reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Mamy z Austrii

hej hej,

a ja z mama urzeduje.... Wlasnie karmi Maje, wiec mam chwilke :tak:
maxmama, tak jak piszesz, wszystko ma swoje minusy i plusy. Ja chcialam miec 2 lata przerwy ale teraz jak tak oblicze to wychodzi, ze bede miala ok 3 lat.... No i tez dobrze. A jak rodzice wychowuje i wpajaja, ze rodzenstwo ma sie kochac i szanowac to i duza roznica nie gra roli.:tak:
Bilety te za 1,80 to chyba sa wazne jedna godzine w jedna strone, przesiadek ile chcesz. Jak chcesz jezdzic caly dzien i zmieniac kierunki to polecam tzw. Klimaticket. To jest 8 paskow, kazdy pasek na jeden dzien. Kosztuje 28,80 i wychodzi najtaniej, tzn oplaca sie od dwoch przejazdow dziennie.

Kathinka, ja tez ostatnio dochodze do wniosku, ze w dzisiejszych czasach ludzie zbyt duzo wymagaja od swoich dzieci. Rozumiem, stanowczosc powinna byc. Ale zeby takie male dziecko od razu wynosic do drugiego pokoju spac czy cos, to nie jestem przekonana do konca. No ale kazdy wychowuje jak uwaza! Wszystkie zbierzemy plony naszego wychowywania w przyszlosci. Czy wychowamy na dobrych ludzi to sie okaze... hehehe
Asiunia, wspolczuje ci, ta szefowa troche dziwna, powinna sobie wziac troche czasu dla tego dziecka!
dobra, corce sie babcia znudzila...:eek:
 
reklama
No to wyjde na wyrodna matke heheh.Ja wlasnie wynosilam Victora jak plakal,jak teraz ma focha i zaczyna to ma isc do siebie az sie uspokoi.Nie ma darcia sie przy mnie fochy moze miec ale wtedy wyciszac sie powinien u siebie i powiem wam,ze nie ma tego za duzo.Najgorzej bylo w okolicy 2 -2,5 lat wtedy jak mial bunt to szlo niezle na ostrzu noza.Pare razy polozyl mi sie na podlodze(na szczescie w domu bo na zewnatrz nie mam pojecia co bym zrobila) i go tak zostawialam.Jak mial lenia i nie mial ochoty wejsc po schodach i robil cyrk wtedy wlasnie(jedno pietro tylko do wejscia) to albo zostawal na dole i po dluzszym czasie dochodzil a jak naprawde sie wsciekal i darl to go wnioslam i zostawilam w przedpokoju az sam sie uspokajal.Nie powiem bo i przytulac sie lubimy,buziaki dawac i spedzac czas na pieszcotach,gilgotkach i takich tam:-) Nieraz tez slysze ,ze wyrosnie mamisynek ale nie wadzi mi to.Uwazam,ze i dziewczynki i chlopcy potrzebuja czyulosci rodzicow.
To wynoszenie i uspokajanie sie w innym pomieszczeniu to bylo w przypadkach napadow histerii i buntu,lenistwa i placzu o nic.Moze to i moje tlumaczenie ale przy drogim bedzie tak samo bo wiem,ze to trwa tylko chwile.Jak dziecko robi takie rzeczy czesto a rodzic noby kaze mu sie samemu uspokoic czy cos to znaczy,ze brak konsekwencji i nie zawsze jest "stanowczy" rodzic a dziecko dalej probuje wskorac swoje...chyba namieszalam ale mam nadzieje ,ze wiecie o co mi chodzi
A i po "cyrkach" Victor juz spokojny zawsze przychodzil,przeprosil i dawal buziaka i jak by nic sie nie stalo zylismy dalej i w sumie zyjemy bo rzadko ale nieraz sie zdarza i zawsze obraz ten sam.Wychodzi sam,wraca po dluzszej chwili jak juz mu zlosc przjdzie(nieraz nawet sie pobawi jak juz sie uspokoi) ale zawsze przyjdzie i przytuli sie,przeprosi i daje buziaka...wiec chyba mu potrzeba nieraz takiego wyladowania sie w samotnosci...
 
Ostatnia edycja:
kazda matka musi znalezc wlasny sposob na swoje dziecko.
to co piszesz vici, to ja sie po czesci z tym zgadzam i tez nie mam zamiaru ulegac napadom zlosci Maji. Tak apropos juz powoli zaczyna w pewnych sprawach przekraczac granice ale widzi, ze ja jestem stanowcza.
Mysle, ze tez to zalezy od dziecka. Jedne sa bardziej "podatne" na metody wychowawcze a inne beda sie drzec az do skutku..... Akurat w przypadku spania u mojej Maji bylo to trudne (daaaarla sie), ale wystarczylo, ze jestem obok niej jak zasypia i teraz problemu nie ma z zasnieciem. Czasami nie trzeba az tak drastycznych srodkow.
Ale naturalnie nie mozna dac sie zwariowac, w zadna strone....:-)
 
Widzę że troszke na temat wychowania weszłyście.
Hmmm... chyba każde dziecko jest inne ....
Ja czasem nie mam siły np. ściągac Ingi po raz milionowy tego samego dnia z
szafki i siadam obok niej i się bawimy. Chyba szczerze nie ma nic gorszego niż
uległośc wobec dziecka bardzo szybko to zauważają przechwutyją i wykorzystują.
Jestem zdania że jednak troszkę rozpieszczone dziecko powinno byc nie wiem jak to będzie jak ona za rok dwa wypowiem się na ten temat jak przez to przejdę.
Mój mąż nie jest wogóle poddatny na jej wymuszanie i chyba dobrze ktoś tym stanowczm powinnien byc. (Mi też czasem wychodzi).
Tłumacze sobie póki co że w końcu dopiero będzie miec roczek.
Świetne jest to jak przychodzi się przytuic i nie wyobrażam sobie odmówic jej tego.
Vici Podziwiam Twoją stanowczośc :cool:, mam nadzieje, że jak Inga będzie większa to też tak będe potrafiła no bo co za dużo to nie zdrowo mam znajomą co identycznie robi jak syn się buntuje i uważam że to super sposób bo dla porównania mam znajomych co dyskutują z dzieckiem i im to na dobre nie wychodzi ale to już starsze dzieci a czy pamiętasz jak u Ciebie było jak miał około roczku???
Wydaje mi się też że przy 2 będzie inaczej no bo nawet nie będe miała super dużo czasu tak jak się my przy jednym.
maxmama Tak te bilety są na 1h obojętnie gdzie jak się uwiniesz to możesz tam i spowrotem na 1 jechac;-).
kathinka To masz ciekawie z tym malowaniem:-).
Smacta jest na zatwardzenie???
Poziomeczko No widzę że odwiedzinki Ci służą:tak:nie ma to jak mama:-):-):-).


Byłam dziś z Inga u lekarza powiedział że z kupkami to już oki(jakby się powtórzyło i trwało dłużej niż 2 tygodnie to mam przyjśc).
No i dał mi tylko masc, bo ma taki jakby kaszak na paluszku biały(z tego co pamiętam to ja też takiego miałam ale mi go kosmetyczka przebiła i było po kaszaku no zobaczymy czy ta masc skuteczna).
A tak mimo kataru Inga zdrowa i wszystko oki:-):-):-).
Dziewczyny okrutnie się objadam słodkim obawiam się efektów.
 
Poziomeczka ze spaniem robilam jak radzi "niania" ale tylko dlatego,ze pominelam moment kiedy przyzwyczail sie do zasypiania przy butki i bez tego bylo ani rusz.Ania ja w pokoju ani z nim ani nijak i wtedy wykorzystalam to dochodzenie z coraz dluzszymi przerwami i po paru dniach byla malinka:-) A mial wtedy 7 mies nigdy tego nie zapomne ale zacisnelam zeby(serducho bolalo jak cholera) ale jakos mi sie udalo.Tez jestem zdania aby nie bylo zbyt rygorystycznie ale tak aby dziecko wiedzialo to rzadzi.Dyskusje z kolei sa bezsensu(tez probowalam) do malucha wtedy i tak nic nie dociera:no:
frania jak maly mial rok to byl haj laif :-D spoko masz czas jeszcze heheh.Wtedy to byly wlasnie wspinaczki(czego i tak nie oduczysz bo ciekawosc jest za duza u takiego malucha) zabawy na podlodze i spacery wielogodzinne :tak::tak:Nauka chodzenia,jedzenia i same nowinki jak dla niego i dla mnie. Uwielbialam sie z nim bawic klockami,samochodami i ksiazeczkami.A teraz uwielbiam z nim grac w planszowki co i on lubi :yes::yes:
Wlasnie nigdy nie zapomne jak uczyl sie jesc lyzeczka kaszki....oj biedna ja ,kuchnia i jadalnia....moja cierpliwosc sie konczyla po prawie godzinie kiedy bylo kupe sprzatania a dziecko po jedzeniu nadawalo sie tylko do kapieli :rofl2::rofl2:
 
Hi Kobitki.

Fajnie jest poczytać ze inne dzieci tez wchodzą na szafki i psocą i maja ataki złości albo sa leniuszkami. Wtedy doceniam uroki tego forum i wiem ze nie tylko ja mam w domu małego potworka który stara sie na swoim postawić:-);-)
Jak dziecko potrzebuje czułości i bliskości to ja mu ja daje,bo sama tez tego potrzebuje. A może tak być ze za 3 lata młody nawet nie da sie przytulic i nie będzie chciał usiąść na kolanie u mamy.
Moj maż z góry podzielił u nas role ja jestem tym złym policjantem a on tym dobrym.
Młodego cos nawiedziło od kilku dni, wtula sie we mnie a potem bach z otwartej mi w twarz:eek::no:. Uwalniam sie z jego ujęć, stawiam na podłogę i tłumaczę ze to boli, a on chce znowu mi przyłożyć. Nie mam pojęcia co mam robić, może mu lekko oddać aby poczuł ze to nie jest śmieszne??
Wczoraj wylał na siebie wodę, zdjęłam spodnie i majteczki, młody zaczął latać z gola dupka i nasikał do swojej miseczki co wcześniej mil ciasteczka, dumny ze swojej celowniczosci zaklaskał i krzyczał jjjjeeehhhhh. Myślałam ze padnę ze śmiechu, ale musiałam byz tym złym policjantem i go strofować.

Beabae-ponoć nie ma teściów doskonałych. Lepszej teściowej nie mogłabym sobie wymarzyć, a teść jest dobrym dyplomata i mamy dobry kontakt. Jak teściowa nie może czegoś z nim zdziałać to mnie posyła. Ja prawie 3 miesiące mieszkałam z nimi, i bylo ok. Mam nadzieje ze teraz tez będzie.
Asiunia- tez mi sie wydaje ze twoja szefowa powinna z dzieckiem w domu siedzieć a nie w biurze, myślę ze mogłabyś jej dyskretnie powiedzieć ze to cie rozprasza jak mały jest w biurze.
Mb-1- wpisuje wybrany temat w wyszukiwarce i mam zdjęcia. Fajne pomysły sa na - Alles rund um Wohnen und Einrichten - [SCHÖNER WOHNEN] wiele tam podpatrzyłam.

A ja w niedziele bede miala pyszny torcik:-D:-)
Pozdrowionka
 
Zapomniałam dodać ze torcik będzie od Kathiki.

Ma któraś czas i ochotę sie spotkać we wtorek???

POzdrowionka
 
Ale sie rozpisalyscie na temat wychowania! ´Ja tez jestem zdania ze kazdy powinien wychowywac po swojemu. A poza tym kazde dziecko jest inne i potrzebuje czegos innego. Ja np. moge powiedziec ze moja corcia jest od jakiegos roku bardzo grzeczna, nie mam z nia jak narazie problemow. Czasami mi tylko mialczy, a ja tego strasznie nie lubie, wiecie, jak dziecko tak marudzi bez powodu. U mnie teraz jest taka metoda, ze ja troche szantazuje:-) Jak np nie chce posprzatac w swoim pokoju (brudzic to ona potrafi) to mowie ze bajki wieczorem nie bedzie ogladac. I nie powiem, pomarudzi, pomarudzi i posprzata. Ogolnie wiec nie narzekam. Ale jak byla mlodsza to stosowalam takie metody mniej wiecej jak Vici. Wierzcie mi, ze do takiego dziecka co mala histerie ma to zadne argumenty nie dochodza puki sie nie uspokoi. I jeszcze moge powiedziec, ze jak idziemy do jakiegos sklepu to zawsze jej mowie przed, ze np. idziemy tylko poogladac, albo ze moze sobie jedna rzecz wybrac (czy to zabawke mala, czy to cukierki). I to dziala, nie robi mi cyrkow w sklepie.

A co do mojej szefowej, to zupelnie inna sytuacja. Wiecie, my mamy swoje dzieci od poczatku, znamy je, wiemy czego potrzebuja. A ona wziela malego jak juz troche przezyl. I mysle ze on potrzebuje wiecej czulosci i milosci, bo nigdy tego nie mial. A ona nie ma przeciez takiego instynktu i chyba za bardzo sie w tym wszystkim gubi. Tak mi sie wydaje. Wczoraj mi sie glupio zrobilo, bo on do mnie chcial na rece a nie do niej. Ale ja sie nim interesuje jak przyjedzie do mnie, a ona go troche olewa. Ona chce zeby sam sie soba zajal, a przeciez tak sie nie da. Ach, zycie zycie.

OK, co tam na weekend porabiacie? Ja juz sie jutra nie moge doczekac, na Oberlaa idziemy.
 
frania smecta na rozwolnienie

Sylvia ja mam czas :) we wtorek
MOze na poczatek zlap dosc mocno za reke i powiedz glosno ze to boli choc i to moze nie dzialac
U mnie Max kiedys gryzl i nic nie pomagalo tlumaczenie , krzyk , kara dopiero jak go ugryzlam i to dosc mocno bo juz sily nie mialam tak posiniona chodzilam i powiedzialam ze tak to wlasnie mame boli to przestal
Niepolecam tej metody ale u mojego syna poskutkowalo

poziomeczka co racja to racja na kazde dziecko inny sposob , ja czasem mam wrazenie ze moje szkraby wychodza z ogolnie ustalonych ram hihi we wszystkich tematach
Wazne wyczuc dziecko a kazde jest inne nawet pod jednym dachem
Moj maz twierdzi ze mamy uparciochy ale na szczescie mama uparta troche wiecej lat wiec daje rade ;)
 
reklama
dziewczynki, kazda z nas ma dobre i gorsze metody. Mysle, ze stanowczym trzeba byc napewno. I nie dac sobie w kasze dmuchac.
np. jak sie mojej Maji zabawa znudzi to kladzie sie na brzuszku, podnosi raczki i nozki do gory i placze, zeby ktos ja wzial. Umie sama usiasc, przekrecic sie i wszystko. Dzisiaj tak lezala 20 minut i marudzila, poplakiwala a ja jej nie wzielam i gadalam z mama. W koncu sama sobie usiadla.... Juz chcialam sie przemoc i ja wziac, zeby przestala krzyczec i nudzic, bo wiadomo, to wkurza. Ale jak widac, konsekwencja jest najlepsza metoda! :-)
Sylvia, Niby metoda oddawania przemoca nie jest polecana ale sama jeszcze tego nie przezylam, wiec nie wiem. Ale jak pisze Kathinka.... czasami skutkuje!
Asiunia, super metoda z tym sklepem!

pamietajmy tylko, ze to co pisza w ksiazkach nie zawsze dziala na nasze dzieci. Kazda z nas musi znalezc wlasne metody.

Sylvia, ja tez mam czas we wtorek. pisze sie!:cool2:

p.s., u nas tez to ja jestem tym gorszym policjantem.... moj maz jest miekki do Maji..... Corunia tatusia....
 
Do góry