reklama

Mamy z Bradford

Natalka i jak tam???
Aż mnie ciary przechodzą na samo wspomnienie tych bóli:baffled: A jak dostałam tego krwotoku to znów byłam na porodówce i słyszałam wrzaski za ścianą:baffled:

Zastanawiam się czy nie pójsc z Marcelem do lekarza z tym jego niejedzeniem, myślicie że poradzi mi coś na to????? Już mi ręce opadają i codziennie przez niego ryczę:-(:-(


Edit:
Natalka się nie odzywa więc chyba pojechała już do szpitala:-) Oby Jej szybko poszło:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sylwia - a on nie chce jesc nic kompletnie, czy tylko podstawowych posilkow, a rozne serki i slodycze to chetnie?
A moze poprostu w ten sposob zwraca na siebie uwage? Pojawila sie Oliwka, mama juz nie jest tylko jego, a jak tak go karmisz, prosisz, placzesz to ma Ciebie wtedy dla siebie. Dzieci to bardzo cwane bestie. Moze warto go troszke przeglodzic. Podawac jedzonko, a jak nie chce jesc to zabierac i za 1-2 godziny powtorzyc, mysle, ze w koncu zje cos. A jesli dalej bedzie twardy to moze faktycznie trzeba isc do lekarza :baffled::-(
 
Hej!!!
O kurcze ale tu emocje. Natalka- trzymam za Ciebie kciuki. Oby szybko i bezboleśnie poszło:tak:
Sylwia.m- brrrr. Ale mnie nastraszyłaś:-D Na pocieszenie- może do Anglii w końcu zawita lato:-D
BożenaM- a pewnie, że się zdecydowaliśmy. Troszke się martwie o tą świńską grype ale mam nadzieję, że bedzie dobrze. Zresztą Filip by sie zapłakał jakbyśmy nie polecieli. On odkąd zaczęły sie wakacje to odlicza dni do wyjazdu.
Ampar- a to całkiem niedaleko mieszkałyśmy:tak: Masz chociaż większy wybór połączeń bo do Poznania całkiem niedaleko.
Tyniaiwiki- a wiesz gdzie dokładnie na BD4 bo ja tylko słyszałam, że Holme wood jest bardzo nieciekawe.

A my juz po zakupkach. Nawet udane. Jeszcze jutro musimy iść do kilku sklepów. I może wybierzemy sie na Car Boota jeśli nie bedzie padać.
Filip idzie jutro na urodziny kolegi z klasy- na 10 :baffled:
Miłego wieczoru
 
Ania w pierwszym momencie myślałam że Filip idzie na dziesiąte urodziny kolegi i pomyślałam sobie że trochę stary jak na kolegę z klasy:-D Tak to jest jak się ma dziury w głowie:-D

Kasia.j wczoraj np zjadł na śniadanie pół plasterka sera a kolejny posiłek dopiero kolację:baffled: dostał obiad, którego nie zjadł wcześniej:wściekła/y:
Serki, owoce lub inne przekąski daję tylko po zjedzonym posiłku. Słodyczy nie daję jak jesteśmy sami ( bo jak ktoś przyjdzie do nas to wiadomo sam się częstuje:baffled:).
Dzisiaj na śniadanie nie zjadł kaszki. Zrobiłam mu płatki z mlekeim to zjadł połowę:baffled: Obiadu nie tknął i dopiero na kolację zjadł 2 parówki:sorry2:
Wogóle jak widzi że idę do niego z talerzem to ucieka zanim spróbuje:-(
Takie niejedzenie trwa już dobre 3 albo 4 tygodnie bo wcześniej to miał takie okresy że raz miał apetyt a raz nie ale ogólenie chyba od marca jego waga stoi w miejscu:-(:-(
 
Tynia - ja mieszkam na BD4 na Bierley i jestem bd zadowolona:), ale toz alezyw ktorej czesci Bd4?....faktycznie na holmewood jest nie cikawie ale tylko z jednej strony reszta bd ładnie i fajnie mieskz atam moja znajoma ma socjalny do i tez jest ardzo zadowolona!

Natalka- i co tam?!chyba jednak dzisija:tak:

Sylwia- może spróbuj jak ja robiłam daj mu na sniadanie ireszte to co Ty chchesz mu dać ie to co on i stanowoczo jak nie chche to nie dawaj poiwedz z enastpeny posiłek to 2 sniadanie czy obiad i tak samo, i predzej czy pozniej on zauwazy że Ty masz nad nim wyzszosc a nie On. U mnie tak było nic nie ajdł albo to co on chche od tamtej pory krótko jesz albo nie i dopeiro nastepny posiłek. Wytrwał do 2 dnia do obiadu!!!!......A jak nie to mzoe idz i zprawdz co sie dzieje jaka przyczyna?:confused::baffled:
 
Hejo niedzielnie:-):-)

Kontaktowałam się z Natalką. Jest ciągle w domu, bóle ma nieziemskie, męczy się strasznie ale w szpitalu powiedzieli jej że mała jest wysoko i pewnie potrwa to jeszcze z dwa dni:baffled:
Napisałam jej żeby dużo chodziła, kucała, kręciła biodrami to pomoże wejśc małej w kanał rodny i może szybciej to pójdzie:baffled:

Bożena ja próbowałam też tym sposobem ale jak dla mnie to już za długo trwa. Kiedyś miał tak że jadł słabo przez kilka dni i ja się tym nie przejmowałam bo wiedziałam że za kilka dni apetyt mu wróci ale teraz to jest już jakaś masakra:-(


Miłej niedzieli babeczki:-)
 
Hej
My jestesmy juz spakowani i gotowi do drogi:-( Wielkie upały nas zegnaja , mam nadzieje ze przywieziemy ta pogode do Bradford:tak:
Natalko trzymam kciuki , badz twarda.
Sylia podczytywałam akuratw jak pisałas o swoich przejsciach, okropienstwa.
BUZIACZKI
 
Cześć!!!
Ale tu dzisiaj pustki. Ładna pogoda to i nikt nie siedzi w domku.
My bylismy rano na Car Boot ale było mało sprzedających. Kupiliśmy tylko pare rzeczy. Pózniej biegiem zawieźliśmy Filipa na impreze a sami pojechalismy do miasta. Później znowu do Morissona. A potem pospałam sobie z najmłodszym i nawet nie wiem kiedy mi niedziela minęła. Musze w końcu zabrać się za prasowanie i pakowanie. :-(
Natalka90- trzymam za Ciebie mocno kciuki.
Katin- zostaw dla mnie troszke dobrej pogody w Pl bo jak będzie padało to się załamie:sorry2:
Sylwia.m- gdyby kolega z klasy Filipa miał 10 lat to chyba chyba z 5 lat musiałby "siedzieć" w zerówce:-D
Jeśli chodzi o Marcela to nie pomyślałam, że to aż tak poważne. Strasznie malutko je. Myśle, że nie zaszkodzi z nim pójśc do lekarza. Chyba Paracetamolu na to mu nie zapisze ;-) A z tego co pamietam to w Polsce są syropki na pobudzenie apetytu. Chyba jeden z nich nazywa sie Bioaron (ale nie jestem pewna, bo kupowałam go dla Filipa pare lat temu). Może Doris mogłaby ci coś takiego przywieźć? Chyba nic innego Ci nie poradze. Mój Filip ma tez problemy z jedzeniem ale nie z ilością a jakością. Ciężko mi go przekonać do jakichkolwiek nowości. A z warzyw je ziemniaki i ogórki konserwowe:baffled: Szczerze mówiąc licze na to, że z tego wyrośnie.
Zabieram sie za robote.
Pozdrawiam
 
Czesc

Ale dzis ladne sloneczko :tak: Ja sobie w domku odpoczywam, wlasnie sie obudzilam z popoludniowej drzemki, a B zabral z rana dzieciaczki i pojechali na Brimham Rock. :-)

Sylwia - faktycznie Marcelek malo je :-( tez slyszalam o tych syropkach w PL, o ktorych Ania pisala, moja mama podawala takie mojemu bratu jak byl malutki i chyba tez pomeczylabym lekarzy, albo jak bedziesz na Baby clinic z Oliwka to tez o Marcela mozesz popytac, choc HV pewnie i tak powiedza, ze skoro nie traci na wadze to poprostu taki ma okres :baffled:

Ania - u mnie Kuba tez jadal bardzo wybrednie, ale ostatnio sie to zmienilo jak zaczal ogladac "Bylo sobie zycie" i dowiedzial sie, ze wszystko trzeba jesc, zeby byc zdrowym
 
reklama
laseczki, myslam ze po calym dniu cos bd miala do czytania?......a tu, ale dzisiaj wybaczam pewnie jak ja korzystałyście ze słoneczka:tak:
My dzisiaj spedzilsmy dzionek w Halifax dokładnie
Ogden Water, bardzo fajne miejsce na specrki w lasku:-D:-D, a w dordze powrotnej zajechalismy do bd ładnego parku gdzie mozna popływać łódką, rowerami wodnymi jest mini kolej któa za 1,20 wozi po parku i bd fajny plac zabaw dla dzieci. Marcel sie wyszalał i teraz smacznie spi:tak:

Miłej nocki pa!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry