reklama

Mamy z Austrii

No jest pomieszczenie ale pare schodow tam jest pozatym przemecze sie jakos i nie bede wozka zostawiac bo widze ze komus cos sie nie podoba. Tylko ze szkoda ze dopiero teraz a wczesniej bylo wszystko ok. Ale co zrobie... ;)
Dziewczyny. Zostajecie tu na swieta czy jedziecie do pl. My prawdopodobnie jedziemy ale m nie dostal narazie urlopu.... A ja na 19 umowilam sie juz do fryzjera
Mam nadzieje ze wypali wszystko
 
reklama
Anitaka może jacyś nowi lokatorzy...my jedziemy bo mężu ma przymusowy urlop i biuro zamknięte. Pracuje do czwartku włącznie więc my dopiero w piątek rano...
Uświadomiłaś mnie, że jak chce do mojej fryzjerki w PL dla której 1cm to 1cm to muszę się umówić na piątek wieczorem, albo w wigilię rano!

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Haj, oj biedne dzieciaki chorują u mnie mąż chory leży w łóżku, wygonilam go do salonu tam śpi i modlę się żeby nie złapać od niego przed samym porodem chorubska jakiegoś...
U nas niby w piwnicy można wózki trzymać, ale ja bym się bała jakoś nie ufam sąsiadom, będę trzymać w domu mimo małego plazu

Słyszałam dużo dobrego o tych parasolkach z maclarena, sama planuje zakup w przyszłości cena od 500€ w zwyż, a w Polsce jak zwykle taniej bo 1500zl już taki wypasiony, że tak powiem...

My zostajemy tutaj na święta, bo to już będzie blisko terminu porodu, ale nie ma tego złego ponieważ to będą nasze pierwsze i ostanie już święta tylko we dwoje haha
 
Lilika u nas też były święta we dwoje+brzuszek :) myślałam, że mała może wyskoczy na święta, ale nie... musiała potrzymać w niepewności [emoji14]

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Oj, zdrówka dla chorujących. U nas znów wirusówka. Ogólnie w przedszkolu 3/4 dzieci zostało w domu i jest jedno wielkie meningo-party, gdzie się człowiek nie ruszy to jakieś kaszle się słyszy lub widzi zzieleniałych ludzi. Mróz by się porządny przydał i byłby spokój, a tak całe te dziadostwo się mnoży na potęgę.
Przy Eryku teść kupił nam Hauck Apollo. Spacerówkę wykorzystałam do granic możliwości, od jazdy po błotach, polach, krzakach i lasach po chodniki. Podniszczyła się mocno, ale co ja się nią wyjeździłam, nawoziłam grzybów i zakupów to chyba drugiej takiej ze świecą szukać. Teraz Olek ma ten sam wózek, ale gondolę ubóstwia tak, że wózek od miesiąca stoi na tarasie. Chyba go na strych wyniosę, bo bezsens, by marniał na dworze. Spacerówkę trzeba będzie kupić nową, bo stary wkład to już ledwie zipie. Ale wózek to kupię dopiero, jak jaśnie księciunio się na noszenie obrazi. Bo jak znam życie, wywalę kasę na wozidło, w którym nawet tyłka nie posadzi.
My zostajemy (dzięki Bogu) w Austrii. Teściowie chyba jadą do PL. To nasze pierwsze porządne święta w nowym domu. Już sobie powoli rozmyślam co przygotować do jedzenia. Człowiek by chciał zjeść kilka dań, ale ile mogą zjeść 2,5 osoby :/ A jeszcze mąż ma 22 urodziny.
 
Dziewczyny nie wiem czy wam opowiadałam już... ale to synek koleżanki chory na białaczkę. Nie ma jeszcze roku :(
Już po przeszczepie szpiku, ale niestety w śpiączce klinicznej bo organizm nie daje rady....
Gdyby któraś miała ochotę posłać kartkę....

uploadfromtaptalk1481309799774.png


Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 

Załączniki

  • uploadfromtaptalk1481309799774.png
    uploadfromtaptalk1481309799774.png
    33,5 KB · Wyświetleń: 271
reklama
No masakra, spadło na nich z nikąd, bo wyszło zupełnie przypadkiem, a mały nie wyglądał na chorego...

Zdobrych wieści, 7dmy ząb na wierzchu, do końca weekendu będzie 8smy jak nic :) może wreszcie jakiś czas pośpimy normalnie w nocy [emoji14]

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry