reklama

Mamy majowe 2009

Ej Ewelina to tak jak ja.Do szpitala trafiłam 30 kwietnia,zdrzemnęłam się w sali przedporodowej,1 maja o 14 pościli mnie do domu-pojechałam na kebab-a o 23.50 byłam z powrotem.Filip urodził się 2 maja o 1.55:baffled:

:-D:-D:-D:-D
Ja trzy razy zjechałam z łózka porodowego a potem nawrzeszczałam na położna dlaczego nie mogę rodzic na siedząco:-)

No tak tylko ja nockę w domu przespałam.

"Spowrotem" ale byki walę... buuu nie było lekcji j. polskiego od liceum i proszę.
 
reklama
Ej Ewelina to tak jak ja.Do szpitala trafiłam 30 kwietnia,zdrzemnęłam się w sali przedporodowej,1 maja o 14 pościli mnie do domu-pojechałam na kebab-a o 23.50 byłam z powrotem.Filip urodził się 2 maja o 1.55:baffled:

:-D:-D:-D:-D
Ja trzy razy zjechałam z łózka porodowego a potem nawrzeszczałam na położna dlaczego nie mogę rodzic na siedząco:-)


kurczę tego nie słyszałam!!!! właśnie dlatego teraz oplułam monitor!!! MMatysia, zajefajna historia!!!! no normalnie polewam się !!!!!! padam!!!! dawajcie jeszcze!!!!!! :-D :-D :-D

a cod o pozycji to mi najwygodniej było na stojąco i na kolanach i położna tylko pytła czy mi nie za twardo i próbowala mi poduszki podkładać żebym nie miała siniakow na kolanach....:baffled::baffled::-)
 
wariatki jesteście. Ja miałam cesarkę i spokojnie obejrzałam operację w lampach. DOPIERO PO WYJĘCIU MAŁEGO ZROBIŁO SIĘ MNIEJ PRZYJEMNIE-REANIMACJA BO NIE ODDYCHAŁ
 
Nie moge z tych Waszych opowieści porodowych:-D:-D:-D
Niezłe jestescie:tak::-D
U mnie było w miare spokojnie....mi kazały rodzić na takim dziwnym kozle porodowym:szok: ale w końcu rodziłam na stojąco:-D
powiem Wam że bardzo fajnie to wspominam:tak:
 
w samochodzie to może nie koniecznie:happy2:szpital mi odpowiadał tylko nie pozycja:-p
Nina u nas w szpitalu niestety nie uznają innej pozycji:no:może jak dojdziemy do 22 wieku to się zmieni:wściekła/y:
Oby;)

Oj Monika to straszne. Dobrze, że z Tomkiem wszystko dobrze.

Ja też miałam CC w końcu bo położenie miednicowe miałam ( choć przed USG 4 lekarzy twierdziło, że mały jest położony główkowo..tzn jak badali palcem to brali dupkę Jula za główkę.. bo mały był chudy)
i tez widziałam wszystko w lampach. Miałam tylko jeden moment jak czułam, że tracę przytomność ale okazało się że leci mi ciśnienie..dali mi jakiś lek i było lepiej.
 
Ostatnia edycja:
kurczę tego nie słyszałam!!!! właśnie dlatego teraz oplułam monitor!!! MMatysia, zajefajna historia!!!! no normalnie polewam się !!!!!! padam!!!! dawajcie jeszcze!!!!!! :-D :-D :-D

a cod o pozycji to mi najwygodniej było na stojąco i na kolanach i położna tylko pytła czy mi nie za twardo i próbowala mi poduszki podkładać żebym nie miała siniakow na kolanach....:baffled::baffled::-)
Klinika wyposażona w mega sprzęt aj ka przyjdzie do rodzenia to każą ci rodzic tradycyjnie wiec miedzy skurczami(których nie było) kłóciłam się z położną.Odpłaciła się później:dry:
 
mamo Niki - żałuj, że do nas wcześniej nie dołączyłaś - nie raz byś się uśmiała... W archiwum masz sporą dawkę do poczytania:tak::-D.

Piękny opis porodu - no i widzę, że u Ciebie też się wszystko w expresowym tepie dzialo:-).


Ninka - a tam... raz kiedyś każdej z nas coś się przydarzy:happy:
 
dlaczego ja nie mogłam na stojąco:wściekła/y:do bóli dali mi materac pod kolana i kazali klęczeć, jak za karę:-D ale rodzić na płasko,to prawidłowo dostała nie.....:rofl2:
 
reklama
To ja posta edytuje a Wy już dalej.... eh i teraz nikt mnie nie przeczyta... buu

a ja od odejścia wód do cesarki leżałam 6 godzin pod KTG ze skurczami z krzyża na płasko na łóżku porodowym
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry