Hej hej. Eryk jednak nie miał grypy, a szkarlatynę. H za to miał anginę. Ja też, ale kilka dni wcześniej dostałam od ginekologa antybiotyk, który i na anginę zaradził. Szyjka 2cm, ale w końcu zamknięta. Za to Olie ma skręconą pępowinę. Poważnie, "jak nie urok to sraczka"! W czwartek jedziemy na kontrolę.
Powiem Wam, że przestałam się już tym wszystkim przejmować. Nerwy nic nie dadzą, a ja mam już serdecznie dość. Będzie co będzie, więcej dzieci już nie planuję, a najchętniej to bym się dała powycinać przy cc.
Dziś taka piękna pogoda, to pół dnia spędziłam na leżaku, teściowa się Erykiem zajęła, a . z teściem montowali mi kuchnię.