akunia
Mama trzech aniołków
akunia- dobrze kochana, ze tak madrze do tego podchodziszi ze jestes taka silna!
Życie tego nauczyło. Ale tez i ta ciaża inaczej wpłyneła na moje spojrzenie. Zreszta ja dopiero mam 23 latka ( skoncze w sierpniu) i jeszcze duzo lat przed soba i nie wyobrazam sobie zebym je mogla zmarnowac na rozczulanie sie. Na to czas byl po smierci Madzi i przed jak wiedzielismy ze jej nie odratuja. Pozniej musialam sie wziasc w siebie bo maz sie zalamal i jakos tak minal czas rozpaczy. Bo jak juz wyszedl z dolka to podjelismy decyzje o nastepnej ciazy.
Dlatego wierze ze tym razem czeka nas szczescie ( o ktore trzeba walczyc i ktoremu trzeba sie poswiecic) bo mamy swojego osobistego aniolka stroza.
Zreszta jak mam chwile dolka i sie zamrtwiam tym ze mi sie szyjka skraca, ze mam juz skurcze. to mowie sobie ze gdyby bog nie chcial dac nam drugiej szansy to nie pozwolilby zeby w tym samym miesiacu w ktorym postanowilismy sie strac zajsc w ciaze. Exspresem.
Ja kończyłam poznańską AR na kierunku technika rolnicza i leśna, dziwnych rzeczy czasami nas uczyli, ehh fajne to były czasy, no i męża poznałam ;-)

Nie nagrala sie dzwonie dzis do tej kliniki i mowie a oni mi na to ze mam przyjsc za tydzie w czwartek bo wtedy przyjmuje ten lekarz....Jestem zla bo w koncu wywalilam na to pieniadze no ale coz najwazniejsze ze maly zdrowy .Wazy teraz 990 gram:-)
