kasia.j
Rodzinka w komplecie :)
No faktycznie dzis tutaj pusciutko bylo. Ja sie wynudzilam w domku. Kuba mi sie troche podziebil podczas dzisiejszego porannego spaceru do szkoly. Dalam mu na noc ibuprofen, mam nadzieje, ze nic sie z tego powazniejszego nie wykluje, bo w weekend B zabiera go na narty.
Ania - tak to z dzieciaczkami jest, slownictwo im sie poszerza, moj po angielsku przynosi corozniejsze slowka, ale ja na nie nie reaguje, czasem zapytam co to znaczy, bo chcialabym tez wiedziec, ale tez czasem zdarzylo mu sie powiedziec, ze glupia jestem
asinka - pewnie przyszedl na kontrole, czy dzieci nie mordujesz
tynia - domeczek sobie juz urzadziliscie, czy jakies nowosci jeszcze czekaja?
Paradosia - zobaczysz, ze za niedlugo zacznie jej brakowac polskich slow, dzis np z Kubus opowiadal babci bajke i caly czas uzywal slowka fire engine, babcia pyta co to znaczy, a on, ze to auto co gasi ogien, nie mogl sobie przypomniec polskiego slowka straz pozarna, czesto sie tak zdarza, ze zna cos po angielsku, a nie wie jak to jest po polsku
Kasiek27 - a Ty jak sie czujesz?
mojadzidzia - o tak! uwielbiam go podsluchiwac jak rozmawia z dzieciakami
Ania - tak to z dzieciaczkami jest, slownictwo im sie poszerza, moj po angielsku przynosi corozniejsze slowka, ale ja na nie nie reaguje, czasem zapytam co to znaczy, bo chcialabym tez wiedziec, ale tez czasem zdarzylo mu sie powiedziec, ze glupia jestem

asinka - pewnie przyszedl na kontrole, czy dzieci nie mordujesz

tynia - domeczek sobie juz urzadziliscie, czy jakies nowosci jeszcze czekaja?
Paradosia - zobaczysz, ze za niedlugo zacznie jej brakowac polskich slow, dzis np z Kubus opowiadal babci bajke i caly czas uzywal slowka fire engine, babcia pyta co to znaczy, a on, ze to auto co gasi ogien, nie mogl sobie przypomniec polskiego slowka straz pozarna, czesto sie tak zdarza, ze zna cos po angielsku, a nie wie jak to jest po polsku
Kasiek27 - a Ty jak sie czujesz?
mojadzidzia - o tak! uwielbiam go podsluchiwac jak rozmawia z dzieciakami

Skierował nas do dietetyka i na badanie krwi żeby upewnic sie że wsio ok, no i za 6 miesięcy kontrola



a bylo tak pieknie), nie pozwoli sobie sliniaka zalozyc, nie chcial siedziec w krzeselku przy stole, tylko jak my na krzesle, sam je, nie daj Boze sprobuj go pokarmic, albo mu cos pomoc, to rzuci lyzka i nie chce juz jesc, musi miec naprawde dobry humor albo ogladac bajke, zeby cos u niego przeforsowac. Z jednej strony sie ciesze, ze taki samodzielny, ale jak cos trzeba szybko zalatwic to meka panska.
raczej nie dam rady sie dopasowac, ale moze basen w weekend?????????