reklama

Mamy majowe 2009

Przy porannej kawie poczytałam o waszych wspomnieniach z porodu, świetne historie...jeszcze rok temu nie było nam do śmiechu:-D

Ja najbardziej zapamiętałam sytuacje jak miałam już bóle parte i położna mówi "no to rodzimy" na co mój M. "a czy ja zdążę jeszcze do toalety?"
Położna powiedziała "oczywiście zaczekamy na Pana" tylko nie wzięła pod uwagę ze M. o kulach ledwo co chodził, a toaleta była na końcu korytarza.:baffled::baffled::baffled:
Myślałam ze go uduszę bo nie mogłam już się powstrzymywać.
W każdym razie darłam sie ze nie czekamy tylko rodzimy ale na szczęście wrócił i jeszcze wolniutko przeszedł przed moimi nogami widząc wszystko:baffled:
No i w trakcie porodu ja stałam a raczej wisiałam na stojaku od kroplówki (nie miałam siły podczas skurczu) a mój M. opowiadał położnej historie swojego życia i nikt na mnie nie zwracał uwagi.....:baffled: - dopiero jak zaczęłam się drzeć położna przypomniała sobie po co jest.
No i w gdy byłam pod prysznicem (połączonym z łazienką) mój M. walił do drzwi ze mam wychodzić bo on chce skorzystać....i to JUŻ!:baffled:
Częściej korzystał z toalety niż ja podczas całej ciąży

edit:
Moniq - świetnie że kochasz to co robisz, rozumiem Twoje zmęczenie po całodziennym dniu w pracy i mam nadzieje ze w przyszłości uda Ci się znaleźć coś bliżej...wszystkim nam brakuje Twoich postów a jak Lilianka znosi rozstania?
Aguś - dziękuje za gratulacje z okazji 1000 posta...ja przegapiłam a chyba jestem ostatnia na tym forum która tak została w tyle
 
Ostatnia edycja:
reklama
to i ja się witam z samego rana :-)

Dianko i Aniu (Kornasiu)
- WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI WSPÓLNIE UKOŃCZONEGO 1 ROCZKU!!!
Życzymy Wam zdrówka, samych słonecznych dni w Waszym zyciu, góry zabawek
oraz bezpiecznych przygód w podboju świata!!!
Buziaki - Ciocia Aga i Jagodzia :****



2s0fhg4.gif


AgA - hahahah - kojarzyłam coś, że Twój M wyciął Ci jakiś nr na porodówce (pamiętałąm, że byłaś nma niego wściekła...), ale... jak przeczytałam Twój opis - to po prostu o mały włos nie udusiłam się kawą, hahaha.... Twój M to debeściak!!! Ciężko będzie znaleźć na majówkach równie wyluzowanego tatuśka ;-):-D:-D:-D

Moniq - nareszcie wróciłaś!!!! Kochana pisz co u Was, jak Lilianka znosi brak mamy (zabawy z Tatą).
Ależ jestem z Ciebie dumna :-):-):-) moja Kumpela szaleje z narzędziami chirurgicznymi - wowwww!!!


M&m's - to Ci Chłop szaleje przed ślubem :-D:-D:-D Rozumiem, że chce wytatuować sobie na klacie "MARTA, MIKOŁAJ, MAJA" ??? albo lepiej - obrączke na palcu z Twoim imieniem - to by było coś :tak::-):-D


mamo Niki - a ja w tym roku chyba nie skorzystam z solarium... Piję soczki marchwiowe, łykam beta karoten, i spaceruje z Jagą. Lubie wyraźną opaleniznę, ale... solarium postarza (używałam wszelkich kosmetyków przeznaczonych do opalania się w solarce, ale i tak widać już zmiany) - a ja chciałabym uratować moją młodość na tyle, na ile jest to możliwe.

Niech Wam Kasia napisze jak wygląda moja młodsza Sis (4,5 roku różnicy) - na grillu u nas nikt nie chciał uwierzyć, że jest młodsza ode mnie... Dopisze tylko, że regularnie odwiedza solarium (raz na tydz. czasami raz na 2 tyg. na 10-15 minut w celu podtrzymania opalenizny) - i nie pierwszy raz ktos nie chciał uwierzyć w jej latka :sorry2: TO MNIE PODBUDOWUJE :-D:-D:-D
 
No i mamy następnego roczniaka- Kornasiu wszystkiego naj dla Diany!!!Miałaś pisać częściej i co ?

nemo1.jpg



Moniq,no wreszcie wredotko jesteś. Nie mogę się przyzwyczaić,że Cię nie ma.Fajnie,że jesteś zadowolona ze stażu.Domyślam się,że pracujesz jak m ma wolne.Jak znosi rozstanie Twoja niunia? Jak sobie radzisz z karmieniem ?

AgA ten Twój M jest niesamowity. :-DŻonka rodzi a on na siusiu pędzi. :-)Uśmiałam się z Twojej opowieści.

Kurczę ,mamy sobotę a mój M w pracy.:baffled:Zapowiada się super pogoda a ja będę kwitnąć w domu.
 
