reklama

Mamy z FRANCJI!

marys- co wpakowalas do torby do szpitala, jesli moge zapytac? bo ja jeszcze zadnej listy nie dostalam:/ chcialam dzisiaj do sekretariatu podejsc, ale o 16 zamykaja... i nie zdazylam. ty bedziesz rodzic w publicznym czy prywatnym szpitalu?? koszule do porodu tam daja czy trzeba miec swoja??ja narazie jedna kupilam na guziczki i dlugi rekaw, przydalaby sie jeszcze na krotki rekawek i staniki do karmienia ( ktorych nie znosze kupowac:/ mam powalajacy rozmiar 70-75 H)
u mnie trzeba sobie wziąć wszystko :) widzisz jak rodziłam Marcelka w innym szpitalu ( tez państwowo) to wszystko dawali a teraz nic nie dają.
do samego porodu to koszule ci pewnie dadzą. taka szmatkę rozchlastana wszędzie bo będą ci te czujki przyczepiać do monitorowania. no ale na później to mam koszule wzięte. 2 pidżamy to co najmniej weź bo czy zakrwawisz czy sie spocisz itp to byś miała na zmianę.
a resztę rzeczy to tak jak na każdej liście do szpitala. ja mam wszystko spakowane.
a co do tych staników do karmienia. ja strasznie ich nie lubię. bo to nie trzyma w ogóle cycków. ja se kupiłam tym razem normalny bawełniany do szpitala i juz. później będę nosić normalne staniki z fiszbinami usztywniane. dla mnie tam w cale nie przeszkadzało ze trzeba cały stanik podnieść do góry czy cyca na wierzch wyciągnąć przez miseczkę. owszem staniki szybciej sie niszczą ale jak skończysz karmić to i tak cala bieliznę wymienić będzie trzeba co cyce sie zmniejsza.

josephine ja tam ez pod względem cycowianina jakaś nawiedzona nie jestem :) tylko tak se myślę ze twego małego warto by było przetrzymać na tej twej odporności do wiosny, by nie zaczął łapać od Poldka wirusów, a Polduś przecież przedszkolny. ale jak karmisz cycem i dajesz butle i jest jemu ok to myślę ze to dobre rozwiązanie.

zoe no ty to żeś trafiła. ale tak to jest ze za granicą dla polaka największym wrogiem polak. trzymam kciuki za twoje zdrowie!!!
 
reklama
marys : no ja mam zamiar karmic jeszcze ale dodatkowo dawac MM, a cycucha to wlasnie ze wzgledu na odpornosc... ale czy do marca kwietnia dam rade to nie wiem... moze sie uda :)

zoe : witaj !!!
wspolczuje przezyc... a co do polskich lekarzy... tych na obczyznie... too tez zawsze slyszalam ze wykorzystuja ze czlowiek nie zna jezyka i zdizeraja ile sie da, i sama tez nigdy do Pl nie chodzilam!
dobrze ze poszlas do fr. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zaoszczedzisz pieniadze i nerwy!!!! a tamten by ci jeszcze wkrecal niewiadomo jakie choroby :)

pochwal sie w kim sie zakochala zoe :) bo u nas byla we wrzesniu fascynacja mala violene :) a teraz jej nie kocha juz i ja drapie!!! :/

u nas powoli, nocki ciezkie ale nie narzekam bo 2 razy lepsze niz te z okresu ciazy :) wstaje co 2,5-3h ale przynajmniej nie chodze co 20 minut do wc :) starszak troche zazdrosny, ale na malym tego nie okazuje, jemu buzi buzi i komplementy a jezdzi po nas :)
wymaga wiecej uwagi, jak daje malemu cyca to on akurat wtedy chce butle itp
na szczescie mam pomoc do domu, prezent od prababci :) powiedziala nam ze czek ktory daje ma isc na pomoc do domu zebysmy nie zwariowali i zbey na starszaku sie nasze zmeczenie nie odbilo :)
bardzo fajny gest, i takim cudem mam pomoc codziennie rano i popoludniu, praktycznie na caly etat przez 2 m-ce, bo 30h w tygodniu
takze poldek ma sie z kim bawic, dom posprzatany, troche mi pogotuje no i takim cidem jakos krecimy i jeszcze stoje na nogach :)

milego wieczorku wszystkim!!!!!!!
 
Ale tu cisza:p ja bylam u lekarza we wtorek. Mala wazy 2 kg i wszystko jest w porzadku. W czwartek mialam spotkanie z anestezjologiem. Bardzo sympatyczna pani doktor:) i tak zlecial mi caly tydzien. Do wigilij zrobilam tylko pierogi ruskie, bo brzuch mnie ostatnio pobolewal i twardnial, wiec nie mialam sily na nic:/ dzisiaj planuje wziasc sie za uszka i pierogi z kapusta- mam nadzieje, ze dam rade:) A no i w koncu mam liste ze szpitala. Musze dokupic kilka rzeczy! Marys- jak tam samopoczucie? Josephine- u ciebie co sluchac? Mona- jak tam w polsce? U nas dzisiaj wszyscy ( mam ba mysli rodzenstwo m)wyjechali do pl, nawet nie wiecie jak im zazdroszcze:((( pocieszam sie tym, ze za rok juz w trojke bedziemy sie szykowac:)
 
magda : u ciebie juz jutro pelne 33 tygodnie :) super! niewiele juz zostalo :) uwazaj na siebie i super ze u lekarza i z dzidzia OK :))))) tak trzymac!
u nas ok, ja zmeczona wiadomo... nocne karmienie, w dzien nie zawsze uda mi sie zdrzemnac ale poki co jets ok, mamy z mezem system zmian :)
my za rok tez chcemy sie wybrac na swieta do poslki, tyle ze w czworke ;)


a gdzie reszta dziewczyn ??? jak wam mija weekend ??? pewnie na przygotowaniach do swiat :)
 
Ufff ja mam dosc na dzisiaj... Rano na marchach, pozniej carrefour i lepienie uszek:/ teraz pomalowalam wlosy ( w koncu, bo odrosty juz mialam okropne i ile siwkow:/) i za jakas godz zbieramy sie do znajomej na urodziny... Zycze na pelnych obrotach:/ jutro mam zamiar robic pierogi z kapusta, chociaz wcale mi sie nie chce! Padam na twarz. Josephine- wlasnie dzisiaj wspominalam jak u ciebie bylo tyle na suwaczku i tak marzylam, zeby byc na tym etapie a teraz marze tylko o styczniu i zeby juz przeskoczylo na 37 tydzien i mala byla bezpieczna. Ogolnie to dopada mnie znuzenie ciaza i okropne bole plecow, brzuch tez twardnieje kilka razy na dzien:/ super ze maz ci pomaga:) przynajmniej nie masz wszystkiego na glowie! A wy swieta gdzie spedzacie?? Buzka i milego wieczoru:)
 
hej
u mnie leniwie
chłopaki pojechali na zakupy, a ja se odpuściłam. dziś sobota za dużo ludzi będzie, a ja juz sil nie mam.
i sobie siedzę w domku pod kocykiem :)
moj M juz na urlopie i wszystkie moje obowiązki przejął związane z Marcelkiem. wiecie jaka ja teraz mam labę ? :)
 
hej

marys : ale masz fajnie z emaz ma urlop !!!!!!!!!!!! mi tez by sie teraz przydal maz na caly etat a nie na weekendy...
w weekend przejmuje palceczke w 100% ale w tygodniu...
choc dzis nie narzekam bo zajal sie malym od 21 do 24 ( jak codzien) pozniej ja intenstywnie ( mamy kolki) do prawie 6 i wkoncu skapitulowalam i mu go znow odstawilam... nocka byla na cycuchu, pozniej kazalam robic butle bo wysiadam...
i takim cudem pospalam do.. 11 :) niech zyje mleko modyfikowane ;))))))))))))))))))))

magda : 3maj sie dzielnie, zleci zobaczysz... po 27 tygodniu odzyjesz zobaczysz... bo psychicznie bedziesz spokojniejsza... ja po 37 dostalam takiej energii ze hoho :) cala ciaze mialam ciezka, skurcze, lezenie a po 37 tyg. biegalam na zakupy, gotowalam wiecej i co tylko :) tylko sprzatac nie moglam bo mialam zakaz schylania podnoszenia szorowania napinania brzucha itp

milej niedzieli :)
a jutro 19.12 :) moj termin hehe
a maly juz skoncyzl 3 tygodnie :) niezle... ;)
 
Co to byl za dzien:). Rano zrobilam farsz do pierogow z kapusta, pozniej ikea ( kupilismy materac malej, wanienke i podklad na materac, zeby siusiu sie nie przelalo i lampke, przyda sie jak trzeba bedzie do malej wstac:). Pozniej lepienie pierogow i wlasnie skonczylam i odpoczywam:)) jutro musze wziasc sie za ogarniecie mieszkania bo juz patrzec nie moge:/ tak to jest jak ma sie jeden pokoj to mozna sprzatac, sprzatac i zadnej roznicy nie widac na nastepny dzien:(( jeszcze m chory:/ mam nadzieje, ze mnie nie zarazi :(( milego wieczoru kochane:*
 
magda : podziwiam twoja motytwacje do pierogow i zakupow :) a M. nie zarazi, nie martw sie, w ciazy ma sie lepsza odpornosc i rzadko kiedy sie cos lapîe :)
u nas za to starszak kaszle i katar...i ja mam stres z emi malego zarazi .................. normalnie ciagle cos...
 
reklama
najgorszy okres teraz z tymi chorobami:/ u nas co drugi znajomy chory i u szwagierki cala rodzina chorowala... eh oby tylko przetrzymac do wiosny:) nie znosze tutejszej zimy, zachmurzone wiecznie i ten deszcz! lepszy juz mroz i snieg hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry