reklama

Mamy z Dublina!

wow ale fajnie Aine że babeczki rozruszyłaś, zrobimy konkurencję Limerickowi hihi. Ja jeszcze nie wiem gdzie dokładnie będziemy mieszkać i za nic w świecie się chyba nie połapię w tych numerach i nazwach, ale właśńie od tego mamy mapy.

Karolla a czemu źle wspominasz?Ja musiałabym tak do dwóch tygodni zdecydować w którym szpitalu chcę rodzić i pojęcia zielonego nie mam...:( Pomocy:szok:
 
reklama
Olivca - ja rodzilam Stasia w Rotundzie i nie mialam zastrzezen. Teraz tez tam mam zamiar ale to Ci powiem pozniej jak bylo. Mam nadzieje ze w ciagu 2 tygodni sie wszytsko wyjasni :-):-):-)
 
Witam nowe mamusie;-)

I ja rodziłam w Rotundzie- dla mnie bomba.I opieka przed i w trakcie i po- slowa złego nie moge powiedziec:tak:
Powodzenia dziewczynki
Kasia a my miałysmy kiedys plany sie spotkac.... szkoda,ze nic z tego nie wyszlo. Ale co sie odwlecze to nie uciecze ponoc ;-) Szczęśliwego rozwiąznia póki co :tak:

Ta pogoda tu :dry::wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Karolla a czemu źle wspominasz?Ja musiałabym tak do dwóch tygodni zdecydować w którym szpitalu chcę rodzić i pojęcia zielonego nie mam...:( Pomocy:szok:

zle wspominam porod , bo byl bardzo dlugi a to tylko dlatego ze miałam dostac po szesciu godzinach kolejna porcje zelu < byłam na wywoływaniu> a dostałam ja po 12 h:( bo pani ginekolog nie miala czasu... rozumiem 1 h ale az tyle ? lekka przesada , a ja juz w bolach chodziłam a rozwarcia niestety nic.. i teraz czekaj ...
polozna mloda ale sprawna i wiedziała co robic wiec spoko, ale pani ginekolog bardzo sie burzyła ze krzyczałam przy zszywaniu...
po czym pozniej okazalo sie ze moje znieczulemnie nie działa bo zylka sie przerwała... nie bede nawet tego komentowac...
pozniej juz wszyscy byli bardzo mili i pomocni :) tyle tylko ze bylam na sali gdzie bylo 9 łozek wiec nie dalo sie odpoczac ani chwili :(
a lezelismy tam ponad tydzien bo maly mial zoltaczke. 3 dni mi mowili, ze jutro juz wyjdziemy i tak codziennie , juz myslałam ze przez okno wyskocze tak bylam zmeczona...i ciagle trzeba bylo czekac bardzo dlugo na lekarza jesli chciałam sie czegos dowiedziec... masakra
ale polozne i pielegniarki super naprawde

moje kolezanki maja dobre wspomnienia z rotundy :) wiec nie wiem co ci doradzic :(
 
ojej biedna, to przeżyłaś swoje, najważniejsze, ze masz maleństwo przy sobie, wtedy to wszystko się zapomina:-):tak: Tylko no właśnie, nigdy nie wiadomo jak poród będzie przebiegał i co się może wydarzyć... Dobrze jak wszystko jest dobrze:cool2:
 
o rany karolla:szok: w szoku jestem po Twojej opowieści!!
ja rodziłam w Polsce w normalnym szpitalu w małym miasteczku, no ale warunki były wręcz sanatoryjne! w głowie mi się nie mieści, zeby aż 9 kobiet leżało na sali! nas były dwie i ciągle ktoś zaglądał, czy czegoś nie potrzebujemy itp. A tego braku znieczulenia przy zszywaniu nawet nie skomentuję...No ale tak jak Ola pisze, masz już to za sobą:tak:
 
No niestety tak tu jest... ale ja mialam to szczescie ze porod przebiegl w miare szybko i bez komplikacji takze na tej sali po porodowej lezalam 4 godziny i poszlam do domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry