reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • UWAGA. 3 kwietnia widzimy się o 14:00 z fizjoterapeutą, a o 21:00 zapraszam na rozmowy o emocjach.

    Wskakuj na YT BB. Sprawdź najnowsze spotkania .

    UWAGA. Link do gotowych nagrań ze specjalistami!

    Tych rozmów nie możesz przegapić. Zobacz .

    Koronawirus. To musisz wiedzieć.

    Wiadomości, rozmowy, wsparcie Dołącz.

reklama

Mamy siedzące w domach z dziecmi

reklama

Jagna8

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Grudzień 2018
Postów
245
Rozwiązania
0
Stary wątek a taki potrzebny. Mi od tego ciągłego siedzenia czasem palma odbija. I lubię popisać na bb, bo nie mam dużego kontaktu z innymi mamami i już bym całkiem zdziczała :p
Co do obowiązków domowych to mój mąż w pewnych kwestiach jest cudowny. To on robi zakupy (ja listę), do lekarza też chodzimy razem. Ale ma ciężką pracę z nadgodzinami i jeszcze się musi uczyć. Efekt jest taki, że zwykle całymi dniami i nocami to ja zajmuje się dzieckiem. Dziadki kochane, ale wpadną na godzinę raz na tydzień. A kiedy mama męża przyjeżdża do wnuka, to więcej obowiązków niż pomocy. Mimo jej dobrych chęci. Bo trzeba wysprzątać, lepiej gotować, szykować śniadania, kolacje itd. Poza tym najprostsze rzeczy przy dziecku sprawiają im trudność, bo nie robią i nawet nie próbują tego robić. Jak zmiana pampersa. Kocham mojego synka i wiem, że wychowanie to mój i męża obowiązek, a reszty to dobra wola. Lubię spędzać z nim czas, bawić się, uczyć go nowych smaków, ale czasem to się gotuje w sobie, bo chciałabym więcej czasu dla siebie. To błahostki, ale marzy mi się na przykład kąpiel bez pośpiechu albo czas na spokojne wysprzątanie mieszkania. Na dodatek mam tylko 1 dziecko, więc dla niektórych to pikuś, ech ta moja organizacja. Ale czasem jak podglądam inne matki to w sumie stwierdzam że nie jest tak ze mną źle. Ja i mój dom mają teraz gorszy okres, ale zakładam że to okres przejściowy. Za to moje dziecko jest zadbane, wybawione, czyściutkie i szczęśliwe :) Podziwiam mamy bliźniaków i większej gromadki dzieci.
Nie przejrzałam całego wątku, bo jest bardzo rozbudowany. Pozdrawiam wszystkie siedzące w domu mamy :)
 

Chrząszczyk 1

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Październik 2017
Postów
3 140
Rozwiązania
1
Stary wątek a taki potrzebny. Mi od tego ciągłego siedzenia czasem palma odbija. I lubię popisać na bb, bo nie mam dużego kontaktu z innymi mamami i już bym całkiem zdziczała
Co do obowiązków domowych to mój mąż w pewnych kwestiach jest cudowny. To on robi zakupy (ja listę), do lekarza też chodzimy razem. Ale ma ciężką pracę z nadgodzinami i jeszcze się musi uczyć. Efekt jest taki, że zwykle całymi dniami i nocami to ja zajmuje się dzieckiem. Dziadki kochane, ale wpadną na godzinę raz na tydzień. A kiedy mama męża przyjeżdża do wnuka, to więcej obowiązków niż pomocy. Mimo jej dobrych chęci. Bo trzeba wysprzątać, lepiej gotować, szykować śniadania, kolacje itd. Poza tym najprostsze rzeczy przy dziecku sprawiają im trudność, bo nie robią i nawet nie próbują tego robić. Jak zmiana pampersa. Kocham mojego synka i wiem, że wychowanie to mój i męża obowiązek, a reszty to dobra wola. Lubię spędzać z nim czas, bawić się, uczyć go nowych smaków, ale czasem to się gotuje w sobie, bo chciałabym więcej czasu dla siebie. To błahostki, ale marzy mi się na przykład kąpiel bez pośpiechu albo czas na spokojne wysprzątanie mieszkania. Na dodatek mam tylko 1 dziecko, więc dla niektórych to pikuś, ech ta moja organizacja. Ale czasem jak podglądam inne matki to w sumie stwierdzam że nie jest tak ze mną źle. Ja i mój dom mają teraz gorszy okres, ale zakładam że to okres przejściowy. Za to moje dziecko jest zadbane, wybawione, czyściutkie i szczęśliwe :) Podziwiam mamy bliźniaków i większej gromadki dzieci.
Nie przejrzałam całego wątku, bo jest bardzo rozbudowany. Pozdrawiam wszystkie siedzące w domu mamy :)
To okres przejściowy tez to kiedyś przechodziłam.
W domu z dziećmi. Czekając na meza powrót z pracy w nowym mieście gdzie nikogo nie znałam...masakra...włączyly mi sie stare dzieje sprzed kilkunastu lat
...Teraz za oknem szarówa. Przyjdzie wiosna i człowiek wskoczy na inne obroty.
 

Jagna8

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Grudzień 2018
Postów
245
Rozwiązania
0
To okres przejściowy tez to kiedyś przechodziłam.
W domu z dziećmi. Czekając na meza powrót z pracy w nowym mieście gdzie nikogo nie znałam...masakra...włączyly mi sie stare dzieje sprzed kilkunastu lat
...Teraz za oknem szarówa. Przyjdzie wiosna i człowiek wskoczy na inne obroty.
Trafione w punkt. Ja też zawsze wyczekuję aż mąż wróci do domu.

Stałe bywalczyni tego wątku, możemy się tu rozgościć i ożywić wątek? As 76 i ZwariowanaSol, co Wy na to?
 
reklama
Do góry