Ostatnia edycja:
Moniko dizekuje, ze o mnie zapytałaś...

u nas mała masakra, Iza ma taki katar, że znów biegam z gruszką na non-stopie. Całą noc mieliśmy zarwaną...
chciałabym Wam cos więcej napisać, ale Panna Pociagająca woła....
 
Tsarina - zdróweczka dla Izy!!!

ja już zażegnałam katarek u Jagi ... Pomogła woda morska, frida (do dziś nie mogę znaleźć tej rurki, bo Jaga w akcie buntu posiała mi ją gdzieś), krople Oil Olbas i Fenistil (raz dziennie 8 kropli)

Moniko - u mnie podobnie wygląda sobota... :dry:
M wczoraj stwierdził, że musi zobaczyć co się z autkiem dzieje, i wykręcił coś, co po późniejszym wkręceniu spowodowało, że autko nie chce odpalic...:crazy: Rano walczył troszkę, po chwili przyjechali jego mądrzy koledzy, pogdybali wspólnie, a następnie zawieźli M na budowę...

Ja bez zakupów na obiad, itp... za chwile będę pakowała Jagę w wózek i lecę do Centrum, później porządki, a ok. 16:00 zjeżdżają się do nas nasi koledzy i koleżanki - bo niedaleko naszego domku mamy dzisiaj zjazd absolwentów naszej szkoły....
SUPER PO PROSTU...
 
Ostatnia edycja:
Dianko, wszystkiego najlepszego w dniu pierwszych urodzinek!!!
Dużo dziecięcej beztroski, radości no i zdrówka.
Kornasiu, gratulacje dla rodziców dzielnego pełnienia rodzicielskich oibowiązków

Hej

Ale śliczny dzień się zapowiada.
Ja zaraz wybywam na spacerek i zakupy.
Od kilku dni planuję urodzinki Lilii. Zapraszamy do nas tylko dziadków i siostrę M z mężem (na więcej nie pozwalają nam nasze warunki mieszkaniowe), ale wymyśliłam sobie tyle żarcia że chyba się będę musiała potroić żeby to wszystko przygotować sama:baffled:

Aga (dumna :-)), AgA, Monia Lilianka z tatą bawi się przednio i jak wracam stęskniona to ona zdaje się nie zauważać że mnie nie było :dry:
Z karmieniem radzę sobie tak, że daję jej pierś rano i na noc. Ale ja tak robiłam już od jakiegoś czasu. W ciągu dnia Lili je normalnie, bez cyca.
Niedogodność jest jedna - nie mogę brać dyżurów 13-21, bo byłabym wtedy w domu po 22.
No ale, za kilka dni zamierzam karmienie zakończyć. Zobaczymy jak to będzie. Bo cyc służy Liliance jako przytulanka po kąpieli - wycisza ją i nastraja do snu.

Tsarina, my też mamy megaśny katar za sobą. Lili chodziła zakatarzona ponad tydzień. Także frida i woda morska to u nas dziś dwie najbardziej znienawidzone rzeczy w domu :sorry2:
 
u nas frida/gruszka plus woda morska plus próbowałam Nasivin, ale jest do d***

Musze Wam napisać, że jestem wykończona urodzinami Izy a jeszcze się nie odbyły. Rodzina m myśli, że chcemy jakieś niesamowicie drogie prezenty, że nie wiadomo co, ale jak mogłam wybrać Izie prezent, który kupuje siostra m, jego mama i facet siostry, to 250 zł nie wydało mi się za dużo... ale jednak... i wielka obraza! brrrrr.....

Kornasiu wszystkiego dobrego dla Diany!
 

M&m's - to Ci Chłop szaleje przed ślubem :-D:-D:-D Rozumiem, że chce wytatuować sobie na klacie "MARTA, MIKOŁAJ, MAJA" ??? albo lepiej - obrączke na palcu z Twoim imieniem - to by było coś :tak::-):-D




ee tam, to prezent urodzinowy, akurat tak się złożyło że przed ślubem. ja mialam sobie robić na 25 ale w ciazy bylam i d....


Aga, no uśmialam się z twojej historii porodu. :-) a najbardziej z podsumowania :



No i w gdy byłam pod prysznicem (połączonym z łazienką) mój M. walił do drzwi ze mam wychodzić bo on chce skorzystać....i to JUŻ!:baffled:
Częściej korzystał z toalety niż ja podczas całej ciąży



no po prostu nie mogę!!! :-D :-D

Moniq, fajnie że jesteś. :-) a długo ten staż będziesz robić? jak skończysz staż to pewnie od razu do pracy co?

swoją drogą to mamstud jakoś ostatnio nie widzialam....co się dzieje?


no i co do kataru! to o co z tym chodzi?? bez przerwy się borykamy (mamy majowe) z tym katarem u małych!! dlaczego do licha?? Mikołaj jak był mały to chyba ze 2 razy miał katar.
 
reklama
no i co do kataru! to o co z tym chodzi?? bez przerwy się borykamy (mamy majowe) z tym katarem u małych!! dlaczego do licha?? Mikołaj jak był mały to chyba ze 2 razy miał katar.

sama się zastanawiam jak to jest ze niektóre dzieciaczki ciągle maja problem z katarem...moja Zosia jeszcze nigdy nie miała....:no: (puk puk w niemalowane)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry