ania_77 - Uważaj na siebie. Ja dziś miałam taką samą "przygodę" tyle, że w domu i zalecenie lekarza prowadzącego jest "leżeć, odpoczywać, nie męczyć się, najlepiej zostać w domu". Na szczęście Klucha kopie tak jak zwykle, więc nie wygląda na to, żeby się specjalnie przejęła dolegliwościami mamuśki ;-)
kasica - Mam nadzieję, że wieczorem Twój stały lekarz Cię uspokoi i wyczerpująco odpowie na wszelkie pytania. :-)
xatia, paula7, okruszek.emi, mela - Dziękuję serdecznie za słowa otuchy. Leżę grzecznie, a jak już muszę coś zrobić, np obiad, to na siedząco raczej. Staram się nie wyrabiać dodatkowych kilometrów na dreptaniu wokół kuchenki ;-)
xatia - Gratuluję małego faceta! I trochę zazdroszczę, zawsze chciałam mieć pierwszego syna, a potem córcię. My mimo tego, że ostatnie 2 usg twierdziły, że dziewczynka, mimo tego, że wybraliśmy (pewnie chwilowo) imię Weronika, to jednak ubzduraliśmy sobie, że to coś, co tam raz jeden przez chwilkę mignęło na usg to był siusiak...

beata1980 - Witaj na majowym! Życzę Ci spokojnego okresu ciąży i jak najszybszego ustąpienia mdłości.
kasica - Mam nadzieję, że wieczorem Twój stały lekarz Cię uspokoi i wyczerpująco odpowie na wszelkie pytania. :-)
xatia, paula7, okruszek.emi, mela - Dziękuję serdecznie za słowa otuchy. Leżę grzecznie, a jak już muszę coś zrobić, np obiad, to na siedząco raczej. Staram się nie wyrabiać dodatkowych kilometrów na dreptaniu wokół kuchenki ;-)

xatia - Gratuluję małego faceta! I trochę zazdroszczę, zawsze chciałam mieć pierwszego syna, a potem córcię. My mimo tego, że ostatnie 2 usg twierdziły, że dziewczynka, mimo tego, że wybraliśmy (pewnie chwilowo) imię Weronika, to jednak ubzduraliśmy sobie, że to coś, co tam raz jeden przez chwilkę mignęło na usg to był siusiak...


beata1980 - Witaj na majowym! Życzę Ci spokojnego okresu ciąży i jak najszybszego ustąpienia mdłości.
) No i najwazniejsze ze wszystko w pozadku i ze ty zadowolona z wizyty. Tyle zdjec to juz musisz osobny album zalozyc;-)
poryłam trochę po torebce i powiedziałam że mama zabrała klucze więc nie zejdę... to on że przyjdzie jutro... Jak mu powiedziałam, żeby może do sąsiadów zadzwonić po klucze, skoro on z administracji, to ten facet powiedział że po co sąsiadów w to angażować jak to nas dotyczy.. Podałam mu numer telefonu do mamy i poszedł w końcu.. ale co to za typ i czego on chciał.. taki dziwny uśmieszek miał lisi i wszystko takie podejrzane