barmanka79
Deus Dona Me Vi
o kurcze nie wiedziałam że nie wolno takich słówek pisać
chodziło mi o g...o ;-)
może niektóre się domyślą
a moja teściówka to z kolei zawsze jakieś swoje "złote rady" daje. w sumie nie mam co narzekać - bo ja tutaj , ona tam, dużo km nas dzieli. ale jak już pojedziemy do Polski to normalnie wrrrr, to niby są pierdoły, nic wielkiego - ale czasem właśnie te pierdoły wytrącają cię z równowagi
choć nie powiem jest pomocna, jak się do niej zadzwoni i powie co i jak ma być załatwione to zawsze zrobi dobrze 
no ale wiem że mieszkać razem to my nie będziemy mogły
ostatnio - podam przykład - jak byliśmy w Polsce, chowałam po nocy pościel pod wersalke, i ona do mnie mówi (siedząc po drugiej stronie pokoju)- poduszke to połóż na prawo a kołdre na lewo

a co różnica ja się pytam, jak całe karyto od wersalki woolne?
no ale ktoś powinien osobny temacik o Teściówkach założyć i tam byśmy sobie popisały do woli
bo takich przykładów jak mój powyżej to ja mam mase ;-)
chodziło mi o g...o ;-)może niektóre się domyślą

a moja teściówka to z kolei zawsze jakieś swoje "złote rady" daje. w sumie nie mam co narzekać - bo ja tutaj , ona tam, dużo km nas dzieli. ale jak już pojedziemy do Polski to normalnie wrrrr, to niby są pierdoły, nic wielkiego - ale czasem właśnie te pierdoły wytrącają cię z równowagi
choć nie powiem jest pomocna, jak się do niej zadzwoni i powie co i jak ma być załatwione to zawsze zrobi dobrze 
no ale wiem że mieszkać razem to my nie będziemy mogły

ostatnio - podam przykład - jak byliśmy w Polsce, chowałam po nocy pościel pod wersalke, i ona do mnie mówi (siedząc po drugiej stronie pokoju)- poduszke to połóż na prawo a kołdre na lewo

a co różnica ja się pytam, jak całe karyto od wersalki woolne?
no ale ktoś powinien osobny temacik o Teściówkach założyć i tam byśmy sobie popisały do woli
bo takich przykładów jak mój powyżej to ja mam mase ;-)
Dzień dobry wszystkim! Ja dziś tylko tak na chwilkę... bo... dostałam takiego ataku "syndromu wicia gniazda", że podstępem nakłoniłam Mojego do natychmiastowego remontu. Co prawda tylko pomalujemy mieszkanie, ale zawsze coś.
Meble już mi wczoraj odsunął wieczorem, kupił taśmy maskujące i dziś od rana maskuję listwy przypodłogowe, framugi drzwi, okna i wszystko inne co moglibyśmy pomazać. Jak tylko M przyjedzie do domku to malujemy. :-) 

