Hej Alicja, witamy i gratulacje
Dziewczyny w zasadzie już wszystko napisały, może tak jak pisze Karolask dobrą opcją byłoby pójść raz prywatnie żeby dostać kartę ciąży dopóki nie będziesz mieć ubezpieczenia. Chociaż mam też koleżanki które przyjeżdżały do Austrii w połowie ciąży i lekarze przepisywali badania, coś musiały za to zapłacić.
O język i poród się nie bój, dasz radę i tak jak karolask pisała, w Wilhelminenspital pełno polskich położnych

Ja co prawda rodziłam w innym szpitalu, a też trafiłam na Polki na oddziale w ogóle się tego nie spodziewając
Co do polskich ginekologów to nie polecam :-( Wiltos ma jeszcze w miarę dobre opinie, ale on chyba prywatnie przyjmuje
Z 11. Bezirku jest nas tu trochę więcej, ja również

w Wiedniu w tym roku minie 6 lat [emoji33]