reklama

Mamy majowe 2009

My sie wczoraj szynka przytrulismy, jak do was wczoraj pisałam to jadłam w miedzy czasie śniadanie, a po 10 juz zdychałam... Winowajca poszedł w osz tak czy inaczej... Dodam że całe szczeescie mały nie jadl tej szynki masakra dosłownie

mamstud Kurcze szkoda mi twojej Gabrysi:( domyślam sie co przechodzi bo tez wczoraj zdychałam, nie zazdroszcze mam nadzieje ze dzis juz lepiej
m&ms mój zazwyczaj był hm... znośny ale przez 3 dni mial jakis humor nie wiem skąd... dosłownie myslalam ze go wlasnymi rękami zatłukę
kasia moj nie wkłada juz rzeczy do buzi od dobrych 2 miesiecy tak wiec przynajmniej z tym mam spokój, a co do petów... mojego tez interesują ale chciałby je po prostu zbierać i oddawać mnie. Co do smarkania noska to my jesteśmy daleko w tyle, Kacper umie oczywiscie ale robi to jak nie ma husteczki przed nosem i mnie obok... tak to za Chiny nie wysmarka, a jak sie gdzies oddale to na złość bedzie smarkał
*Aga* Dobra jest:-p nie widziałam czegos takiego i przyłaczam sie do zdnia kasi hihi:-p
Mama Niki wiem własnie musze przynzać że tych kilka dni było dla mnie straszne mały miał świnskie południe. Za to dziś juz widziałam że bezie super... Mały od rana miał usmiech na pyszczku i nawet w deszczu ładnie szeł za raczke nie licząc tego ze próbował wleźć we wszystkie kałuze jakie tylko były. No ale cyrków nie odstawiał
monika moje mieszkanie po weekendzie wyglada jak po tajfunie tak wiec rozumiem cie w zupełności
madzia kup małemu syrop prawoslazowy bedzie mu przynajmniej flegma odchodzic ładnie. Mój młody jak zaczał kaszlec w sobote 16 kaszle do dziś:/ no ale to tak sie ciagnie i katar ma jeszcze ale juz resztki. Zdrówka dla was
 
reklama
Witam się i ja.Wczoraj zrobiłam trzęsienie ziemi w domu to dzisiaj mam spokój. Muszę tylko jakiś obiadek zrobić i mogę leżeć cały dzień.
Mój m w piątek wyjeżdża do swojej rodzinki .Zabiera ze sobą Mikołaja a ja z Tomkiem zostaje w domu. Nawet nie wiecie jak się cieszę z tych trzech wolnych dni.Bosze jak ja odpocznę a moje uszy to już są w siódmym niebie.Będzie trochę ciszy bo moi chłopcy to ciągle trajkoczą a Mikołajowi to się buzia nie zamyka.
 
Witam się wtorkowo :tak:
Wczoraj u nas był Bank Holiday - więc wszyscy mieli wolne ;-) zrobiliśmy sobie wycieczkę by zwiedzić grobowce :tak:

Mamstud, hihi ja w niedziele też robiłam placka z jabłkami, ale takie zwykłego - biszkopta. A ciasto wg twojego przepisu jest mi dobrze znane :-) pyszota :tak::tak:
Super że masz tak bliską osobę której możesz wydać ciuszki po Gabie:happy2: przyjaciółka na pewno mega ucieszona :happy2:
Z tym gotowaniem to wiesz mi - kto jak kto - ale ja doskonale Cię rozumiem :zawstydzona/y::-p też gotuje jak dla Pułku Wojskowego :baffled:
ojj ale się Wam wirus przyplątał :-( zdrówka dla Was wszystkich :tak:


Kasia, kurcze bo znowu zapomnę... Czy możesz swojego m zapytać czy przy produkcji chałki używane jest mleko / margaryna / jajka? Bo w jednym z Pl sklepów znalazłam chałkę.. Ale nie chcę jej kupować jeśli Marcel nie będzie mógł jeść...bo on zawsze biedny stoi przy nas i chce kęsa :zawstydzona/y: i co mu powiem "odejdź, nie dam Ci jeść" :baffled::baffled::-(?

Mamo Niki, gratuluje ubytku 2 kg ! Oby tak dalej :tak:

Umi, kochana nie gniewaj się ale..raz uśmiałam się, dwa ulżyło mi - bo mój łobuz też sie tak zachowuje :sorry2: więc nie jest mi smutno że ja sama przez to przechodzę ;-)mam na myśli to rzucanie się na ziemie/podłogę.. jak próbuje go wziąść na ręce to jest jeszcze gorzej, więc sobie odpuszczam, odchodzę kawałek dalej i udaje że interesuje mnie coś innego - na niego wcale nie zwracam uwagi, max 5 sekund i młody stoi przy mnie z bananem na ustach jakby się nic nie stało.... a mnie krew zalewa że przed chwilą taką szopkę mi odstawił...No i najgorsze to te spojrzenia ludzi :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: echhh "zapomniał wół jak cielęciem był" :baffled::baffled::baffled:

m@dzi@1, oj biedny Kamilek, znowu chory :-(

Monika, to może Twój m wziąłby jeszcze moich ze sobą co ? :sorry2::sorry2: tak na jeden dzień poproszę :tak:
 
Barmanko, mogą jechać nie ma problemu. Podejrzewam jednak,ze Marcel wróci obsypany od stóp do głowy bo skaza białkowa to bajka.

Właśnie sprawdzałam odległość zamieszkania mojego brata od Dublina. Na mapach google wyszło 30 min samochodem. Brat mieszka w Naas.
 
barmanka ja mojego nie mam gdzie za bardzo zostawic wtedy bo wszedzie auta jeżdża... a on nie pilnowany od razu na jezdnie by wychodził wiec takie zostawianie go to tylko na osiedlu z tym ze mój jest uparty i bedzie siedział i wył ewentualnie nie wstanie, a będzie sie czołgał. Za to dzis tak pieknie szedł, że az zdziwiona byłam. Padał deszcz a on nawet nie pisnął, ale właził w każdą napotkaną kałuże
Monika no zazdroszczę ale powinnaś zostac sama a nie z jednym dzieckiem wtedy bys na prawdę odpoczęła:-)
 
dziewczyny ja tak na szybko...mam pytanie odnośnie tego sosu szpinakowego wg przepisu Confi :tak:
https://www.babyboom.pl/forum/dziec...-f259/przepisy-23402/index23.html#post5280936

w przepisie podane jest - 4 serki topione, ale jakiej wielkości te serki mają być? takie małe trójkątne? czy takie większe prostokątne?
i41703_serek2.jpg



i41702_serek1.jpg




 
Barmanko,ja nie wiem bo ja nie cierpię szpinaku,bllllllllllleeeeeeeee

Umi, Tomek jak jest sam to jest grzeczny więc i tak odpocznę.Jak są we dwóch to zaraz awantura o zabawki bo zawsze chcą się bawić tą którą ma brat.
 
Ostatnia edycja:
barmanka ja bym dała małe raz robiłam sos serowy i w przepisie tez miałam serki topione dałam 2 te duze i było za slone wszystko, mysle że gdybym dała te małe to byłoby ok. No ale co do tego przepisu ze szpinakiem to moge sie mylic bo go nie robilam
 
hej hej,

co do serkow to ja nie wiem jaka ilość.


AgA - i jak przeżył twój M. pobyt z Zosią cały dzień? :-D


Aga, nadal zekamy na relację jak w pracy. :tak::tak:


Monia, to masz fajnie. :tak: u Mnie też Mikolaj gada jak nakręcony :dry:, ale najgorsza jest Maja niestety, bo tak potwornie piszczy że szok!! i to najgorsze jest że robi to dla zabawy! :dry:

Madziu - o matko!!!! :szok: Kamilek znowu chory??! i ty też??!! to jakas masakra jest, ja nawet sobie nie potrafię już wyobrazić co Wy przeżywacie. :no::no: dużo siły dla Was. będzie wam potrzebna.


Umi, i wy się zatruliście?! dobrze że małego ominęlo.. ale kurczę ostatnio choróbska szaleją na bb. :no: Zdrówka dla was.



u nas dziś wreszcie deszczowo, przyznam że mi to pasuje, bo mniej ludzi jest wszędzie. :-) a my zakładamy sobie kalosze i kurtki i idziemy. :tak:
 
reklama
m&ms dziękuję kochana:-) Lubisz takie dżdżyste dni? Podziwiam, ja jak widze deszcz za oknem to mam ochotę wyć.
monika Tomek w tym wieku jest grzeczny? mnie sie czasem wydaje ze albo ja wyolbrzymiam zachowanie mojego kacpra i ze mna cos nie tak albo po prostu on o wiele bardziej od innych psoci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry