Kurcze, napisalam wczoraj dlugiego posta i wszystko mi sie skasowalo. A ze juz czasu nie mialam to nie pisalam od nowa.
Beabea, ja tez z moja zawsze problemy mialam, jak chcialam jej poobcinac pazurki. Tez na spiocha bylo! A kiedy to nawet wlosy jej troche na spiocha ocinalam bo inaczej sobie nie dala. Ach, te dzieci!!!:-) A depreche tez troche mam. Juz od kilku tygodni doslownie nic mi sie nie chce, najchetniej codziennie po poludniu to bym spala. Nie wiem, to juz przesilenie wiosenne czy co? Dom sie az prosi o sprzatanie, nie powiem, maz sie siedzi w domu i sie stara, ale on nigdy mi nie porobi wszystkiego w domu tak jak ja chce.
W pracy mam prze.....e. Szefowa dalej z malym przychodzi, wkurza mnie to strasznie, bo on niby grzeczny ale jak to dziecko, dosc glosny. I ona go stara sie juz wychowywac, zostawia go placzacego itd. Ja to rozumiem bo dzieciom na wszystko pozwalac nie wolno, ale niech se to robi w domu a nie w pracy. Wyobrazcie sobie, czlowiek chce sie skupic a tu dziecko wyje. Dosc mam, naprawde. A odezwac sie nie moge bo to w koncu jej biuro. Ale juz jutro piatek i weekend!!! Cisze sie podwojnie bo w niedziele jedziemy na Oberlaa. I moze nas wiecej z rodzinki pojedzie, to bedzie sie mial kto Nicole opiekowac a ja sie troche zrelaksuje.
Wczoraj mialam Elternabend w przedszkolu. Mialo byc mowione o szkole a w sumie nic ciekawego sie nie dowiedzialam, podzielili nas na grupy i robilismy wszystko to co dzieci w przedszkolu robia. Nawet ciekawie bylo ale myslalam ze dowiem sie cos wiecej jak np. kiedy szkole mozna wybrac, na co zwraca uwage itd. Nie chce zeby mi mala panstwo przydzielilo do szkoly tylko ja chce wybrac. Macie jakies doswiadczenia w tych sprawach? Wiem ze w styczniu jakies pismo przyjdzie odnosnie szkoly, ale to chyba oni mi wtedy narzuca szkole, nie mam pojecia, trzeba se chyba poszukac w necie.
Co do doparzen to nie pomoge, bo nie pamietam

I chyba moja nigdy tak bardzo nie miala.
Milego dzionka zycze!!!