Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Co do upływu czasu - Tobie się dłuży, a mi znów leci za szybko. Mam wrażenie, że mogłabym jeszcze z pół roku w tej ciąży pochodzić, a i tak nie byłabym gotowa... 
;-)

więc sobie pogadałam z dr.
Bo jak już lekarz skończy te studia i zadaje mi potem pytanie z cyklu banalnie podstawowych (np. czy to uleczalne?) to go po prostu pytam jakie studia kończył i pozostawiam jego pytanie bez odpowiedzi. Ale badać, sprawdzać i dotykać to juz nie pozwalam
fotel jest i tak za parawanem, więc mi rybka.

ale to moje nerwy, a nie ich, wiec co im w końcu zależy. Ale moja dr jak wystrzeliła do gabinetu usg z żądaniem wyjaśnienia! Oglądaliśmy (ja, moja dr, i ten lekarz który robił usg i echo serca) powtórnie nagranie, i na szczęście okazało się że ilość wód prawidłowa. Inaczej już bym lezała na patologii... Mam natomiast hemoglobinę, erytrocyty i hematokryt na granicy anemii, więc dostałam recepte na zelazo i kwas foliowy w gigantycznej dawce, wykupiłam i nawet juz posłusznie łyknęłam. Mam nadzieję że mój zołądek to zniesie i nie dostane jakichś ogromniastych zaparć (dietę już sobie zafundowałam pod tym katem
).
mniammmm, już mam ochotę. A tymczasem dziś mam znowu dzień na gruszki w occie
Mojemu M jest niedobrze od samego patrzenia co ja jem....
No to bardzo sie ciesze, że jest z Maluchem ok! Faktycznie, tylko niepotrzebie narobili i strachu z tymi wodamiZ tymi niskimi cukrami (na czczo) to jest tak, że nam dziecko wyjada, jest tzw. efekt przyspieszonego głodzenia u mamy, bo Małe wykorzystuje głównie glukozę, i z glukozy (przekształca ją w razie potzreby np na tłuszcze czy białka) sobie potem wszystko buduje, a ta glukoza to jest jeszcze na dodatek szybciej i łatwiej transportowana przez łożysko do dziecka.
Studenci akurat chyba ferie mieliwięc sobie pogadałam z dr.
W sumie to mogę ich wypraszać, ale jak sobie myślę jak mało lekarze wiedzą o cukrzycy i jakie durne czasem pytania zadają, to wykorzystuję sytuację, żeby nieść kaganek oświatyBo jak już lekarz skończy te studia i zadaje mi potem pytanie z cyklu banalnie podstawowych (np. czy to uleczalne?) to go po prostu pytam jakie studia kończył i pozostawiam jego pytanie bez odpowiedzi. Ale badać, sprawdzać i dotykać to juz nie pozwalam
fotel jest i tak za parawanem, więc mi rybka.
Wszystko z Dzidziolkiem dobrze. Małowodzie okazało sie być pomyłką w szpitalnym komputerzeale to moje nerwy, a nie ich, wiec co im w końcu zależy. Ale moja dr jak wystrzeliła do gabinetu usg z żądaniem wyjaśnienia! Oglądaliśmy (ja, moja dr, i ten lekarz który robił usg i echo serca) powtórnie nagranie, i na szczęście okazało się że ilość wód prawidłowa. Inaczej już bym lezała na patologii... Mam natomiast hemoglobinę, erytrocyty i hematokryt na granicy anemii, więc dostałam recepte na zelazo i kwas foliowy w gigantycznej dawce, wykupiłam i nawet juz posłusznie łyknęłam. Mam nadzieję że mój zołądek to zniesie i nie dostane jakichś ogromniastych zaparć (dietę już sobie zafundowałam pod tym katem
).

;-)