reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Matuś ,Moni bo ja taka cichutka z natury:rofl2::-D
A gdzie byłam,nigdzie zajęta jestem a to paznokieć mi się złamał a to makaron gotował,serial był i tak umęczyłam się:-p
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny:-)jest tu jeszcze ktoś?
Barmanko-ja przez takie puknięcie w palec u nogi nie mam połowy paznokcia-ale mnie to denerwuje i jakoś tak obrzydza jak zagłądam na palec ,i kawalontek jest jeszcze ciemny:no:najbardziej mnie kremouje jak na basenie jestem (a dziś byłam)

Mamamatysia-kochana Ty to się dzisiaj rozpisałaś normalnie;-):-Da tak pozatym to co u Ciebie?kochana zdradź rąbka tajemnicy i powiedz interes już ruszył?

Kasia-normalnie kofam spaghetti po bolońsku:tak:ale teraz jestem"Dukająca"więc moge sobie wybić z główki:no:oj no to musisz się spowiadać :-)czemu Cię nie było jak Cię nie było:-):-D

Aga km-i ja też z tych ciekawskich;-)chcę wiedzieć co to za stanowisko.Jak wypadło babskie popołudnie???zapewnie świetnie.

Kurcze brakuje mi tu Roxy,wiem że pracuje ale Ciekawa jestem co tam u szogunka:-)Marzen ki też już dawno nie widziałam:-(

Confi-hop hop gdzie jesteś?????

Ja dziś miałam miły dzień ,z rana byłyśmy z Niki na spacerku choć momentami wiało jak niewiem co,obiadek udało mi się zrobić dla ema inny dla siebie na dziś i jutro:-) Także jutro będzie więcej czasu na spacerowanie z Niki o ile pogoda dopisze:tak: Po 16 pojechałam sobie sama na basen:tak:ach moja mamusia jest wspaniałomyślna:tak:Została z Niki a ja mogłam pływać sama,wypocić się w saunie i wymasować w Jacuzi.Mi to niewiele do szczęścia potrzeba:-)czasem tylko chwila spokoju ciszy i czasu dla siebie .Może to troszke egoistyczne jednak jak się siedzi w domku całymi dniami ,dzieć szaleje to ma się taką potrzebe.Kurcze ale kondyche to mam słabiutką zrobiłam tylko 21 basenów.Jak czas pozwoli to pochodze więcej to może kondycja się poprawi:-)bo aż wstyd się przyznać po kilkunastu brzuszkach dziś tak mnie mięśnie bolą .

M&msiku-normalnie padłam z tego zapytania Kasi odnośnie jaj:-):-Da ja mam teraz zapasik jajeczek bo sporo ich używam pozatym Nicol jak to woła "Jajo "czasem "jaju"bardzo lubi.Tylko jak widzi że mama wyciąga patelnie to się domaga:-)Aż tak Ci sałatka zasmakowała-jutro zaopatrzysz się na zakupach to zrobisz więcej sałatki:tak:

Jutro jedziemy do mojej znajomej,normalnie jestem w szoku bo m niechciał nigdy zemną jechać bo nie przepada za emem koleżanki.Jednak jakoś go złamałam:-)Niki pobawi się z jej dziećmi,każdy będzie mieć coś ze spotkania no moze mój m niepocieszony.

Florencjo-no to zapewne pół świnki twoje.Powiem Ci że ja bardzo lubie te kaszaneczki czy jak to tam się mówi,znajoma teraz miała świniobicie i dzwoniła ekstra po mnie a ja nie pojechałam bo jestem na Dukanie więc wolałam nie kusić losu,jednak przeboleć nie mogłam:no:Te sklepowe to się chowa przy swojskim.No to miałaś co robić:tak:ale zato ile pyszności będziesz mogła przygotować:tak:

Moniko-i co jak tam walczysz wytrwale?ja dziś dopiero 3 dzień kończe.Kupiłam Coca cole light ,jednak zostawiam ją na czas kiedy mnie skręci .Jak narazie pijam wode nie gazowaną której zawsze tak bardzo nie lubiłam a teraz bez grymaszenia daje rade wypijać zalecaną ilość.Dziś znalazłam w sklepie Surimi z kraba chyba takie można??? Tak wiem ,że ta dietka nie jest monotonna tylko wiesz miałam w moim przypadku namyśli mięsko.W moim zasięgu jest tylko drób,wołowina o cielęcinie moge pomarzyć.

Umi -to co twój mały agencik dziś zmalował ,że Ci tak za skóre zalazł?jakaś niemiła akcja w sklepie czy coś?moja Niki teraz też zaczyna pokazywać swoje jak czegoś nie dostanie,jednak na szczęście idzie ją zaraz zagadać i odwrócić uwage.
 
wrrrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Marcel nie śpi od 6.30 - dodam dla porównania że do pracy wstaje o 7, więc sobie tylko wyobraźcie moją bossską wściekłość :wściekła/y::wściekła/y: i jeszcze taki rześki jest jakby speeda jakiegoś połknął :confused2:

Florancja, o kurczę przypomniałaś mi stare dobre czasy :tak::tak: kaszanka jakoś do mnie nie przemawia - nie cierpie wątróbki :crazy: ale te kiełbaski..albo potem babcia zimne nóżki robiła..miodzio normalnie.. Do dnia dzisiejszego pamiętam tą straszną różnicę jaka jest w szynce robionej samemu, a kupionej w sklepie - dzień do nocy :nerd::nerd:

Umi, lepiej dziś?

m&m, ja też miałam wczoraj średni dzień :baffled: w pracy ok. ale ta pogoda za oknem doprowadza mnie do szału, już nie pamiętam kiedy po pracy byłam z Marcelem na spacerze :-( wczoraj tylko szybko bryknęłam do sklepu w poszukiwaniu pewnych specyfików, ale nie dosyć że nie znalazłam to jeszcze zmokłam:confused2:

Kasia, z czyją piersią było spaghetti? :-D
 
Aguś ,no to miałaś typowy ,,dzień świra,,:tak:

Babskie spotkanko Ci się szykuje . W zasadzie to już pewnie jesteś po. Zastanawiam się czy Jagodzina zaliczana jest do ,,bab,, i poszła z Tobą. Mój m pewnie by chłopców przekwalifikował,spakował i wysłał ze mną. :-D


No w zasadzie 2 dni świra, hehehe.
No Jagoda to oczywiście BABA (mała bo mała, ale BABA), więc pojechała ze mną. Wróciłyśmy do domu przed 22:00. Jagoda generalnie woli towarzystwo chłopców, więc... miała tam 2 kolegów, pooglądali w jednym pokoju bajki, pomalowali niebieską kredą ściany, a to co nie było pomalowane kredą, to wypacali czekoladą.
Było super!!! Obaliłam poł butelki robionego malibu, i szklankę czeronego martini.
Na szczęscie głowka dzisiaj nie bolała :-D:-D:-D

Zdradź nam nazwę stanowiska pracy. Co do badań to Ty w Polsce,na ubezpieczenie chciałaś je załatwić w jeden dzień:szok:. Dobry żart.
:-p

Aga napisz jakie to stanowisko,jestem ciekawa...ale będziesz się jeszcze z nami zadawać:-p

Aga km-i ja też z tych ciekawskich;-)chcę wiedzieć co to za stanowisko.Jak wypadło babskie popołudnie???zapewnie świetnie


Kobity - NIE POWIEM - bo będziecie się jeszcze głośniej śmiały ze mne niz ja sama jak zobaczyłam adnotacje na skierowaniu na badania :-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D.
Trzymajcie za mnie kciuki w poniedziałek - a jak wróce to... zdradzę Wam co nieco. Mam nadzieję, że jakoś to w skrót będzie można "przyodziać" ;-):-D


Monia, Umi - ja osobiście nic nie płace za badania. Nr konta jest podany na skierowaniu.
A jeżeli chodzi o zakres badań - to ja mam tylko dodatkowe okulistyczne (a z tym u Nas nie problem - bo jest okulista, który poza kolejnością przyjmuje osoby z medycyny pracy.


Florencjo - to Wy sami będziecie sobie te wyroby robić, czy macie kogoś sprawdzonego i Wam to poszykuje?
Ja osobiście lubie zapach wędzonki... pozostałe przygotowania jakoś mnie "uczulają" w nosek.
 
Ostatnia edycja:
Witam się niedzielnie :tak:
kurde :crazy::crazy: znowu na Polsacie nie ma Kaczych opowieści :angry::angry::angry: durna Formuła :baffled: nie no ja rozumiem, że relacje na żywo są ważne aczkolwiek Kaczki to jedyna bajka przy której Marcel jest w pobliżu tv :cool:
No a wczoraj wyszłam sobie do miasta na szybkie zakupki, kupiłam pare rzeczy dla Marcela, coś tam dla siebie... No i z tej rozpusty zapomniałam wczoraj upiec ciasto:zawstydzona/y: więc teraz biegiem spijam kawe i się biorę za nie co by m miał do porannej kawki :tak:

Na obiad mielone :tak::tak:
 
Barmanko ja dziś też mielone :-)

Ciasto piekę znane Tobie - szarlotkę nic :-) Polubiłam ją gdy byłam na diecie bezmlecznej, bezjajkowej i w ogóle BEZ :-)

A może ściągnij sobie z netu te kaczki i włączaj Marcelowi w razie relacji F1 na żywo, co? :-)

Miłego dnia Majóweczki!
 
reklama
m&m's zła jestem na Ciebie bo widzę, że jesteś, a nic nie piszesz!! niedobra kobietka z Ciebie....:-p:-D

Aguś powodzenia jutro w nowej pracy!! Daj znać jak było, czekam z niecierpliwością na wieści!

Barmanko szarlotka chyba się udała bo nie został ani okruszek... :-D

mama Niki jak dietka? Widać efekty już? Tzn na wadze oczywiście:tak:

A ja dziś miałam gości, odwiedziła mnie moja przyjaciółka (z mężem), zresztą była moją świadkową. Jest na początku ósmego miesiąca ciąży - urodzi Zuzię :-) Obdarowałam ją kilkoma wielgaśnymi siatami ubranek niemowlęcych i akcesoriami: laktator, butelki, grzechotki, ceratki, itd, itp... Cieszę się bo Ona się cieszy i cieszę się bo jestem bogatsza o mnóstwo wolnego miejsca w szafach :-D

Ugotowałam obiadek na kilka dni (pomidorowa z makaronem, zraziki w sosie, makaron z sosem szpinakowym) Mój G wyjeżdża, ja do pracy w poniedziałek i wtorek więc trzeba się przygotować :-DPoza tym, w razie wojny będę się czuć bezpieczniej :-p:laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry