reklama

Mamy majowe 2009

reklama
dżizas mamstud, ja tu zapaści dostanę!! po pierwsze gratulacje :dry: - pójścia do pracy! po takiej nocy :dry: lańsko to już za mało, na takie głupoty.
szkoda że nie ma kto do ciebie przyjśc i po prostu być z tobą, nie wiem czy nie lepiej było poprosić nianię żeby została...
Marzenka dobrze napisała, z samego rana się melduj!


u mnie ok. :tak: juz odliczam dni do usg! jupi! :-)
 
m&m, hihi dobre z tą Warszawą :-D:-D
a co do śniegu w UK :szok::szok: oj wiem jak bardzo potrafi Was zasypać - co roku Irlandczycy z przerażeniem oglądają wieści od Was bo spodziewają się że ta "wasza" zima przyjdzie "do nas". echhh a jak sobie przypomnę zeszłą zimę :sorry2::cool2::-D:-D Mało kto ma zimowe opony, że o bezpiecznej jeździe z takich warunkach nie wspomnę, miasto sparaliżowane, busy nie jeżdżą, taryfiarze taką kasę wołają za kurs że masakra :szok::-D ojjj działo się działo :tak: ale tak wesoło było tylko przez tydzień :-D:-D buuuu:cool2:
ejjj a pytałam a nie odpisałaś :sorry2::sorry2: masz imiona wybrane? :happy2: męskie sobie odpuść - coś tak czuję ;-):-D
Robiłaś leniwe w tym tygodniu? :-):-)

Kasia, a ty nie robiłaś tego szpinaku wg przepisu Confi? :sorry2::sorry2:

Mamstud, no mięsko ma się dobrze ;-) myślałam że do połowy grudnia styknie :zawstydzona/y: ja naiwna... będzie do lutego jak nic :-D ale i tak się cieszę :tak: nie muszę się martwić obiadkami, podchodzę do zamrażalnika i pyk - dziś mielone, pyk - jutro pierś z kury :tak: Rybki też bym chciała, bo je kocham..Ale wiem gdzie jechać po świeże rybki, dopiero co wyłowione :tak::tak:
kurczę jak to zemdlałaś w pracy???? :szok::szok::szok: szok normalnie!! dobrze że dostałaś zwolnienie i że nianie masz pod ręką - powinnaś zrobić sobie wagary i jutro przez cały dzień nie wychodzić z wyrka :tak:
 
Witam późno bo późńo ale cośik naskrobie:-)

Mamstud-no ty to jesteś szalona kobieta noc tragiczna a Ty jeszcze do pracy poszłaś:szok:faktycznie należy się lanie po pupie!prosze teraz odpoczywać i zadbać troszke o siebie!póki jest niania to nie ma żadenej wymówki do łóżeczka marsz i odpoczywać:tak:M am nadzieje że ten wirus szybko się od Ciebie odczepi!Dużo zdrówka dla was!łoo matko 7kg ryby i wy To zjecie?ja to teraz zmuszam się na dietce do jedzenia ryb,nawet tych pstrągów które m łapie nie przepadam za rybką,wendzone lubie ewentualnie krewetki dziś wcinałam ale to już nie ryby:-D

Kasia -no to super:tak:ja dziś rano jak weszłam na wage to 3kg.mniej:-)Oby dalej mi kg spadały.Dziś byłam na basenie zrobiłam 26 basenów i myśłałam że padne ,oczywiście z paroma sekundami przerwy co jakiś czas.Jednak kondyche mam zerową zapuściłam się jak niewiem co:szok:po 15 minutach ćwiczenia na orbitreku pot kapie ze mnie jak nie wiem co,aż wstyd!a zaczęłam na najniższym stopniu.Jednak czym więcej będe ćwiczyć to dam rade dłużej!bynajmnie tak myśle!no to fajnie to razem z Moni i Marzenką jesteśmy 4 oile Marzenka i Moni nadal są na dietce.Ja od jutra zaczynam drugą faze,Dziś troszke mi czegoś brakowało także otwarłam sobie Cole light,niby pisze w książce że można ją pić jednak ja pijam wode a Cole zostawiam od czasu do czasu.Jutro już lepiej bo oprócz protein dojdą warzywa super:tak:No to kochana trzymam kciuki co by nam poszło jak z płatka!ty tracisz 10 a ja się zaparłam i chce o 15 mniej:-)

Umi -co za paskudztwo z tym zatruciem ,to żeście się musieli menczyć:szok:szczęście w nieszczesciu,że Kacperek nie jadł tej szynki!

Aga km-super już 2dni przeleciały! ale faktycznie ciężko!ja też nie znosze być sama,dlatego to siedzenie w domku czasem mnie dobija ale w tedy w siadam w auto i jade do mamy czy gdzieś tam.Jednak teraz to gotowanie sprzątanie a tyle ile mi wolnego zostanie to poświęcam na brzuszki czy orbitreka,basen zostaje wieczorami jak nie zdąże u nas to jade 15 km do innego miasta .Moge ci wysłać co można jeść ale to ta sama dietka co ma Marzenka -Dukan,fakt ze długa i kosztowna widze w sklepie przy kasie.No ale co zrobić chce ważyć 55kg koniec i kropka:tak:mam nadzieje że wytrwam,szkoda że tylko potem ostatni etap utrwalania dietki długi!Mam nadzieje że przyzwyczaisz się do pracy nie ma wyjścia,.Ja bym tam w jednej ręce kawka w drugiej papiery i też da rade:-)Czyli szef jakiś nieludzki ech.Dasz rade napewno najgorszy początek!Fajnie że Jaga dobrze znosi rozłąke z Tobą.Ta twoja znajoma ze spacerów nie zostanie teraz Ci z Jagą?wspominałaś o niej ostatnio.Także miłego kolejnego dzionka w pracy życze!Ja Ci będzie się przykrzyło to pamiętaj że myślami jesteśmy z Tobą:-)

M&msiku-mi też coś się zdaje że może dziewczynka:-)moja Niki też jakoś się zasłoniła ale jak lek,robił mi usg w 4d to tak pokąbinował że wiedział jaka płeć,specjalnie do niego jechałam na wizyte bo moja lekarka prowadząca nie miała takiego sprzętu!Podziwiam Cię z tym deszczem-unas dziś też padało a ja chodziłam śpiaca jak niewiem co :szok:

Marzenko-no tyle czekałam i jesteś wreszcie,tylko szkoda bo nie napisałaś co tam uwas!jak Natasza?Jak dietka jesteś jeszcze na niej????
Nic kochane uciekam spać bo już przesadziłam z tym siedzeniem:tak:a kiedyś to była normalka teraz już nie jestem taki nocny marek,dziś wyjątkowo bo dopiero po22 wróciłam z basenu.Dobrej nocy kochane!:-)
 
Barmanko przepraszam przegapiłam posza o szpinaku:sorry:chodzi o te długie serki ja lubię mieszankę masdamer i śmietankowy;-)A co do chałki tak jest mleko i margaryna:-(
Martuś Ja też nie mogę się doczekać Twojego USG:happy:
Mama Niki pochwal się tym swoim sprzętem,przydał by się jakiś ale brak funduszy....skupie się na dietce:tak:
 
mamstud jestem w szoku!!!! obie sie tak załatwiłyście. Masakra... Musisz o siebie dbać, nie można tak. Dobrze, że niania jest bezproblemowa i chetnie ci pomaga bo tak to ja nie wiem. Jak człowiek chory to, strach sie dzieckiem zajmować, bo przecież róznie może być. Oszczędzaj sie!
Agakm Oj to masz prawdziwy odwyk, nie wiem jak ja bym wytrzymała bez komputera. Nie gadając to jeszcze ok, ale bez netu... masakra. Tylko skoro ty jestes gaduła to tobie brak pogawędek bardziej przeszkadza. Ciesze sie że Jagoda tak znosi twoja nieobecność:-), przynajmniej masz spokojną głowe
m&ms śnieg? zamień sie ja jestem ciepłolubna:-)
mama Niki wiesz co zapalasz mnie do walki tmi swoimi sukcesami. Tez zaczynam jak mi sie @ skoczy bo teraz to mam wilczy apetyt niestety, tzn staram sie nie przesadzać no, ale muszę cos słodkiego choćby kawałeczek:-p

Ja wczoraj pochwaliłam Kacpra, a jak wracalismy to znowu był cyrk. Tym razem, obok ulicy stał samochód podobny do naszego i Kacper stwierdził ze on jedzie bum bum i koniec zrobił mi papa i go gucio obchodziło ze ja sobie pójde poszedł do "własnych" drzwi i jak to ciele czekał az mu otworze. Najlepszy był właściciel auta, który wychodził ze sklepu, zobaczył małego przy samochodzie i mnie, która próbuje mu cos przetłumaczyć, a gość stanął i mruczy "o myślałem, że tu zaparkowałem". Jakoś odciagnełam małego ryk jak nie wie, ale szła sasiadka i zainteresowała sie rykiem małego i wiecie co? Zatrzymała sie i tak do niego. " No nie... Królewiczu, czemu ty tak brzydko plączesz" Wiecie ze Kacpra zatkało? Dosłownie spalił buraka... Aż mi sie smiać chciało, ale pierwszy raz sie cieszyłam ze ktos normalnie zareagował na dziecko które wpada w histerie a nie patrzy na matke jak na idiotke.
 
reklama
Barmanko, Mamo Niki, a ja skolej znowu myślę ze może chłopiec. :-) bo lepiej wyglądam niż w ciązy z Mają. :tak:, ale biust mi tak napompowało a to z kolej nie spotkało mnie przy ciąży z Mikołajem. - ech. :-D

Barmanko, leniwych nie było. :-D :-D
wogóle wrócił mi smak!! jupi! na pizzę i wogóle. :tak::tak:


Mamo Niki ja chyba nigdy nie zrobiłam 26 basenow.a ty mówisz że to brak formy. :szok: :-D, ale przebiegnę 6 km, czy to jakieś porównanie? :-D


Umi, nie wiem co ci mądrego doradzić. :no: pewnie tylko konsekwentnie nie reagować. :dry: tylko jak to zrobić czasami ? :dry:

ja się borykam z problemem między dziećmi. :dry: Maja chce wszyystko Mikołajowi zabierać, on czasem robi to samo, co chwilę jest wrzask, no masakra. :dry:


aaa Barmanko, znowu bym zapomniała, imion nie mamy. :dry: żadnego! ani jednego! :dry: nie wiem jak to będzie... :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry