!sto lat!wszystkiego naj naj naj najlepszego!spełnienia wszystkich marzeń i tego wszystkiego co sobie życzysz!pociechy z m i Marcelka!buziaki od nas:*:*:*
ok ja musze uciekać robić obiadek zanim Niki się obudzi a potem jak uda mi się ogarnąć to musze z Niki na spacer śmignąć bo pogoda w miare ,miłego dzionka życze
Mamamatysia-prosze sobie nie robić kłopotu,m zobowiązał się ze mną jechać to pojedzie a potem wrócimy do domciu autkiem,super,ze możemy przyjechać a niechcielibyśmy wpędzać cię w zakłopotanie.Normalnie coraz bardziej nie moge się doczekać spotkania
Kurcze widzisz ja nawet nie sprawdzałam przed praniem nowych ubrań Niki czy w kieszeni spodni coś jest,poco to pchają do dziecięcych kieszeni
No to znów przeszliście moment grozy i stresu:-(oby już wiecej u was nie bylo zmartwień z tym diabelskim wynalazkiem,ja ostatnio znalazłam ową torebke z granulatem w torbie ,której przewoze rzeczy Niki jak się gdzieś wybieram.Trzymam kciukasy za wyniki Fifiego-napewno bedą dobre
Marzenko-jak u was?jak samopoczucie Nataszki?mam nadzieje że jest ok

Barmanko wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!sto lat!wszystkiego naj naj naj najlepszego!spełnienia wszystkich marzeń i tego wszystkiego co sobie życzysz!pociechy z m i Marcelka!buziaki od nas:*:*:*
ok ja musze uciekać robić obiadek zanim Niki się obudzi a potem jak uda mi się ogarnąć to musze z Niki na spacer śmignąć bo pogoda w miare ,miłego dzionka życze

...mała miała przy każdej łyżeczce odruch wymiotny:-( póki co muszę pozostać przy gęstych papkach...ale najdziwniejsze jest to, że ziemniaki je, chlebek pokrojony w kosteczkę je, makaron jak jej dawałam też jadła..no ale co innego taki makaron że tak powiem na sucho a co innego w zupce.
noż w spodniach jeszcze nie spotkałam dziadostwo
.