reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Hej mamy,
Ale sie to forum rozpedzilo! Jeszcze pare tygodni temu byla jedna stronka dziennie, a teraz z 4!:-) Ale nic tylko sie cieszyc.
Czytajac o Waszych problemach wiekszych i mniejszych zastanawiam sie czy sa tu mamy, ktore czuja sie spoko, dalej pracuja pelna para i robia jeszcze wiele innych rzeczy. Owszem trzeba w ciazy uwazac, ale wydaje mi sie, ze ciaza to nie choroba tylko naturalny stan kobiety, do ktorego zostala przystosowana... Czasem wydaje mi sie, ze w Polsce sa tendencje panikowe...tysiace badan, lekarzy, opinii itp. Nie wiem czy to komus dobrze sluzy...(Oczywiscie mowie tylko o tych mamach, ktore nie maja zadnych komplikacji).
 
Co do brzuszka to mój na razie się nie powiększył. Zawsze był troche zaokrąglony (bo raczej nie należe do filigranowych osóbek) i ciągle jest taki sam. Piersi też mieszczą się spokojnie do tych samych miseczek. Chociaż tu tak samo jak Sara1983 czekam na dzień kiedy będę potrzebowała biustonosz o rozmiar większy.
A odpowiadając na pytanie Doroty IRL, to ja jak na razie, odpukać!, czuje się dobrze. Pracuje tak jak pracowałam (1,5 etatu), a i w domu nikt mi w niczym nie pomoże. Co prawda jest to moja pierwsza ciąża i nie mam starszego dziecka, które wymagałoby nieustannej opieki, ale za to wczoraj umyłam sobie wszystkie okna w mieszkaniu, bo miałam akurat wolny dzień. No i za to dziś deszcz pada...
 
Hej mamuski! :-) Mnie jak do tej pory meczyly non stop mdlosci, ale bez wymiotow, a dzis z rana : usiadlam sobie spokojnie w kuchni przy herbatce, wzielam dwa lyki i... ledwo dolecialam do wc, po czym nastapilo spotkanko twarza w twarz z kibelkiem :szok::szok::szok: Mam nadzieje ze zbyt czesto to sie nie bedzie powtarzac!
I dzis mialam jeszcze bardzo niemily incydent. Lezalam sobie, z boku kolo mnie bawila sie moja 10 m-czna corcia, i nie wiem jak to sie stalo, ale nagle z calej sily upadla swoja pupa na moj brzuch!:baffled::-( A spory z niej klocek jest:baffled: Myslalam ze sie skrece z bolu! I do tej pory brzuch mnie jeszcze pobolewa, mam nadzieje ze do rana przejdzie, bo jak nie to chyba wczesniej na jakies badanie pojade, bo strasznie sie martwie czy nic sie moim groszkom nie stalo!!!:baffled::baffled::baffled:
 
LILIann, u mnie to samo, tyle tylko że Nikuś usiadł mi na brzuchu i kazał robić konika, musiałam go przez kilka minut 'wozić' bo tak prosił :(
co do uderzeń to fasolki są bezpieczne bo oddzielają je wody płodowe - to przede wszystkim amortyzuje, błony i warstwy brzucha, tak przynajmniej czytałam w poradniku ciażowym;-)
tylko ja z wysiłku zaczęłam plamić trochę, mam nadzieję że u Ciebie ok i nie podrażniło to krwiaka :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry