reklama

Mamy majowe 2009

reklama
o matko ale się polalam z tego opisu Agi spaceru!!!!
faktycznie jak człowiek sobie to przypomni to tak się miękko robi. ech....

a ja np. "wiedzialam" że Maja urodzi się wcześniej, znaczy przed terminem, po prostu tak czułam i już.
Ale jak człowiek już wyczekuje tego momentu, tego końca, "w końcu" :-)
jak sobie przypomnę ten dzień porodu to mis ię tak tęskno robi. Pamietam ze M przyszedł wtedy z pracy (był drugi dzień w nowej :-D ) a ja mu na to że zaczyna się bo mi czop odchodził i skurcze lekkie były. On oczywiście od razu panika, a ja na to że do wesołego miasteczka chodźmy! bo to na pewneo jeszcze potrwa. :-D
no i poszliśmy, a potem do sklepu po bułki :-D i tam to już skurcze takie miałam że nie mogłam stać. :-D jezu no polewam sie z tego....hi hi hi

No i pamiętam Ankzoc, z jej skurczami i rozwarciem. ja bym chyba ze złości urodziła. :-D
 
Ostatnia edycja:
o matko ale się polalam z tego opisu Agi spaceru!!!!
faktycznie jak człowiek sobie to przypomni to tak się miękko robi. ech....

a ja np. "wiedzialam" że Maja urodzi się wcześniej, znaczy przed terminem, po prostu tak czułam i już.
Ale jak człowiek już wyczekuje tego momentu, tego końca, "w końcu" :-)
jak sobie przypomnę ten dzień porodu to mis ię tak tęskno robi. Pamietam ze M przyszedł wtedy z pracy (był drugi dzień w nowej :-D ) a ja mu na to że zaczyna się bo mi czop odchodził i skurcze lekkie były. On oczywiście od razu panika, a ja na to że do wesołego miasteczka chodźmy! bo to na pewneo jeszcze potrwa. :-D
no i poszliśmy, a potem do sklepu po bułki :-D i tam to już skurcze takie miałam że nie mogłam stać. :-D jezu no polewam sie z tego....hi hi hi

No i pamiętam Ankzoc, z jej skurczami i rozwarciem. ja bym chyba ze złości urodziła. :-D

To ile trwał Twój poród? Szybko chyba nie?
 
nie no... co jedna to lepsza!!!

Mmatysia uciekła na kebaba, Ty (m&m's) poszalałaś na wesołym miasteczku, hahahaha..
Majówki są the best - podtrzymuję to na wieki!!!



mykam się myju... postaram się jeszcze do Was zajrzeć
 
Ostatnia edycja:
To ile trwał Twój poród? Szybko chyba nie?

Nina, od kiedy dojechaliśmy do szpitala to 45 minut. Nawet nie zdążyłam ze znieczuleniem, co mnie trochę wkurzyło. :dry::dry: :-D:-D

a Aga, do wesołego miasteczka chciałam z Mikołajem isć, ale się okazało że już pojechali - jak się póxniej okazało - na szczęście bo pewnei urodzilabym w samochodzie....:-D:-D:-D:-D
 
Nina, od kiedy dojechaliśmy do szpitala to 45 minut. Nawet nie zdążyłam ze znieczuleniem, co mnie trochę wkurzyło. :dry::dry: :-D:-D

a Aga, do wesołego miasteczka chciałam z Mikołajem isć, ale się okazało że już pojechali - jak się póxniej okazało - na szczęście bo pewnei urodzilabym w samochodzie....:-D:-D:-D:-D
ba ,albo pod karuzelą...:-D
 
Nina, od kiedy dojechaliśmy do szpitala to 45 minut. Nawet nie zdążyłam ze znieczuleniem, co mnie trochę wkurzyło. :dry::dry: :-D:-D

a Aga, do wesołego miasteczka chciałam z Mikołajem isć, ale się okazało że już pojechali - jak się póxniej okazało - na szczęście bo pewnei urodzilabym w samochodzie....:-D:-D:-D:-D

Wow super, szybciutko.

A ja 1 maja nawpieprzałam się kiełbasek, sałatek na majówce i trafiłam do szpitala z fałszywymi skurczami....i na porodówce się porzygałam, dostałam relanium i było mi lepiej hihih:)

M&M's a co z Twoim suwaczkiem? chyba szwankuje?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry