barmanka - no, uśmiałam się:-). To perspektywy mam wesołe;-) w jakiejś bliżej nie określonej przyszłości.
moniqsan - gratuluję atmosfery w pracy i wrzucenia na szerokie zawodowe wody:-). A jak Ty sobie radzisz z rozstaniem na tyle godzin?
Malgoss - obecnie jestem na etapie przygotowywania menu urodzinowego, cieszę się,m że pracę Twoją doceniono i świetnie się bawiono i strawą nie pogardzono:-).
confi - pogoda wyładnieje to i z wielką radochą zamelduję gotowość na ploteczki na trawie z koszykiem warzyw i owoców:-) i kropelką czerwonego wina.
Monika - dziewczyno aż wyobrażenie tego co przeszłaś byłoby udręką, gratulacje dla Tomusia i jego wielkiej chęci życia, zuch chłopak i zuch mama.
AgA - uśmiałam się z akcji porodowej :-), facet ma poczucie humoru:-). Rozumiem Wasze rozterki dotyczące drugiego maleństwa, może jednak M założy firmę i zajmie stabilną pozycję na rynku a wtedy pokarzą się nowe możliwości

. Jeszcze sprawa nie przesądzona, no jak dojdziesz do 45 to sprawa zamknięta ale do tego masz jeszcze 12 lat.
Zdrówka dla chorowitek - Izy, Jagi, Szymonka i Majki - co by katary przeszły, gorączka spadła i zęby się wyrżnęły.
Dziewczyny dalej zakatarzone, Gabi na "ćwierćmetku" ale Gosia od wczoraj gorączkuje - 38,5 (jak na Nią to spora bo dotychczas miała raz 37,5) więc po prawie 2 tygodniach smarczenia, brania pulmeo czeka Nas antybiotyk:-(. Jutro do lekarza.