reklama

Mamy majowe 2009

akunia- jejka jakie malenstwo, to strasznie przykre :(, az mi sie plakac chce, bo sama ostatnio przezylam chwile zgrozy gdy zobaczylam skrzepliny krwi w toalecie :(, ale okazalo się już po wszytskim, ze mialam kamienia na nerkach, az kamien spadl mi z serca! Na pewno twoj kochany anioleczek, bedzie czuwał nad wami i twoim syneczkiem :)
 
reklama
Pierwsze zdjecie jest jak już była większa. Miała wtedy ok 3 miesiące. A drugie zdjecie zrobione przed jakas operacja dlatego ubrana jest moja mała księżniczka. :-)
 

Załączniki

  • P1000312.jpg
    P1000312.jpg
    21,3 KB · Wyświetleń: 70
  • P1000189.jpg
    P1000189.jpg
    19,2 KB · Wyświetleń: 78
akunia- jejka jakie malenstwo, to strasznie przykre :(, az mi sie plakac chce, bo sama ostatnio przezylam chwile zgrozy gdy zobaczylam skrzepliny krwi w toalecie :(, ale okazalo się już po wszytskim, ze mialam kamienia na nerkach, az kamien spadl mi z serca! Na pewno twoj kochany anioleczek, bedzie czuwał nad wami i twoim syneczkiem :)


Wiesz zastanawiałam sie długo czy wklejać jej zdjęcia. Ale jestem z niej dumna i chciałam się pochwalić. I uwierz mi nie odczuwam tego juz jako cos przykrego owszem coraz czesciej wracam myslami do niej teraz jak sie zbliza 25 luty (dzien jej narodzin) ale mysle pozytywnie dziekujac za to ze moze takie niepelne macierzynstwo (bo nigdy nie mialam jej w domku i 2 razy na rekach na kilka sekund) ale wielki ogrom radosnych chwil spedzonych z nia i wdziecznosci za jej walke dla mnie. dlatego na wstepie napisalam do lilian zeby wierzyla i zeby duzo rozmawial z malymi bo one to czuja.
 
patusiu - mimo wszystko zrób fotki pozostałych ciuszków.
Moja Kuzynka urodzila dość dużego Chłopca (60 cm) we wrześniu, a moja przyjaciółka urodziła Synka w połowie grudnia - ciuszki po Twoim Synku są śliczne, więc myślę, że będzie spore zainteresowanie - już ja się o to postaram:-) . Napisz mi tylko ile byś chciała za te ciuszki;-)
oki porobie fotki i wystwie, dam ci znac jak cos dziekuje:-)
 
Wiesz zastanawiałam sie długo czy wklejać jej zdjęcia. Ale jestem z niej dumna i chciałam się pochwalić. I uwierz mi nie odczuwam tego juz jako cos przykrego owszem coraz czesciej wracam myslami do niej teraz jak sie zbliza 25 luty (dzien jej narodzin) ale mysle pozytywnie dziekujac za to ze moze takie niepelne macierzynstwo (bo nigdy nie mialam jej w domku i 2 razy na rekach na kilka sekund) ale wielki ogrom radosnych chwil spedzonych z nia i wdziecznosci za jej walke dla mnie. dlatego na wstepie napisalam do lilian zeby wierzyla i zeby duzo rozmawial z malymi bo one to czuja.
Akunia przecudny ten twoj anioek kochana + wielkie brawa za twoja postawe jestes taka dzielna:-)
 
kochane ja zmykam do tesciowej na obiadek na moje upragnione spagetti.... odezwe sie wieczorkiem :)
smaczych obiadków wam życzę i glaski dla maluszków
 
Wiesz zastanawiałam sie długo czy wklejać jej zdjęcia. Ale jestem z niej dumna i chciałam się pochwalić. I uwierz mi nie odczuwam tego juz jako cos przykrego owszem coraz czesciej wracam myslami do niej teraz jak sie zbliza 25 luty (dzien jej narodzin) ale mysle pozytywnie dziekujac za to ze moze takie niepelne macierzynstwo (bo nigdy nie mialam jej w domku i 2 razy na rekach na kilka sekund) ale wielki ogrom radosnych chwil spedzonych z nia i wdziecznosci za jej walke dla mnie. dlatego na wstepie napisalam do lilian zeby wierzyla i zeby duzo rozmawial z malymi bo one to czuja.


Akuniu - podziwiam Twoją siłę... To wszystko musiało być dla Was straszne:-( .. Jest przepięknym Aniołkiem.
 
akunia aż mi się łezka zakręciła, śliczna ta Twoja księżniczka. To straszne przeżyć coś takiego. Podziwiam Twoją postawę. Trzymaj się kochana!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry