reklama

Mamy z Austrii

Niestety nie lubi :( już różne próbowaliśmy, pomidorwa, kalafiorowa, brokułowa, ziemniaczna i za każdym razem nie chciał nawet skosztować. Ja sama bardzo lubię kremy, nawet mężowi posmakowały, a Filip niet. W przedszkolu jak pytam pań to też raczej je te klare Suppe z makaronem lub Backerbsen, a te kremowane to tylko skosztuje. Bo w przedszkolu to chociaż tyle, że skosztuje. Tak gadu gadu o tych zupach i chyba nagotuję krupnik, bo to mi raczej zje, a to jednak i ziemniak i kasza, warzywa, mięso też przemycę. Chociaż i ma takie dni, że "obraża" się na zupy, które wcześniej jadł
 
reklama
Adriana ja nie będę się rozpisywać co w przypadku porodu za granicą, inczej wykonanym badaniom niż w MKP i do tego cała papierologia. Zdecydowanie lepiej rodzić tutaj, dla własnego komfortu podczas porodu i spokoju w papierach po porodzie (to się ciągnie miesiącami). Co do finansów to rodząc w PL też dostaniesz KBG, ale nie na czas i być może nie w całości. No i różnie może być potem z KK. Zawsze możesz też wybrać poród ambulatoryjny i po 24h być w domu :)

Marlena ja daje sok z aceroli jak małą coś bierze, albo w trakcie. Teraz dorwałam cebion z pl. Na codzień witaminy w warzywach i owocach, ale Laura narazie wszystko ładnie je...jeszcze...ona potrafi wciągnąć nawet uparowanego pora kawałek po kawałku garściami wpychając do buzi, to samo z pietruszką czy selerem. Ja bym zwróciła, bleee....kiedyś jej się pewnie odwidzi. Narazie mam wrażenie, że za brokuła, buraki czy dynie to by zabiła :D

Vixen może wspólne posiłki pomogą, albo jak będzie widział jak Ty jesz czy coś. Najlepiej coś co wygląda zupełnie inaczej niż zwykle. Albo niech sam ugotuje wam obiad. Chociaż pewnie już wszystkiego próbowaliście...

Gesendet von meinem SM-G930F mit Tapatalk
 
Karolask dokładnie, zawsze jemy razem, angażujemy go w przygotowywanie posiłków, nawet z tatą pierogi lepił, a i tak potem nie chciał ich jeść. Ciężki przypadek. Na nasze jedzenie potrafi pokazać i powiedzieć "fuj i yuck". Zadzwoniła sąsiadka spytać co u nas, mówię do telefonu, że gotuję zupę, a Filip od razu: "Ale ja nie jestem głodny!"

Ciesz się, że Laura tak ładnie je, oby jej tak zostało :) Uparowana pietruszka lub seler - pychota! Wie dziewczyna co dobre :) ale pora takiego samego to bym chyba nie przełknęła :P

Zrobiliśmy laurkę dla taty, dziś ma urodziny. Filip sam napisał "Dla taty", tzn ja napisalam na innej kartce, a on odwzorował. Swoje imię pisze już z pamięci :D dziś mnie zaszokował, bo napisał cyfrę 2 tak o, nie pisałam mu jak wygląda. To zaraz dopisaliśmy 8, bo tyle mąż kończy dziś lat :P
 
Vixen ale wy młodzi jesteście hehe :)
No ja tego pora to jej do zupy chciałam dać i dałam jej kawałek i byłam w szoku, że ona to tak wcina... jak widzi że coś zostaje w parowarze na potem to się drze, żeby jej dać wszystko i dopiero zaczyna jeść...ale zauważyłam, że rozróżbia warzywa skubana. Ale jak słyszy milion razy, co tam teraz jesz? Aaa marchewka, to tu masz jeszcze to czy to kojarzy. Najbardziej zdziwiony był mąż jak zobaczył, (bo na codzień nie widzi jak ona je) że jej mówie to może mięsko teraz zjedz, a potem sobie kasze spróbuj, a ona sięgała po to co nazywałam :D
Dzisiaj chodzi cały dzień i męczy frytki z surowej kalarepy i podgryza bo to twarde [emoji14] Kalarepa jest dzisiaj wszędzie...


Gesendet von meinem SM-G930F mit Tapatalk
 
Oj narobiłaś mi smaka kalarepką :D to ile Ty masz lat?? Bardzo młodo wyglądasz. Jeśli w Twoim nicku jest rocznik, to tylko dwa lata starsza jesteś :)
Mądra dziewczynka!
 
Hi hi mówisz zmiana kodu na trójkę z przodu [emoji1] mnie to przeraża [emoji33] mam jeszcze dwa lata na oswojenie się z tą myślą [emoji12] nie wiem jak Ty, ale ja tak maksymalnie na 22 się czuję :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry